BOTO rusza z repertuarem teatralnym

15 Kwi

W nowej przestrzeni teatralnej w Sopocie – Teatrze BOTO – w kwietniu zaplanowano prezentacje dwóch spektakli. Sprawdźcie, jaki repertuar przygotowano! 

REPERTUAR TEATRU BOTO NA KWIECIEŃ:

16.04. (sobota), godz. 20:00 – „Nord-Ost”
17.04. (niedziela), godz. 20:00 – „Nord-Ost”
24.04. (niedziela), godz. 19:00 – „Zielony Mężczyzna”
25.04. (poniedziałek), godz. 19:00 – „Zielony Mężczyzna”

Bilety na wszystkie spektkale w cenie 35 zł (normalny), 30 zł (Karta Sopocka, Emeryci), 20 zł (studenci, uczniowie) można nabyć w barotece lub zarezerwować pod adresem: gorka@boto.art.pl. UWAGA: rezerwacje należy odebrać najpóżniej 3 dni przed wydarzeniem.

INFORMACJE O SPEKTAKLACH:

„NORD-OST”

Tekst: Torsten Buchsteiner

Przekład i reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Justyna Bartoszewicz, Magdalena Boć, Sylwia Góra Weber

Multimedia: Tomasz Weber

Czas trwania: ok. 90 min

Premiera: 28.08.2013 r. godz. 21:00 (Scena Letnia Teatru BOTO w Młodym Byronie, spektakl zrealizowany w ramach Festiwalu i Rezydencji Artystycznej Sopot Non-Fiction 2013).

23 października 2002 r., w trakcie musicalu „Nord-Ost” Alekseia Ivaschenko i Georgiia Vasilyeva, moskiewski teatr na Dubrowce opanowali czeczeńscy bojownicy. Przez 57 godzin przetrzymywali pod bronią ponad 800 widzów. Trzeciego dnia oblężenia rosyjskie siły specjalne przeprowadziły szturm na teatr z użyciem tajemniczego gazu usypiającego. Dzięki temu antyterroryści mogli bezpiecznie wejść do budynku, zabijając jednak na miejscu 40 terrorystów. W akcji zginęło także 133 uśpionych zakładników (dzieci, kobiet i mężczyzn), którzy zatruli się gazem.

Sztuka Torstena Buchsteinera zestawia dramat trzech kobiet: młodej Czeczenki – bojowniczki, tzw. „czarnej wdowy”, łotewskiej lekarki z karetki pogotowia stacjonującej przy teatrze i mieszkanki Moskwy, która wraz z mężem i córką wybrała się tego feralnego wieczoru na spektakl. Trzy kobiety, silne i niezależne, w kwiecie wieku, nagle wykolejone  z codzienności przez tę samą katastrofę i los, który każdej z nich przeznaczył inne zadanie. Niemiecki dramaturg wczuwa się w mistrzowski sposób w swoje bohaterki i z wielkim zrozumieniem ich osobistych motywacji, daje im w sztuce „Nord-Ost” możliwość wypowiedzi, wspomnień, znalezienia słuchacza, odreagowania emocji, przerobienia traumy, a przede wszystkim możliwość przeżycia żałoby. Bo mimo, że wszystkie tak bardzo różnią się od siebie, Buchsteiner łączy ich wspólnym mianownikiem: każda jest wdową, ofiarą konfliktu rosyjsko-czeczeńskiego, i tą, która po odejściu partnera została i musi uporać się ze świadomością osamotnienia, poczuciem bezradności, z agresją, rozpaczą i budowaniem na gruzach nowej przyszłości.

Autorowi udało się wykreować trzy wspaniałe role dla aktorek i stworzyć sztukę, która nie tylko w przejmujący sposób balansuje na pograniczu teatralności i dokumentu, ale która mimo, że powstała kilka lat temu i opowiada o wydarzeniach z roku 2002, wciąż na nowo zaskakuje swoją aktualnością. Równolegle zapisane monologi Zury, Tamary i Olgi tworzą poruszającą opowieść o dramacie, jaki sprowadza na ludzi terroryzm: okrutna, dwuznaczna zmora naszych czasów.

plakat całoczerwone profil

„ZIELONY MĘŻCZYZNA”

Tekst i dramaturgia: Jakub Roszkowski

Reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Sylwia Góra Weber, Grzegorz Sierzputowski

Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska

Stylizacja: Jaga Hupało

Muzyka: Marcin Mirowski

Scenografia: Tomasz Weber

Czas trwania: ok. 70 min

Premiera: 17.06.2011 r., godz. 19:00 (Dworek Sierakowskich w Sopocie)

„Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo  i szczęśliwie…”.

„Zielony mężczyzna” to druga, po zaskakującym debiucie „Morze otwarte”, sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego utrzymana w bajkowym klimacie. Mężczyzna – samotnik, melancholik i pesymista, kobieta – piękna, dobra i niewinna to reprezentanci dwóch przeciwstawnych światów. Lecz happy end wydaje się możliwy, bo przecież dobro zawsze wygrywa, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Bo tak to już w bajkach jest. Zarówno tych opowiadanych na dobranoc, autorstwa Hansa Christiana Andersena, jak i tych „made in Hollywood”. Lecz nie tym razem. Bo nic nie jest tylko dobre lub tylko złe, białe lub czarne. Wszystko tonie w różnych odcieniach szarości, szarości codzienności. W miarę rozwoju akcji, baśniowa poświata znika jak różdżką odjąć i okazuje się jedynie przykrywką do opowiedzenia historii bardzo realnej, bardzo współczesnej. Historii dwojga ludzi poszukujących miłości, zrozumienia, ciepła i bliskości. A jak to w relacjach między ludźmi bywa, nie zawsze jest jednoznacznie i wprost.

>>ZOBACZ TAKŻE: Teatr BOTO otwarty! (FOTO)<<

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.