W Gdańsku serwują zielone burgery

29 Sie

vb #veganburgers to nowa restauracja na terenie Gdańska, która serwuje popularne ostatnimi czasy burgery. Spośród lokali oferujących podobne dania nową miejscówkę, wyróżnia najbardziej obszerna oferta burgerów dla wegan. Odwiedziliśmy knajpkę dzień po otwarciu. Co ciekawego kryje w sobie nowa burgerownia we Wrzeszczu?

Wystrój lokalu jest minimalistyczny i świeży. Dominują stonowane barwy – biel, czerń, szarości. Surowe na pozór wnętrze przełamują masywne, wygodne fotele i pufy, a także delikatne dodatki. Restauracja przygotowana jest na przyjęcie zarówno indywidualnych klientów, jak i grupy przyjaciół. W centralnym punkcie restauracji, nad barem, widnieje menu – wypisane ręcznie, kredą. Oprócz składania zamówień, bezpośrednio przy barze, istnieje także możliwość zjedzenia posiłku.

veganburgers

Karta dań obejmuje burgery, frytki i napoje. Zamawiając danie główne do wyboru mamy trzy rodzaje pieczywa – jasne, graham i bezglutenowe. Kolejnym krokiem jest dobranie wegańskiego kotleta – bakłażanowo-słonecznikowego, przyrządzanego z tofu lub z boczniaków. Dodatki stanowią świeże i suszone warzywa takie jak pomidory, dynia, migdały i kiełki. W cenie 15 zł możemy skosztować wszystkich warzywnych dodatków proponowanych w ofercie. Lokal oferuje sześć rodzajów sosów: dwa rodzaje domowego ketchupu – pikantny na bazie cukinii oraz łagodny stworzony ze śliwek i jabłek, majonez na bazie słonecznika, pikantny sos mango, sos trzcinowo-musztardowy oraz warzywna mieszanka pod tajemniczą nazwą aivar. Danie główne możemy uzupełnić frytkami z ziemniaków, batatów lub plastrów selera. Ofertę ciepłych i zimnych napojów uatrakcyjnia smaczny sok z aloesu oraz yerba-mate.

burger

Osobiście zdecydowałam się na ciemne pieczywo, kotlet bakłażanowo-słonecznikowy i sos aivar. Obsługa lokalu jest sympatyczna i służy pomocą i dobrą radą w czasie komponowania posiłku. Czas oczekiwania na burgera nie przekroczył piętnastu minut. Danie podawane jest na niewielkiej plastikowej tacy, zawinięte w biały spożywczy papier. Połączenie smakowe okazało się strzałem w dziesiątkę. Dodatkowo, smak uzupełniały zielone kiełki, które idealnie komponowały się z sosem. Jedyne, co mnie zaskoczyło, to pieczywo – spodziewałam się przygotowanej w lokalu, świeżej bułki, a nie gotowego wyrobu. Tę niewielką wadę staram się wytłumaczyć sobie początkami działalności lokalu. Być może w przyszłości właściciele restauracji zdecydują się na wypiekanie własnych bułek? Zdecydowanie podniosłoby to prestiż miejsca i walory smakowe dań serwowanych w vb #veganburgers. W myśl patriotycznej powinności do burgera dołączono polskie jabłko – jeszcze nigdy obowiązek wobec państwa nie był tak smaczny!

Wegetariańskie i wegańskie knajpy z Trójmiasta zyskały poważnego konkurenta, a wielbiciele tego typu dań kolejne, świetne miejsce, w którym od czasu do czasu będą mogli zjeść smacznie i zdrowo, urozmaicając swoją codzienną kuchnię.

>>CZYTAJ TAKŻE: Jedzenie na zielono, czyli przegląd knajp dla wegan i wegetarian<<

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.