Strona główna  /  Turystyka  /  Najstarsze miasto w Polsce – które z nich zasługuje na ten tytuł?

Najstarsze miasto w Polsce – które z nich zasługuje na ten tytuł?

🟅 AI
Mężczyzna w historycznym stroju na tle średniowiecznej zabudowy polskiego miasta w świetle zachodzącego słońca.

Pytanie o najstarsze miasto w Polsce nie ma jednej odpowiedzi – wszystko zależy od przyjętych kryteriów. Według daty aktu lokacyjnego palmę pierwszeństwa dzierży Złotoryja, która otrzymała prawa miejskie przed 1211 rokiem, jednak to Kalisz, wzmiankowany już w II wieku n.e. przez Ptolemeusza, od XV wieku jest tradycyjnie uznawany za kolebkę polskich miast. Poniżej przyglądamy się argumentom historycznym, archeologicznym i prawnym, które rozstrzygają ten wielowiekowy dylemat.

Od czego zależy określenie najstarszego miasta?

W potocznej świadomości tytuł najstarszego miasta w Polsce przypisuje się zwykle Kaliszowi, co ma solidne oparcie w piętnastowiecznych kronikach. Prześledzenie dostępnych źródeł pokazuje jednak, że badacze rozróżniają przynajmniej trzy niezależne od siebie kryteria starości: pierwszeństwo w dokumentach pisanych, wiek udokumentowanych śladów osadnictwa oraz formalną datę nadania praw miejskich. Każdy z tych tropów prowadzi do innego ośrodka i rodzi osobne spory interpretacyjne.

W XIII wieku na ziemiach polskich upowszechnił się zwyczaj lokowania miast na prawie niemieckim, co oznaczało nadanie osadzie odrębnego, spisanego zbioru przywilejów regulujących ustrój, handel i sądownictwo. Dla historyków taki akt stanowi najpewniejszy, niepodważalny punkt na osi czasu – datę narodzin miasta w sensie prawno-ustrojowym. Osady, które istniały wcześniej nieraz przez setki lat, z formalnego punktu widzenia stawały się miastami dopiero z chwilą wystawienia dokumentu lokacyjnego.

Dla odmiany archeolodzy zwracają uwagę na zwartość zabudowy, obecność fortyfikacji i wielkość skupisk ludzkich już we wczesnym średniowieczu. W tej optyce rozstrzygająca jest nie pieczęć na dokumencie, ale układ przestrzenny grodu, funkcje handlowe i administracyjne, które pełnił on na długo przed spisaniem przywileju. Przykłady Krakowa czy Wolina dowodzą, że prehistoryczne założenia protomiejskie wyprzedzały lokacje nierzadko o kilkaset lat.

Kalisz – miasto o legendarnym rodowodzie

Sława Kalisza jako najstarszego polskiego grodu sięga czasów rzymskich. W II wieku n.e. aleksandryjski uczony Klaudiusz Ptolemeusz umieścił w swoim dziele „Geografia” nazwę Calisia, nanosząc ją na trasę Szlaku Bursztynowego łączącego Imperium Rzymskie z wybrzeżami Morza Bałtyckiego. Tej właśnie wzmiance Jan Długosz, piętnastowieczny kronikarz i autor „Roczników…”, przypisał tożsamość z późniejszym Kaliszem, nadając miastu symboliczną rangę najstarszego w Królestwie Polskim. Do dziś samorząd obchodzi hucznie kolejne jubileusze, odwołując się do roku 160 n.e., choć w środowisku naukowym nie ma pełnej zgody co do rzeczywistej lokalizacji ptolemeuszowej osady.

Na mapie Ptolemeusza z II wieku pojawia się miano Calisia, zlokalizowane wzdłuż bursztynowego szlaku – to właśnie tę wzmiankę Jan Długosz uznał za dowód na prastary rodowód Kalisza.

W cieniu ptolemeuszowej zagadki

Dyskusja wokół Calisii trwa od stuleci i dotyczy przede wszystkim braku twardych dowodów archeologicznych bezpośrednio w granicach dzisiejszego miasta. Co prawda w okolicach Kalisza odkryto bogate znaleziska rzymskich importów, co pośrednio potwierdza przebieg szlaku przez ten rejon, ale nie odnaleziono struktur osadniczych z okresu wpływów rzymskich, które można by jednoznacznie powiązać z nazwą zapisaną przez Ptolemeusza. W ten spór włączają się również językoznawcy, wywodzący miano Kalisza nie od łacińskiej Calisii, lecz od prasłowiańskiego słowa kał, oznaczającego bagno.

