Sylwestrze, nienawidzę cię!

31 Gru

Dla wielu, to jedna z najbardziej radosnych nocy w roku. Czas spotkań z przyjaciółmi. Noc pełna wrażeń, radości i szampańskiej zabawy do białego rana. Dla innych, to tylko puste slogany. Są też tacy, dla których Sylwester jest jednym z najgorszych momentów całego roku.

Za głośno

Myślę, że nie jest dla nikogo tajemnicą, że Sylwester to koszmar głównie dla ludzi starszych i chorych. – Te hałasy. Ta muzyka do rana, te petardy. Nie mogę przez to zasnąć, męczę się do rana. Najgorzej, jak w jakimś sklepie włączy się alarm i tak wyje, i wyje. Nie mogę tego znieść, tak bardzo tego nienawidzę – wspomina Eugenia, sympatyczna starsza pani.

Z jednej strony, trudno oczekiwać od bawiących się ludzi, że będą się zachowywać jak na stypie, by nie obudzić sąsiadów, w końcu to ta szczególna, jedyna noc w roku, z drugiej strony okażmy trochę zrozumienia dla ludzi, którzy z powodu choroby nie mogą zasnąć w normalny dzień, a co dopiero 31 grudnia przy akompaniamencie petard i krzyków.

Bo demolują

– Zabawa zabawą, ale czy naprawdę muszą rzucać kamieniami w witrynę mojego sklepu? – martwi się Ryszard, właściciel osiedlowego warzywniaka. – Już dwa razy wybili mi szybę w Sylwestra. Tym razem wstawiłem dyktę, może to coś da?

Atmosfera zabawy i alkohol sprawiają, że niektórzy zwyczajnie zapominają się i bawią zbyt dobrze. Rzucanie kamieniami w szyby, demolowanie śmietników, niszczenie własności – tak balują Ci, dla których Sylwester to okazja do bezkarnych chuligańskich wybryków. Trudno się dziwić poszkodowanym, że 31 grudnia kojarzy im się bardziej z liczeniem strat niż odliczaniem sekund do świętowania nadejścia nowego roku.

Bo pracują

– Jestem kelnerką, od lat nie miałem prawdziwego Sylwestra, zwykle wtedy pracuję – odpowiada Gosia. Dla osób z branży gastronomicznej 31 grudnia to okres wzmożonej pracy. Klientów jest więcej, zamawiają więcej. Kelnerzy i kucharze mają wtedy istne urwanie głowy. Są też inne problemy: – Nie przepadam za pijanymi klientami, a w Sylwestra to większość gości. Niektórzy są spokojni, ale zdarzają się natarczywi, czepliwi, tacy, którzy koniecznie chcą zwrócić na siebie uwagę oraz totalne świnie, które się schleją i całkiem się zapominają. Właśnie z tym kojarzy mi się Sylwester – wspomina Gosia.

Bo nikt nie zaprosił

– Nigdy nie byłem na żadnej zabawie sylwestrowej. Nikt mnie nigdy nie zaprasza, a ja się nie wpraszam, więc spędzam ten czas w domu – wspomina Dominik. Osoby spędzające Sylwestra w domu nie mają lekko. – Zarówno krzyki z ulicy jak i telewizja nieustannie przypominają, że gdzieś tam, całkiem niedaleko, są ludzie, którzy bawią się lepiej od ciebie, siedzącego w domu i zmieniającego kanały w telewizorze – opowiada Marek.

Sylwestrowa noc, obok Wigilii, to taki test na samotność. Egzamin, który oblewa więcej osób niż nam się wydaje. Dla takich osób Sylwester zmienia swe pierwotne znaczenie. Staje się nocą smutku i przygnębienia, jedną z najgorszych w roku.

2 Replies to “Sylwestrze, nienawidzę cię!

  1. Sylwester to wspaniała okazja aby się cieszyć i bawić.Tylko z czego tutaj się cieszyć ? podwyżki prądu,wody są non stop.
    Płace w pracy głodowe,aby tylko ten plebs miał siłę iść do roboty. Praca raz jest raz jej nie ma.Ale bawmy się bo to Sylwester heh zalejmy te pyski i zapomnijmy jak jest wspaniale w naszej zapyziałej Polsce .Zapomnijmy na jeden dzień że władza ma nas w odbycie,bo my plebs jesteśmy po to aby nas okradano z dorobku całego szarego życia.
    A my mamy się bawić w tym 2013 roku hmm to jakieś nieporozumienie , ubaw mamy przez cały rok jak widzimy afery i kombinacje przez cały rok , jak nas doi władza i pracodawcy.
    Z pozdrowieniami nienawidzący świąt i sylwestra .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.