Gorączka studniówkowej nocy

19 Sty

Przedmaturalny bal to dzień, na który większość licealistów niecierpliwie czeka przez cały okres trwania szkoły średniej. Eleganckie garnitury, krawaty, wymyślne fryzury, perfekcyjny makijaż, torebki, sukienki, buty, limuzyny – tego dnia oprawa musi być wyjątkowa. Czy trójmiejskich maturzystów opanowała gorączka studniówkowej nocy?

Gdyby jakość studniówkowego balu w jakimkolwiek stopniu przekładała się na wyniki z egzaminów maturalnych, z roku na rok, słupki statystyczne pięłyby się w górę. Oprócz symbolicznego uczczenia liczby 100 dni, które maturzyści nerwowo odkreślają w swoich kalendarzach, studniówkowy bal to teraz także okazja do urządzenia i wzięcia udziału w jedynym w swoim rodzaju, luksusowym i niezapomnianym balu. Czasy, w których studniówki odbywały się w danej szkole (przeważnie na sali gimnastycznej) odeszły w niepamięć. Skromne, galowe stroje to także przeżytek. Teraz przedmaturalne bale organizuje się w wykwintnych restauracjach lub hotelach, a studniówkowy szał zakupowy rozpoczyna się już w październiku!

-Poszukiwania mojej sukienki rozpoczęłam już w połowie października – mówi Marta, maturzystka z I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku. –Co weekend odwiedzałyśmy z mamą kilka wybranych sklepów w Galerii Bałtyckiej. Ostatecznie w połowie listopada udało mi się trafić na wymarzoną kreację. Pytanie tylko: czy któraś z dziewczyn nie wpadnie na ten sam pomysł? – dodaje Marta, którą szybko uzupełnia stojąca obok niej Magda: -Też się tego obawiałam. Dlatego zdecydowałam się na uszycie własnej sukienki. Projekt zaniosłam do krawcowej. Zainspirowałam się strojem bohaterki mojego ulubionego serialu – tłumaczy.

Dziewczyny przyznają po cichu, że każda licealistka w tym dniu chciałaby wyglądać wyjątkowo, dlatego niepisana konkurencja jest rzeczą nieuniknioną. – O tym jaką, która będzie miała sukienkę słychać na korytarzu już od paru miesięcy. Zazwyczaj baza już jest i brakuje tylko dodatków: butów, torebki, pomysłu na fryzurę – tłumaczy Karolina, maturzystka z VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Komisji Edukacji Narodowej w Gdańsku.

Ciężko odnaleźć jeden, dominujący trend. Każda dziewczyna stawia na coś innego. Wiadomo jedynie, że galowy strój: biała bluzka i ciemna spódnica, już dawno odeszły do lamusa. Studniówkowe kreacje nawiązujące do klasyki to też nienajlepszy pomysł. Maturzystki coraz częściej stawiają na nowoczesne kroje wzorowane na kreacjach z modowych magazynów. W tym roku styliści prognozują wysyp błyszczących, jaskrawych, połyskujących materiałów i dużej ilości dodatków w połączeniu z prostymi krojami jednolitych sukienek. Studniówkowe stylizacje będą przypominać raczej koktajlowe kreacje, niż balowe suknie. – Starsza siostra namawiała mnie na dłuższą sukienkę, ale postawiłam na swoim, bo teraz już nikt takich nie nosi! Czułabym się jak stara baba, bo wszystkie dziewczyny decydują się na sukienkę przed kolano. Wybrałam prostą, elegancką, czarną sukienkę z ażurowymi wstawkami. – opowiada Kamila z XV Liceum Ogólnokształcącego im. Zjednoczonej Europy w Gdańsku.

