Rowerem przez Sopot?

4 Lis

Minęło już sporo czasu odkąd pojawiły się w Sopocie „Trójmiejskie Rowery”. W tym czasie pojawiły się już materiały prasowe opinie zarówno przyjezdnych i mieszkańców,  wypowiedział się nawet o nich jeden z lokalnych polityków, a potem o sprawie nieco zapomniano. Co teraz z Trójmiejskimi Rowerami? Co mogą powiedzieć ludzie, którym dane było przetestować te rowery?

Trzeba przyznać, że wypożyczalnie położone są w strategicznych miejscach – i to zarówno dla turystów jak i dla zwykłych mieszkańców. Można wypożyczyć rower m. in. na Brodwinie i Kamiennym Potoku, przy Domu Zdrojowym i Informacji Turystycznej, jak również niedaleko Hipodromu czy położonej wysoko ulicy 23 Marca. Wszystko to sprawia, że można dojechać niemal w każde miejsce Sopotu – i to stosunkowo szybko.

Pojawiło się jednak sporo problemów – zwłaszcza w opiniach mieszkańców – niedogodności,  o których nieśmiało mówiło się już we wrześniu nie zniknęły i dla niektórych rowery są z tych czy też  innych powodów nieosiągalne. Największą grupą, której ciężko używa się zainstalowanego w niej systemu są ludzie starsi – a w spokojnym Sopocie jest ich przecież wielu.

P1040196

Panie, wsiąść na rower to bym jeszcze wsiadł, ale te wszystkie karty, kody, pliki. Ja nawet telefon to mam taki z dużymi guzikami o, patrzy pan. Te zabawy z wypożyczaniem to dla młodych są – słowa pana Andrzeja, którego zagadnąłem przechodząc ulicą 23 Marca nie są odosobnione. Wielu starszych ludzi ma problem ze zrozumieniem skomplikowanego systemu rejestracji w systemie, a potem dalszej obsługi rowerów. I przyznam, że system ten mógłby być nieco prostszy niż jest.

Kolejną sprawą są, jak zwykle chyba zresztą, pieniądze. Pół biedy, jeśli mieszkaniec Sopotu korzysta z Trójmiejskiego Roweru bo płaci mniej – i co ważniejsze, posiada pierwsze 20 minut za darmo (czas,  w którym spokojnie można zjechać z osiedla na Brodwinie pod samą SKM-kę na Kamiennym Potoku). Jednak mieszkańcy Trójmiasta którzy nie są z Sopotu, płacą już więcej – nawet ci, którzy wynajmują tu mieszkania ale zameldowani są w innym miejscu. Ten zresztą problem był poruszany już wcześniej – nic się nie zmieniło i w dalszym ciągu tylko Sopocianie mogą cieszyć się z przywilejów tańszej jazdy.

Największy problem? Miejsca do odstawiania rowerów – odpowiada jedna z uczennic Środowiskowego Liceum Ogólnokształcącego – wszystko jest ok, ale czasami przy jednym paliku stoją po dwa, trzy podpięte rowery. To bardzo uciążliwe, bo odstawienie roweru zajmuje wtedy więcej czasu, a boję się, że jak w sezonie przyjadę, to po prostu nie będzie gdzie stanąć.

P1040197

Problem zbyt wielu rowerów przy jednym słupku widziałem osobiście, zresztą nie ma się co dziwić – co rano kilka osób zjeżdża z Brodwina pod stację Szybkiej Kolei Miejskiej, za to do góry nikt nie jedzie. Tymczasem do każdego słupka przypięty jest rower, więc by zdać swój, wypożyczony, trzeba się trochę nagimnastykować. Wątpię jednak, by te problemy zostały w najbliżej przyszłości naprawione – bo prócz tego wypożyczalnie rowerów działają całkiem sprawnie. Czas pokazał jednak, że mogłyby działać doskonale a nie tylko sprawnie – i z pewnością mogłyby przyciągać większą ilość chętnych.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.