Jak sięgają korzenie Jarmarku Jagiellońskiego?
Dzieje wielkich targów w Lublinie sięgają końca XIV stulecia, kiedy to miasto stało się ważnym punktem na handlowej mapie Europy Środkowo-Wschodniej. Wszystko rozpoczęło się od przywileju króla Władysława Jagiełły z 1392 roku, który ustanowił pierwszy jarmark na Zielone Święta. Ten akt prawny dał impuls do rozkwitu wymiany towarowej i uczynił z grodu nad Bystrzycą miejsce spotkań kupców z odległych krajów.
Kolejnym przełomem była decyzja Kazimierza Jagiellończyka, który w 1448 roku – w podzięce za wsparcie w konflikcie z możnowładczą opozycją – zwiększył liczbę jarmarków do trzech, a ostatecznie do czterech w ciągu roku. Każdy z nich przypadał na inną porę roku: 2 lutego (Gromniczna), na Zielone Święta, 15 sierpnia (Wniebowzięcie NMP) i 28 października (św. Szymona Judy). Dzięki temu przez kolejne dziesięciolecia do miasta zjeżdżali handlarze z Gdańska, Krakowa, Lwowa, a także z Włoch, Francji, Persji czy Turcji.
„Lublin XV i XVI wieku żył rytmem jarmarków” – podkreślał wybitny historyk prof. Henryk Samsonowicz, oddając istotę tamtych czasów.
W okresie świetności na lubelskich placach można było nabyć płótna z Flandrii, kobierce z Persji, węgierskie wina, wschodnie korzenie i futra z Litwy. Z czasem, gdy znaczenie handlu lądowego malało, jarmarki podupadły – podobnie jak samo miasto. Na szczęście współczesna odsłona nawiązuje do tamtej wielokulturowej atmosfery, przywracając pamięć o bogatej przeszłości.
Czym jest Re:tradycja – Jarmark Jagielloński?
Współczesny festiwal, funkcjonujący od lat pod marką Re:tradycja – Jarmark Jagielloński, wyrósł na największe wydarzenie kultury ludowej w Polsce. Jego formuła opiera się na trzech sierpniowych dniach, podczas których Stare Miasto i Błonia pod Zamkiem zamieniają się w żywą scenę łączącą rzemieślników, artystów i gości z całego kraju oraz z zagranicy. Wstęp na wszystkie punkty programu pozostaje bezpłatny, co przyciąga dziesiątki tysięcy odwiedzających.
Organizatorzy podkreślają, że myślą o jarmarku jak o wielkiej wystawie sztuki tradycyjnej, na której można nie tylko oglądać prace mistrzów, ale również je kupować, a nawet samemu spróbować sił w dawnych technikach. Warsztaty, koncerty i pokazy tworzą unikalną przestrzeń, gdzie dziedzictwo spotyka się ze współczesną wrażliwością. Z roku na rok ta misja przyciąga zarówno twórców z Polski, jak i przedstawicieli innych kultur, co nadaje wydarzeniu otwarty, międzynarodowy charakter.
„Chcemy pokazywać, że kultura ludowa wciąż jest żywa i bywa inspirująca dla kolejnych pokoleń” – deklarują pomysłodawcy festiwalu.
Jakie atrakcje czekają na gości?
Zarówno stałym, jak i nowym uczestnikom Jarmark Jagielloński oferuje bogaty wachlarz doznań – od dźwiękowych, przez wizualne, po praktyczne. Przez trzy dni w zaułkach Starego Miasta rozbrzmiewają melodie tradycyjne grane na instrumentach charakterystycznych dla regionów Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, a stragany kuszą wzorami tkackimi, rzeźbą, ceramiką i koronkami.
Muzyka i taniec na festiwalu
Muzyka stanowi jeden z dwóch filarów wydarzenia – obok rzemiosła. Na scenach plenerowych można usłyszeć zarówno wierne, źródłowe wykonania pieśni obrzędowych, jak i śmiałe fuzje z gatunkami współczesnymi. W repertuarze pojawiają się między innymi melodie pomorskie, norweskie brzmienia doliny Gudbrandsdalen czy polskie i fińskie tańce tradycyjne.
