Plażing po polsku, czyli jak nie zachowywać się na plaży

4 Lip

Irytuje cię zachowanie niektórych plażowiczów? W jaki sposób ty odpoczywasz na plaży? Może i twój sposób zachowania przeszkadza innym odpoczywającym. My3miasto.pl zachęca do plażowego rachunku sumienia i powtórki zasad dobrych manier obowiązujących nad morzem.

Zasady savoir-vivre’u – niby są oczywiste, ale wystarczy chwila opalania się na plaży, żeby stwierdzić, że nie wszyscy je znają. Nieważne czy opalasz się lub odpoczywasz na plaży, towarzyszy ci unoszący się nad głową zapach kebaba od sąsiada z ręcznika obok. Za tobą starsza dama w kapeluszu pozwala swojemu pupilowi załatwić się przy czyimś ręczniku, a jej mąż z wielkim brzuchem na wierzchu popija piwo z puszki. Do tego wszystkiego dołączają wrzeszczące dzieci. Mniej więcej tak wygląda plażowanie nad polskim morzem.

Wszyscy korzystamy z okazji, by wypocząć, trochę się poruszać, poopalać, zabawić. Niemniej jednak w życiu kulturalnego człowieka nie ma miejsc, w których zachowuje się on byle jak. Dla wielu osób niestety zwłaszcza plaża wydaje się być przestrzenią niepubliczną, gdzie można zapomnieć o manierach i stylu. To spory błąd utrudniający życie nam wszystkim!

„Staszek, ludzie patrzą!”
Plaża to przede wszystkim miejsce publiczne, w którym powinniśmy się zachowywać w taki sposób, aby nie uprzykrzać czasu innym ludziom. Jednak w tym Polacy, jako naród, są wyjątkowo skuteczni – głośne słuchanie muzyki, dmuchanie dymem papierosowym na innych plażowiczów, czy miłosne amory na kocykach to już klasyka plażowania. Kiedy wszyscy leżą blisko, ręcznik obok ręcznika, doskonale słychać rodzinne dyskusje, o tym że dzieciom trzeba kupić nowe buty na zimę (a przecież jest lato!), o restauracji, w której znów podali starą rybę, że za małe porcje i trzeba dojadać gdzie indziej, a poza tym to tu wszędzie drogo. Jedni mówią, a drudzy leżą, słuchają i męczą się problemami innych.

fot. flickr.com
fot. flickr.com

Rewia plażowa
Sznureczki i trójkąty, stroje jednoczęściowe, bokserki, koronkowe majtki, i babcine figi. Moda z trójmiejskich plaż, choć skąpa, ma sporo do zaoferowania. Plaża pozostaje plażą i rządzi się swoimi prawami – obowiązuje zasada „mniej znaczy więcej”. Nie należy przy tym zapominać o kwestiach gustu i dobrego smaku. Stroje nakładamy dowolne, przy czym jeżeli jest to plaża dla ceniących brak stroju, powinniśmy dostosować się do większości. Jeżeli nie uznajemy nagości, powinniśmy opuścić teren przeznaczony dla nudystów. Państwo nudyści, to działa w obie strony!

Częściej jednak pojawia się problem z poruszaniem się tuż przy plaży czy w drodze na nią. Kąpielówki, czy bikini traktujemy jak bieliznę, więc nie jest to odpowiedni strój na spacer po promenadzie, wizytę w kawiarni, czy sklepie z pamiątkami. Wychodząc z plaży zawsze zakładaj koszulę/koszulkę i spodenki. To niewielki wysiłek, który diametralnie zmienia odbiór człowieka.

>>ZOBACZ TEŻ: Czy na trójmiejskich plażach można napić się legalnie? (WIDEO)<<

Falujące morze i zapach frytek
Przyzwyczailiśmy się, że na plaży można jeść i to jeść praktycznie wszystko. Kiedyś zza sąsiedniego parawanu dochodził nas zapach lodów, drożdżówek czy kanapek. Potem doszedł popcorn, gotowana kukurydza i frytki. Teraz nikogo nie dziwią hot-dogi, zapiekanki, a nawet pizze dostarczane prosto do koca. Za jakiś czas pewnie będziemy siadali na ręczniku do pieczonej kaczki z jabłkami, szparagów zapiekanych z parmezanem i dobrego gruzińskiego wina. Kto wie?

