Zabić za kasę

17 Lip

Sam już nie wiem czy więcej mówi się na dniach o rytualnym zabijaniu zwierząt, czy o „cyckach” Agnieszki Radwańskiej. Tak jak ewentualnie Pani Agnieszka wzbudza we mnie entuzjazm i sam nie wiem czemu się jej czepiają, to sprawa „mordu” zwierząt nie pozostaje mi obojętna.

Nie wiem czy wszyscy zdają sobie sprawę na czym to wszystko polega. Ubój rytualny to bardzo drastyczny sposób zabijania zwierzęcia zgodny z obyczajami religijnymi. Jednym zdaniem mówiąc: podrzyna się przytomnemu zwierzakowi gardło i czeka aż się wykrwawi mając gdzieś jego cierpienie. Nasz „kochany premier Tusk chciał legalizacji takiej praktyki.  Argumentował swoją decyzję potrzebami mniejszości religijnych i zachowaniem „tysięcy miejsc pracy”.

Gwarantował też, że najbardziej drastyczne formy uboju będą zakazane. Tylko co to znaczy? Biorąc pod uwagę wszystkie sposoby uśmiercania zwierząt w imię religii jestem przekonany, że nie znajdzie się w miarę „humanitarna”. Na szczęście nie wszystko zależy od „Kaczora Donalda”.

W piątek Sejm zadecydował, że nie będzie zgody na  „ubój rytualny” pod żadną postacią. Przeciw legalizacji zagłosowało 222 posłów w tym aż 38 z Platformy Obywatelskiej, prawie wszyscy z klubu PiS, SLD i cały Ruch Palikota.

Zwolennicy uboju twierdzą, że zwierzęta, które mają być zabite i tak zginą. Najgorszy jednak dla tych ludzi jest fakt, że przez taką decyzję parlamentu Polska straci tą część rynku na rzecz innych państw. Z eksportu tego mięsa mamy rocznie miliard złotych! Kwota nie kładzie na kolana, biorąc pod uwagę, że można by sobie go zarobić gdzie indziej. To nie setki a tylko jeden miliard. Donald Tusk skomentował głosowanie tak: „Rozum był smutny, serce się cieszyło”.
sejm

Przedstawiciele religii, gdzie zabijanie rytualne odgrywa duże znaczenie skomentowali to tak: Szacunek dla zwierząt i troska o nie – tak, ale też szacunek dla praw religijnych. Żydzi i muzułmanie mają prawo do wyznawania swojej wiary tak, jak uważają to za stosowne!! Takiego prawa przecież my katolicy domagamy się również, prawda? Tylko Polska to nie kraj muzułmański. I teraz powstaje pytanie, my mamy szanować ich obyczaje czy oni nasze? Generalnie to już jakby pozostawiam każdemu do oceny.

Wracając do gospodarki. Rozmawiałem niedawno z właścicielem ubojni, który stanowczo powiedział, że jest przeciwnikiem uboju rytualnego. Jak twierdzi, po cholerę zadawać zwierzakowi niepotrzebny, dodatkowy ból? Przecież i tak czuje, że nie wydarzy się z nim nic dobrego. Mięso z uboju rytualnego nie różni się smakiem od tego, które uzyskane zostaje z ogłuszonego zwierzęcia. Przyznał też, że śmieszne jest to, że ludzie twierdzą, że wpłynie to znacząco na polską gospodarkę.

Ciekawe jak Wy to widzicie? Czy ten miliard złotych wart jest tego, by w ogóle rozmawiać na ten temat? Czy gospodarka ucierpi?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.