Niezależnie od tych kontrowersji, dzieje osadnictwa nad Prosną sięgają bezsprzecznie środkowej epoki kamienia. Archeolodzy datują pierwsze ślady obecności człowieka w tym miejscu na około 8300 lat p.n.e., co czyni okolice miasta jednym z najdłużej nieprzerwanie zamieszkałych obszarów na ziemiach dzisiejszej Polski. W IX stuleciu na lewym brzegu rzeki powstał słowiański gród, dając faktyczny początek osadzie, która z czasem przeobraziła się w prężny ośrodek wczesnopiastowski.

Lokowany na nowym, bezpieczniejszym miejscu gród na Zawodziu urósł do imponujących rozmiarów – po rozbudowie jego powierzchnia wynosiła 17,5 tys. m², co stawiało go wśród największych założeń obronnych ówczesnej Wielkopolski. Decyzję o przeniesieniu centrum osadniczego właśnie w to miejsce podjął po 1233 roku śląski książę Henryk Brodaty, dostrzegając walory strategiczne położenia nad rzeką.

Przywileje i statuty pod panowaniem Piastów

Szacuje się, że około 1257 roku książę Bolesław Pobożny nadał Kaliszowi przywilej lokacyjny na prawie średzkim, będącym odmianą prawa magdeburskiego, co formalnie wprowadziło osadę do rodziny miast o nowoczesnym jak na owe czasy ustroju. Przywilej ten odnowił później Przemysł II, a do dziś w układzie urbanistycznym starówki przetrwały ślady tamtego rozplanowania: podłużny, prostokątny rynek z rozchodzącą się regularną siatką ulic.

W tym samym stuleciu Bolesław Pobożny zapisał się w dziejach miasta jeszcze jednym aktem – 16 sierpnia 1264 roku wydał Statut Kaliski, jeden z pierwszych w Europie zbiorów praw gwarantujących mniejszości żydowskiej wolność osobistą, swobodę wyznania oraz bezpieczeństwo podróżowania i handlu. Od XIII wieku na terenie grodu funkcjonowała prężna dzielnica żydowska, a Statut, rozszerzony później przez Kazimierza Wielkiego na całe Królestwo, stał się na kilka stuleci podstawą prawną dla społeczności żydowskiej w Polsce.

Wiek XV i XVI to okres największego rozkwitu Kalisza, napędzanego między innymi przez sprowadzonych w 1584 roku jezuitów, których fundacja stała się impulsem do rozwoju szkolnictwa i kultury. Prymas Gnieźnieński Stanisław Karnkowski, inicjator tego przedsięwzięcia, przyczynił się do umocnienia rangi ośrodka na mapie intelektualnej Rzeczypospolitej. Kres prosperity przyniosły jednak kolejne klęski – bratobójcza bitwa z 1706 roku między wojskami Stanisława Leszczyńskiego a Augusta II Mocnego oraz katastrofalny pożar w 1792 roku, który strawił niemal całą tkankę miejską.

W roku 1792 ogromny pożar strawił praktycznie całe miasto, a zniszczenia okazały się tak dotkliwe, że przetrwała zaledwie znikoma część zabudowy z poprzednich stuleci.

Największe kataklizmy i skala zniszczeń

Dzieje Kalisza naznaczone są nieustającym cyklem destrukcji i odbudowy. Po włączeniu w 1815 roku do Królestwa Polskiego miasto zaznało krótkiego okresu prosperity, szczególnie w sektorze włókienniczym, jednak czas ten został brutalnie przerwany wraz z wybuchem I wojny światowej. W sierpniu 1914 roku oddziały pruskie dokonały planowego ostrzału i wypędzenia ludności, w wyniku czego zniszczeniu uległo aż 95% staromiejskiej zabudowy. Z blisko 70-tysięcznego miasta ocalało wówczas zaledwie około 5 tysięcy mieszkańców, a skala dewastacji przekraczała nawet tę, jakiej doświadczyła później powstańcza Warszawa.

Odbudowa Kalisza w dwudziestoleciu międzywojennym, prowadzona z inspiracji prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, była pierwszą w historii Polski operacją urbanistyczną o tak gigantycznym rozmachu. Jej symbolem stał się neorenesansowy ratusz z charakterystyczną wieżą, która do dziś góruje nad prostokątnym rynkiem i mieści ekspozycję poświęconą burzliwym losom miasta. Po raz kolejny zabudowa ucierpiała w 1939 roku, gdy po wcieleniu do III Rzeszy i utworzeniu rejonu „Kraj Warty” Niemcy rozpoczęli likwidację getta i masowe wysiedlenia ludności żydowskiej, zamykając istnienie wielowiekowej, kultywowanej od czasów Statutu Kaliskiego wspólnoty.