Podczas gdy u jednych przygotowania do balu studniówkowego trwały już od kilku miesięcy, inni postawili na spontaniczność i odpowiednie kreacje i dodatki znaleźli w tydzień. – Nie miałem czasu na myślenie o studniówce pod tym kątem. Po krawat i koszulę pojadę w ten weekend między jednymi korepetycjami, a drugimi – śmieje się Robert z I LO. – Nie lubię zakupowego szału, tym bardziej jeśli odnosi się do jednorazowej okazji, jaką jest studniówka. Sukienkę znalazłam kilka dni przed balem. Tylko do fryzjera umówiłam się wcześniej, bo wiedziałam, że będą ogromne kolejki. – dodaje Malwina z Zespołu Szkół Inżynierii Środowiska w Gdańsku.

Innym, studniówkowym problemem okazuje się zaproszenie odpowiedniej osoby towarzyszącej. Zabranie partnera lub partnerki na studniówkowy bal staje się powoli jakimś niepisanym przymusem. – Jest na to coraz większe ciśnienie. Można nawet wynająć kogoś przez internet. Nie rozumiem tylko po co, skoro nie znam tej osoby ani trochę, to jak mogłabym się dobrze bawić? – narzeka Monika z Gdańskiego Liceum Autonomicznego.

O ile studniówkowe lokalizacje i panujące trendy zmieniają się wraz z kolejnymi pokoleniami, scenariusz samej imprezy od lat pozostaje taki sam. Z głośników zaczyna płynąć melodia poloneza, do którego zaprasza dyrekcja szkoły. W większości szkół układ taneczny uczniowie opanowywali podczas lekcji wychowania fizycznego już od listopada, więc nikt nie obawia się potknięć. – Do tańczenia poprosiły mnie dwie koleżanki, więc wystartuję w pierwszej i drugiej turze. Cóż…czego się nie robi dla dziewczyn? – wzrusza ramionami Krzysztof z I LO. – Pamiętam, że my nie mogliśmy tańczyć z kimś spoza szkoły, z osobą towarzyszącą, co było kompletną bzdurą. Nikt na szczęście nie wyprosił mojego partnera i udało nam się jakoś ten głupi przepis ominąć – wspomina Alicja, studentka psychologii na Uniwersytecie Gdańskim, która swoją studniówkę celebrowała w 2010 roku.

-Nie każdy ulega studniówkowemu szaleństwu, ale dużo słyszy się o tych wszystkich limuzynach wynajmowanych na ten dzień. Nie odmówiłbym takiej przyjemności, ale nie mam ciśnienia. Gdyby znajomi zaproponowali to pewnie zrobilibyśmy jakąś zrzutę. Dobry bifror nie jest zły…- opowiada Kamil z II Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku. Trójmiejscy przewoźnicy wiedzą, że to dla nich niepowtarzalna okazja. W okresie przed studniówkowym zadbali o dobrą reklamę i oferują maturzystom specjalne zniżki.

Każdego roku maturzyści ulegają także magii studniówkowych przesądów. Uważa się, że zastosowanie się do nich ma zapewnić powodzenie podczas majowych egzaminów i choć sami zainteresowani doskonale wiedzą, że to tylko przesądna zabawa, stosują się do nich bez mrugnięcia okiem. Dziewczynom, szczęście ma przynieść czerwona bielizna – majtki i podwiązka na lewej nodze. W przypadku panów uważa się, że każdy maturzysta powinien wystąpić w dopasowanym krawacie i dobrze skrojonym garniturze, który posłuży mu również podczas egzaminu dojrzałości. Maturzyści i maturzystki muszą pamiętać także o dokładnym wypastowaniu butów – koniecznie tylko w jednym kierunku. Niektórzy decydują się także na zawiązanie na nadgarstku czerwonej nitki. Jeśli nitka nie zerwie się do matury – sukces gwarantowany! Ponadto, jeśli chcesz uzyskać satysfakcjonujące wyniki, od momentu studniówkowego balu unikaj…fryzjera. Według przesądów to właśnie w czuprynie kryje się inteligencja i życiowa mądrość każdego maturzysty.

 No to co? Poloneza czas zacząć! Trzymamy za Was kciuki!

A Wy? Jak wspominacie własną studniówkę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.