Katarzyna Nosowska wystąpiła w Operze Leśnej (RELACJA)

18 Cze

Katarzyna Nosowska wystąpiła podczas koncertu z okazji 110-lecia Opery Leśnej . Wydarzenie  odbyło się w Sopocie 15 czerwca 2019 roku. Kto nie był, niech żałuje!

 „Nerwy i wiktoriańscy lekarze”, to piosenka, którą Nosowska zaśpiewała bez odsłuchu. Problemem były zepsute słuchawki artystki. Dzięki temu widzowie mieli zapewnioną dodatkową rozrywkę. Katarzyna Nosowska zachowała zimną krew i w czasie, kiedy problem był rozwiązywany, zabawiała publiczność. Żartowała z siebie, mówiąc, że może głuchnie, ale także udawała, że zapowiada swój koncert. Opera Leśna kojarzona jest Festiwalem, który odbywa się w nim od wielu lat. Piosenkarka zażartowała, że mamy 3 dni festiwalu w jednym, w końcu zapewniła nam kabaret. Artystka musiała dwukrotnie zmienić słuchawki, co zdarzyło się po raz pierwszy w jej wieloletniej karierze.

Publiczność miała okazję wysłuchać 19 utworów, zarówno z najnowszej płyty „Basta”, ale także dawne dzieła artystki i covery. Kasia Nosowska nie była jedyną osobą, która tego wieczoru śpiewała. Podczas wykonywania utworu „Mówiła mi matka” wystąpił z nią jej syn Mikołaj. Za to przy piosence „Boję się” nie mogło zabraknąć rapera, z którym nagrała ten utwór – Łona.

Muzyka Katarzyny Nosowskiej zmieniła się na klubową, ale jej teksty mają niesamowitą moc. Nie są to słowa, które powstały tylko po to by dobrze się ich słuchało. Artystka śpiewała o negatywnych doświadczeniach ludzi z dzieciństwa czy o zdradzie, jednak nie zapomniała o nadziei na lepsze jutro. Przed wykonywaniem utworów opowiadała, o czym będą, a po każdej piosence dziękowała publiczności za oklaski. Widać, że doświadczyła wiele w swoim życiu, co dało jej inspirację.

Nosowska ostrzegła publiczność, że osoby, które przyszły wysłuchać spokojnej muzyki mogą się zawieść, bo tego już od niej nie dostaną. I trzeba przyznać, że dotrzymała słowa. Elektronika opanowała instrumenty, które grały bardzo głośno, aż chwilami trudno było usłyszeć wokalistkę. Trzeba przyznać, że wszystko działało w idealnej harmonii. Muzyka, światła i wyświetlane w tle filmiki. Wszystko było do siebie dopasowane, a co ważniejsze wzmacniało przekaz, który wypływał z wyśpiewanych słów.


Po trwającym nieco ponad godzinę występie artystka podziękowała publiczności, ale też przedstawiła osoby, które z nią grały. Jak można się spodziewać, domagano się bisu. Katarzyna Nosowska wróciła na scenę i zaśpiewała jeszcze dwie piosenki, kończąc koncert utworem „Jeśli wiesz co chcę powiedzieć.

Fot. Karolina Misztal.

Autor: Marta Owsianik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.