Na przestrzeni wieków Kalisz nie tylko trawiły pożogi wojenne, ale i podlegał zasadniczym zmianom administracyjnym. Do 1938 roku przynależał do województwa łódzkiego, czego pamiątką jest nazwa drugiego co do wielkości dworca w Łodzi – Łódź Kaliska. Samo miasto położone jest w malowniczej dolinie rzeki Prosny i rozlega się na powierzchni niespełna 70 km², a współcześnie zamieszkuje je około 94 tysięcy osób.

Co warto dziś zobaczyć w mieście nad Prosną?

Mimo kataklizmów, które wielokrotnie ścierały miasto z powierzchni ziemi, Kalisz wciąż przyciąga pasjonatów historii splotem zabytków średniowiecznych, dziewiętnastowiecznych i modernistycznych. W sercu starówki znajdziemy zarówno relikty pierwszych piastowskich grodów, jak i architekturę, która powstała dosłownie na zgliszczach wielkiej wojny. Współczesny turysta ma tu do dyspozycji trasę prowadzącą przez kilkanaście stuleci dziejów – od pogańskich legend po ery nowoczesnego przemysłu.

Oto miejsca, które budują dzisiejszą tożsamość tego szczególnego ośrodka miejskiego:

  • neorenesansowy ratusz z wieżą widokową i ekspozycją o dawnym Kaliszu,
  • Katedra św. Mikołaja ze sklepieniem gwiaździstym i kopią zaginionego obrazu „Zdjęcie z krzyża”,
  • półokrągła Baszta Dorotka z przełomu XIV i XV wieku,
  • Rezerwat Archeologiczny na Zawodziu z bramą, palisadą i wieżą obronną,
  • Muzeum im. G.J. Osiakowskich z kolekcją przedmiotów związanych z miastem.

Gotyk, legendy i rekonstrukcje

Wznosząca się nieopodal rynku Katedra św. Mikołaja to świątynia ufundowana przez księcia Bolesława Pobożnego, w której reprezentacyjne sklepienie gwiaździste sąsiaduje z barwną polichromią ukazującą sceny z życia donatora. W jej wnętrzu przez dekady wisiał obraz Rubensa zatytułowany „Zdjęcie z krzyża”, który zaginął około pół wieku temu w niejasnych okolicznościach – spekuluje się, że spłonął w pożarze, choć nie można wykluczyć kradzieży. Dziś możemy podziwiać jedynie wiernie odtworzoną kopię dzieła.

Za Bazyliką św. Józefa, na skraju parku miejskiego, wznosi się najbardziej baśniowa pamiątka średniowiecza w całej Wielkopolsce – Baszta Dorotka. Ta półokrągła wieża, będąca niegdyś elementem fortyfikacji, udostępniana jest zwiedzającym od kwietnia do października, a w swoim wnętrzu kryje zarówno ekspozycję Centrum Legend i Baśni, jak i historię o córce starosty uwięzionej przez ojca z powodu miłości do ubogiego szewczyka Marcinka. Pomnik dzielnego rzemieślnika stoi przed basztą do dzisiaj, a kaliska wersja szekspirowskiego dramatu należy do najbarwniejszych opowieści regionu.

W bliskim sąsiedztwie rozciąga się Sanktuarium św. Józefa ze skarbcem pełnym relikwii i dzieł sztuki, a kilkaset metrów dalej, w centrum dawnej dzielnicy żydowskiej, działa Muzeum im. G.J. Osiakowskich. Zgromadzone tam przedmioty – od codziennych sprzętów po wyroby z miejscowej fabryki lalek Adama Szrajera – składają się na opowieść wyłącznie o Kaliszu, bez rozpraszających eksponatów z innych regionów.

Piastowski gród i jego otoczenie

Najstarsze jądro osadnicze Kalisza znajduje się obecnie na terenie Rezerwatu Archeologicznego na Zawodziu. W miejscu dawnego grodu Piastów, którego rozkwit przypadł na panowanie Mieszka III Starego, zrekonstruowano bramę wjazdową z palisadą, most, wieżę obronną oraz kilka drewnianych chat. Dzięki temu możemy niemal namacalnie dotknąć realiów życia sprzed tysiąca lat, a w sezonie letnim – podczas Jarmarku Archeologicznego w lipcu i Biesiady Piastowskiej w sierpniu – uczestniczyć w pokazach rzemiosł i turniejach.

