Na terenie dawnego podobozu Stutthof członkowie Stowarzyszenia Poszukiwawczo-Historycznego Gulden podczas prac terenowych wydobyli metalowy element noszący słabo widoczne, ręcznie wykonane napisy. Po wykonaniu zdjęć makro udało się odczytać na nim nazwisko i nazwę miejscowości, co pozwoliło zidentyfikować właściciela przedmiotu. W wyniku analiz i dalszych poszukiwań odnaleziono potomków osoby, której dotyczyły inskrypcje. Znalezisko trafiło do dalszych badań muzealnych.
Jak odczytano inskrypcję i do kogo doprowadziło to odkrycie?
Na aluminiowym elemencie widnieje imię i nazwisko Aarne Kovala oraz wskazanie fińskiego miasta Oulu. Nadkom. Przemysław Andrearczyk wykonał zdjęcia makro, które uwypukliły wydrapane litery i cyfry. Dzięki temu ustalono, że osoba ta przeżyła wojnę, opuściła obóz i miała związek z datą 25 stycznia 1945, przypadającą na okres ewakuacji więźniów. Poszukiwacze skontaktowali się z rodziną; córka Aarne, Liise Kovala, napisała książkę opisującą wojenne wspomnienia ojca.
Jak prowadzone są poszukiwania i jakie formalności są wymagane?
Prace poprzedzają analiza map, kronik i publikacji naukowych, a następnie wybór potencjalnych miejsc badań. Członkowie stowarzyszenia stosują detektory metali oraz metody fotograficzne i kryminalistyczne, by interpretować sygnały i zabezpieczyć istotne przedmioty.
Poszukiwania zabytków odbywają się za zgodą właściciela terenu i po uzyskaniu pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków. Wyniki odkryć, takie jak guziki, monety czy przedmioty osobiste, trafiają do instytucji muzealnych w celu dalszej analizy i dokumentacji.
W jaki sposób umiejętności detektorystów wspierają działania policyjne?
Doświadczenie zdobyte podczas eksploracji pomaga przy oględzinach miejsc zdarzeń, zwłaszcza gdy trzeba odnaleźć drobne metalowe ślady. W działaniach związanych z Archiwum X policjanci wykorzystali detektor, zabezpieczając między innymi obrączkę, guziki i nóż, które mogły mieć związek ze sprawą sprzed około trzydziestu lat. W jednym z zadań zespół prowadził poszukiwania na brzegu i w wodzie, pracując przez trzy dni.