Równie dużą popularnością cieszą się otwarte potańcówki i warsztaty ruchowe. Podczas edycji 2025 uczestnicy uczyli się norweskiej polski, fińskiego schottisa oraz podlaskich zabaw korowodowych. Instruktorami są doświadczeni muzycy i tancerze, którzy z pasją przekazują znajomość dawnych form – bez względu na poziom zaawansowania gości.
Rękodzieło i warsztaty twórcze
Dla wielu odwiedzających największym magnesem okazuje się możliwość dosłownego dotknięcia tradycji – poprzez kilkugodzinne zajęcia z mistrzami rzemiosła. Techniki tkackie, hafciarskie, koronczarskie i plecionkarskie odradzają się w rękach uczestników, którzy z pomocą prowadzących wykonują własne przedmioty. Przykładowo, w poprzedniej edycji Barbara Wandzel uczyła tworzenia bukietów z krepiny inspirowanych żywieckimi wieńcami, Ryszard Machowski odsłaniał tajniki wyplatania koszy z wikliny, a Anna Rospondek wprowadzała w precyzyjną sztukę frywolitki.
Każda pracownia staje się miejscem bezpośredniego kontaktu z mistrzem, co – jak podkreślają organizatorzy – odróżnia jarmark od biernego zwiedzania muzeum. Goście mogą wziąć udział także w warsztatach budowy tradycyjnych instrumentów, wiązania siatki iglicowej czy haftu krzyżykowego w stylu karpackim.
Szczególną wartość mają zajęcia ukazujące rzemiosła z innych krajów, na przykład fińskie gry i zabawy zapaśnicze (siłowanki i mocowanki), które w 2025 roku poprowadziła grupa Kartellet. Wszystko odbywa się w kameralnych grupach, co sprzyja wymianie doświadczeń i autentycznemu dialogowi między pokoleniami.
Gdzie i kiedy odbywa się impreza?
Tegoroczna odsłona Jarmarku Jagiellońskiego odbędzie się w dniach 22–24 sierpnia 2026 roku, ponownie na terenie Starego Miasta w Lublinie oraz na Błoniach pod Zamkiem. Lokalizacja nie jest przypadkowa – wąskie uliczki, zabytkowe kamienice i otwarte place tworzą naturalną scenografię dla festiwalowego życia. Dojście do wszystkich atrakcji jest proste, a organizatorzy dbają o czytelne oznakowanie.
Wstęp na wydarzenia pozostaje bezpłatny przez cały weekend. Na część warsztatów obowiązują jednak wcześniejsze zapisy – szczegółowy harmonogram i formularze zgłoszeniowe publikowane są na stronie internetowej festiwalu na około miesiąc przed rozpoczęciem. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w pracowniach rzemieślniczych warto śledzić informacje na bieżąco.
Warsztaty i przykładowe aktywności z poprzednich lat
W minionych edycjach lista zajęć była długa i obejmowała propozycje zarówno dla dorosłych, jak i dla rodzin z dziećmi. Aby lepiej zobrazować różnorodność oferty, warto spojrzeć na wybrane punkty programu:
- norweskie melodie skrzypcowe z Niną Fjeldet – warsztaty dla osób grających na własnym instrumencie,
- haft krzyżykowy inspirowany wzorami karpackimi, prowadzony przez Małgorzatę Polańską-Kubiak,
- podstawy wiązania siatki iglicowej, czyli archaicznej techniki koronkowej,
- spotkanie z Janiną Pydo przy śpiewie obrzędowym i pieśniach z regionu,
- tworzenie kryształków ze słomy, budowa gwizdków i malowanie zakładek dla najmłodszych.
Podobnie rozwinięty zestaw tematów planowany jest także na rok 2026 – wstępne zapowiedzi wskazują zarówno na powrót sprawdzonych mistrzów, jak i udział nowych twórców z Polski i Europy. Warto obserwować oficjalne kanały festiwalu, aby nie przegapić momentu otwarcia zapisów.