Rezerwat stanowi część Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej, a uzupełnieniem zwiedzania może być wizyta w niedalekim, drewnianym kościele św. Wojciecha. Osoby szukające wytchnienia od historii znajdą je latem w kaliskim aquaparku, natomiast wielbiciele architektury rezydencjonalnej mogą ułożyć trasę pomiędzy gmachami Pałacu Trybunalskiego, Pałacu Komisji Województwa Kaliskiego i Pałacu Puchalskich. Miłośnicy teatru powinni zajrzeć do Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego, a spragnieni widoków na wodę – na Przystań Kaliskiego Towarzystwa Wioślarskiego.

Ciekawostki i nieoczywiste symbole miasta

Kalisz nie jest jedynie sumą starych murów i podań – współczesny charakter kształtują również osobliwe zwyczaje i zdarzenia. W ratuszowej wieży od 1925 roku pracuje zegar z warsztatu Rafała Władysława Stiltera, a jego konserwacją z pokolenia na pokolenie zajmuje się wyłącznie jedna rodzina – ostatni z rodu, Janusz Stilter, poznawał mechanizmy kaliskich czasomierzy jako kilkuletni chłopiec pod okiem dziadka. Zegarmistrzowski testament stanowi, że opieka nad tym urządzeniem ma być sprawowana bezpłatnie i tylko przez spadkobierców fundatora.

Mniej oficjalnym, acz powszechnie rozpoznawalnym znakiem Kalisza są wiewiórki tłumnie zamieszkujące najstarszy i jeden z największych parków miejskich w Polsce, co przyniosło miastu przydomek „miasta wiewiórek”. W tym samym parku znajduje się budynek obecnego przedszkola, który niegdyś pełnił rolę uzdrowiska – placówka nie zdobyła jednak uznania kuracjuszy i szybko zakończyła działalność. Wśród innych niezwykłych faktów wymienia się też tytuł „Polskiej Wenecji Północy”, nadany Kaliszowi z uwagi na około 40 mostów przerzuconych nad odnogami Prosny – z najstarszym Mostem Kamiennym, pochodzącym z 1825 roku.

Zegar na ratuszowej wieży od stulecia pozostaje pod pieczą wyłącznie jednej, bezpłatnie pracującej rodziny Stilterów – tak zapisano w zegarmistrzowskim testamencie z 1925 roku.

Do kulturalnego rozgłosu przyczyniła się ponadto w 2014 roku Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Kaliskiej, zdobywając nagrodę Grammy w kategorii Best Large Jazz Ensemble Album za płytę „Night in Calisia”. Statuetkę można oglądać w ratuszu, co czyni z tego neorenesansowego budynku nie tylko symbol odbudowy, ale i swoiste trofeum polskiego jazzu.

Złotoryja i inne najstarsze lokacje – co mówią akty prawne?

Gdy spojrzymy na starość miast przez pryzmat daty nadania prawa niemieckiego, czołówka zestawienia zupełnie nie przypomina rankingu tworzonego metodą „historycznych wzmianek”. Liderem okazuje się Złotoryja, która akt lokacyjny otrzymała przed 1211 rokiem od księcia Henryka Brodatego. Miasto swój rozwój zawdzięczało kolonistom z Frankonii i Flandrii, osiadłym tu dla eksploatacji złóż złota, od którego wzięła się jego łacińska nazwa – Aurum. Gdy w XV wieku kruszec się wyczerpał, ośrodek przestawił się na handel tranzytowy między Wrocławiem a Lipskiem.

Złotoryja jako pierwsza na ziemiach polskich uzyskała formalną lokację na prawie niemieckim, co miało miejsce przed rokiem 1211 z nadania księcia Henryka Brodatego.

Tuż za Złotoryją plasują się Lwówek oraz Opole i Racibórz, których mieszczanie po raz pierwszy wzmiankowani są w dokumentach z około 1217 roku. Stosunkowo wcześnie, bo w 1223 roku, przywilej otrzymały Cieszyn i Środa Śląska, a do końca ósmej dekady XIII stulecia dołączyły do nich prężne później ośrodki handlowe takie jak Gdańsk (na prawie lubeckim), Kraków (1257) czy Poznań (1253). Poniższe zestawienie obejmuje dziesięć miejscowości o najwcześniej udokumentowanych przywilejach lokacyjnych:

Miasto Data lokacji Rodzaj prawa
Złotoryja przed 1211 r. magdeburskie
Lwówek przed 1217 r. magdeburskie
Opole przed 1217 r. magdeburskie
Racibórz ok. 1217 r. magdeburskie
Leśnica 1217 r. magdeburskie
Sobótka 1221 r. magdeburskie
Cieszyn przed 1223 r. magdeburskie
Środa Śląska przed 1223 r. średzkie
Nysa 1223 r. magdeburskie
Ujazd 1223 r. magdeburskie