Oczywiście najlepiej wyjść na chwilę z plaży na i ze spokojem zjeść w jakimś lokalu. Jeżeli już zdarza się jedzenie na plaży, należy unikać wonnych potraw i obowiązkowe sprzątanie po sobie z bezwzględnym zakazem śmiecenia.

fot. flickr.com
fot. flickr.com

Szum fal budzący Amora
Lato powoduje, że wiele osób zachowuje się zbyt swobodnie. Na plaży nie uprawiajmy seksu za parawanem czy w przebieralni. Macanki na ręcznikach, również nie wyglądają dobrze. Pamiętajmy, że wszędzie czają się małe dzieci, które niekoniecznie tak powinny odbierać lekce wychowania seksualnego, a inni dorośli też niekoniecznie chcą poznawać tajemnice cudzej alkowy oraz śmiałe fantazje odważniejszych plażowiczów.

„Proszę się nie pchać”
Plaże są ogromne, a jednak ludzie kłębią się tuż nad wodą lub blisko wejść. Swoje ręczniki, koce i parawany rozkładają kilka centymetrów od sąsiada. Efekt jest klaustrofobiczny, brakuje nawet szczypty prywatności no i trudno jest przejść znad wody w głąb plaży nie depcząc po czyimś legowisku. Rozkładając się obok kogoś innego zachowaj przynajmniej metr odstępu. Korzystaj z wolnych przestrzeni w głębi plaży. Jeśli dasz radę (np. nie tachasz ze sobą dmuchanej orki), przejdź się trochę dalej od wejścia, tam jest taki sam piasek i morze, a jednak zdecydowanie więcej miejsca.

Potrzeba idzie w las
Specyfiką polskich plaż są wydmy. Te piękne, zalesione tereny dodają bardzo ciekawego charakteru naszemu wybrzeżu. Niestety, często są uważane za publiczny wychodek. To samo zresztą dotyczy samego morza. Ta kwestia nie powinna wymagać komentarza – każdy dorosły człowiek powinien panować nad swoją fizjologią.

fot. flickr.com
fot. flickr.com

Piaskiem po oczach
Dzieci to nasze skarby i wszyscy bronimy ich zaciekle. Szukamy też dla nich idealnych warunków zabawy nad morzem, a wielka piaskownica, jaką jest plaża, perfekcyjnie się do tego nadaje. Dzieciaki potrafią jednak łamać wszelkie zasady dobrych manier na sposoby, o których nam się nie śniło.

Koniecznie należy zwracać uwagę na to, co robi twoja pociecha. Uczul ją na wrzaski, uświadom dziecku, że jego głośne zachowanie może przeszkadzać innym, szczególnie starszym osobom, które cenią sobie spokój i chcą wypocząć. Wytłumacz, że nie wolno zaczepiać obcych, sypać ich piaskiem, oblewać zimną wodą. Nikt nie lubi lodowatego prysznica na nagrzanym ciele, nawet z malutkiego dziecinnego wiaderka. Takie zabawy mogą być śmieszne tylko dla jednej strony. Zanim wyjdziesz z dzieckiem na plażę uświadom mu, że nie powinno komentować zachowań i wyglądu innych. Uwagi czy pytania typu „dlaczego ten pan ma taki duży brzuch?” albo „ta pani ma czapkę jak nasz dziadek” mogą wyprowadzić z równowagi nawet mistrza zen.

Efektowne wyjście
Na koniec trzeba też opuścić plażę z klasą. To znaczy bez strzepywania piasku ze swojego koca wprost w oczy sąsiadów i bez pozostawienia po sobie jakichkolwiek śmieci. Dotyczy to nie tylko resztek jedzenia, ale też kapsli od butelek czy petów. Niestety często trudno znaleźć miejsce na plaży wolne od wypalonych papierosów, a przecież to zwykły śmieć, który powinien trafić do kosza.

fot. flickr.com
fot. flickr.com

Nikt nie chce, by zasypywano mu kocyk piaskiem, nikt tym bardziej nie chce, by 3-godzinna praca nad wymarzoną, piaskową twierdzą obróciła się w proch, bo akurat zdecydowaliście zagrać sobie we frisbee tuż obok. Wiemy również, że kosze na śmieci na naszych plażach są niczym białe kruki, ale zapewniamy, że reklamówki okazują się idealnym substytutem. Nasze plaże to jedne z najpiękniejszych, więc dbajmy o nie i pamiętajmy, że nie jesteśmy na nich sami!

One Reply to “Plażing po polsku, czyli jak nie zachowywać się na plaży”

  1. Pingback: PlażowePaletowe, czyli eko odpoczynek na sopockiej plaży | my3miasto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.