Vertigo, czyli restauracja w filmowym klimacie*

4 Lis
Share on Facebook62Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Print this page

Przy okazji wizyty w Gdyńskim Centrum Filmowym warto odwiedzić nowo powstałe miejsce na mapie kulinarnej Trójmiasta – restaurację Vertigo. Do lokalu przyciąga wnętrze, którego dekoracje zaskoczą nawet najbardziej wybrednych kinomaniaków i nietypowe menu kuszące takimi propozycjami jak „Kosmiczne Jaja Mela Brooksa”, „Ptak Hitchcocka” czy „Sałatka a’la Clooney”. 

Swoją wizytę w Vertigo rozpoczynam od podziwiania dekoracji, które – trzeba przyznać – stanowią nietuzinkowy element wnętrza lokalu. Tuż nad barem zaobserwować możemy hełm szturmowca z Gwiezdnych Wojen, kurtkę, którą Ryan Gossling nosił w filmie „Drive” i mnóstwo filmowych i festiwalowych plakatów. Do wglądu są także prawdziwe, filmowe scenariusze podpisane przez aktorów i reżyserów.

O koncepcji wystroju i charakteru lokalu rozmawiam z właścicielem, Mateuszem Wilskim:Film to moje hobby. W młodości pracowałem w wypożyczalni filmów, potem mocno angażowałem się w to, co dzieje się wokół filmów. Interesowałem się premierami, festiwalem, który odbywa się w Gdyni. Później, wraz z żoną – Moniką, zdecydowaliśmy się na otworzenie bufetu w Teatrze Muzycznym w Gdyni, co dało nam pierwsze doświadczenia w branży gastronomicznej. Kolejnym punktem była kawiarnia w Teatrze Miejskim, więc gdy tylko usłyszeliśmy, że buduje się tutaj Gdyńskie Centrum Filmowe to zgłosiliśmy się bez zastanowienia. Początkowo, nie wiedzieliśmy, jaki będzie profil lokalu. Myślałem, że bardziej pójdzie to w stronę polskich smaków i polskich filmów. Na szczęście, okazało się, że nie musimy niczego kopiować i kierunek, w jakim chcemy pójść to takie micro „Planet Hollywood”. Konsultowałem wszystkie pomysły związane z tym miejscem ze Szkołą Filmową, z dyrektorem i ustaliliśmy, że nazwa Vertigo, która jest zaczerpnięta z filmu Hitchcock’a, będzie idealna.

Kinomaniakom przypadnie do gustu także konstrukcja karty dań. Spostrzegawczy klienci odnajdą w niej odniesienia do wielu kultowych filmów. – Nasza karta z założenia miała mieć takie filmowe wstawki. „Kosmiczne Jaja Mela Brooksa”, „Ptak Hitchcocka” czy „Sałatka a’la Clooney” to tylko niektóre propozycje. Chciałbym, żeby nasze menu było jednocześnie przewodnikiem przez filmy godne polecenia. Mam też pewien pomysł dotyczący formy tego menu, ale zrealizowanie tej koncepcji to nie taka prosta sprawa. Efekty mam nadzieje, goście już wkrótce będą mogli zobaczyć w lokalu – dodaje właściciel Vertigo.

karta vertigo

Oprócz wykwintnych dań, w menu znajdują się także lżejsze potrawy i przekąski. Bijące rekordy popularności burgery i pankejki z pewnością przyciągną także młodszą część potencjalnych klientów. Właściciele lokalu, zapytani o to, do kogo kieruje swoją ofertę odpowiadają: Chcielibyśmy pójść w stronę gastropubu, żeby było to miejsce, gdzie można przyjść ze znajomymi, zjeść wykwitnie, ale też napić się wieczorem czegoś mocniejszego. Dodatkowo, stawiamy na catering, co oznacza, że nie nastawiamy się wyłącznie na kartę. Będzie to miejsce można wynająć na dowolną okazję i postaramy sprostać się najróżniejszym gustom.

Klientowi, który odwiedza Vertigo pierwszy raz, właściciele restauracji – Mateusz Wilski oraz Monika Marszałek – polecają żeberka i policzki wołowe. – „Żebro Adama” to danie, którego z pewnością warto spróbować. Kupiliśmy w Kandzie specjalny piec, który sprawia, że mają dosyć nietypowy smak. Są to wieprzowe żebra pieczone w niskiej temperaturze i podwędzane drewnem o zapachu whisky. Podajemy je z frytkami, sałatką Coleslaw i wyśmienitym sosem. Na uwagę zasługują także policzki wołowe, czyli nasza „Krowa na wypasie”. Danie to podajemy z puree z pietruszki i pieczonymi batatami.

"Krowa na wypasie"
„Krowa na wypasie”


Warto dodać, że wegetarianie także znajdą w menu coś dla siebie. 
 Karta bogata jest w ofertę sałat. Należy także pamiętać, że to nie jest McDonald’s i dania mogą być dowolnie modyfikowane. Kucharze postarają się sprostać nawet najbardziej wymagającym podniebieniom – wyjaśnia pan Mateusz.

Sałatka a'la Clooney
Sałatka a’la Clooney


Oprócz bogatej oferty kulinarnej, wkrótce w Vertigo zagości także muzyka na żywo.
Planujemy także stworzyć tu niewielką scenę. Recitale, koncerty, wieczory filmowe np. z muzyką z konkretnego filmu, to coś, na co chcemy postawić – wyjaśnia Monika Marszałek. – Chcemy skorzystać z faktu bliskości Teatru Muzycznego i zaprosić tu wokalistów i wokalistki – dodaje.

>>ODWIEDŹ PROFIL RESTAURACJI VERTIGO NA FACEBOOKU<<

* – Artykuł sponsorowany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.