Grody, które wyprzedziły lokacje

Jeszcze przed upowszechnieniem prawa niemieckiego istniały na ziemiach polskich ośrodki o charakterze par excellence miejskim, nazywane przez Galla Anonima mianem „urbs” lub „civitas”. Wymieniony przez niego zestaw sześciu głównych siedzib Królestwa – Gniezno, Poznań, Wrocław, Sandomierz, Kraków i Płock – odzwierciedla sieć wczesnopiastowskich grodów, z których część już w X wieku pełniła funkcje administracyjne, handlowe i militarne. Kraków wyróżniał się na tym tle szczególnie intensywnym rozwojem murowanego budownictwa romańskiego w XII stuleciu, porównywalnym jedynie z czeską Pragą.

Szczególne miejsce w tej grupie zajmuje również pomorski Wolin, który między X a XI wiekiem wyrósł na największy w regionie ośrodek handlu dalekosiężnego. Badacze szacują liczbę jego ówczesnych mieszkańców nawet na 10 tysięcy, a w porcie mieli spotykać się kupcy skandynawscy, germańscy i słowiańscy. Fortyfikacje wałowe otaczały drewniane domostwa różnego typu, a centrum stanowiła pogańska świątynia.

Listę najwcześniejszych miejsc aktywnego osadnictwa uzupełniają legendarny Biskupin, którego pomosty i chaty datuje się na VIII wiek p.n.e. i łączy z kulturą łużycką, oraz małopolski Grojec, gdzie archeolodzy natrafili na ślady bytności człowieka z okresu około 4500 roku p.n.e. W przeciwieństwie do Biskupina, Grojec pozostaje do dziś zamieszkałą wsią i bywa określany najstarszą stale funkcjonującą osadą w kraju. Tak szerokie spektrum dat unaocznia, że jakakolwiek jednoznaczna odpowiedź na pytanie o „najstarsze miasto” zawsze będzie wymagała doprecyzowania, czy mamy na myśli osadę jako skupisko domostw, gród obronny, czy podmiot prawa miejskiego.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Które miasto bywa nazywane najstarszym w Polsce i dlaczego?

Tradycyjnie tytuł ten przypisuje się Kaliszowi ze względu na wzmiankę u Ptolemeusza i średniowieczne kroniki, choć zależy to od przyjętych kryteriów oceny.

Jakie kryteria stosuje się przy ustalaniu najstarszego miasta?

Badacze wyróżniają trzy podejścia: pierwsze wzmianki pisane, najstarsze ślady osadnictwa oraz data nadania praw miejskich.

Dlaczego Złotoryja jest wskazywana jako najstarsza pod względem prawnym?

Złotoryja otrzymała akt lokacyjny na prawie niemieckim przed 1211 rokiem, co czyni ją najwcześniej formalnie lokowanym miastem na ziemiach polskich.

Czy istnieją dowody, że Ptolemeusz mówił o Kaliszu?

Ptolemeusz wspomina miejscowość Calisia, którą kronikarze późniejsi utożsamili z Kaliszem, lecz brak jednoznacznych odkryć archeologicznych potwierdzających tę lokalizację.

Jakie są najstarsze ślady osadnictwa w rejonie Kalisza?

W okolicach Kalisza odkryto ślady obecności człowieka sięgające około 8300 lat p.n.e., a stały gród słowiański powstał tu już w IX wieku.

Co wniosły przywileje Piastów dla Kalisza?

W XIII wieku Kalisz otrzymał lokację na prawie średzkim i Statut Kaliski, który zapewniał m.in. prawa i ochronę dla społeczności żydowskiej.

Jakie zabytki warto zobaczyć w Kaliszu dziś?

Warto odwiedzić neorenesansowy ratusz, katedrę św. Mikołaja, Basztę Dorotkę, Rezerwat Archeologiczny na Zawodziu oraz Muzeum im. G.J. Osiakowskich.

Redakcja my3miasto.pl

Zespół redakcyjny my3miasto.pl z pasją dzieli się wiedzą na temat diety, sportu, zdrowia i turystyki. Chcemy inspirować naszych czytelników do zdrowego stylu życia i odkrywania nowych miejsc, przekazując praktyczne porady w przystępny, zrozumiały sposób. Razem sprawiamy, że dbanie o siebie i poznawanie świata staje się proste i przyjemne!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?