Widowiskowa gala Fight Exclusive Night w Sopocie (FOTO)

20 Sie

Niezwykle widowiskowe i trzymające w napięciu pojedynki i atmosfera rywalizacji, która dosłownie unosiła się w powietrzu podczas gali walk Kickboxingu i MMA – Fight Exlusive Night 4, na długo pozostaną w pamięci sympatyków sztuk walki, którzy 16 sierpnia (sobota) zgromadzili się w sopockiej Hali 100-lecia. Zobaczcie, jak było! 

Galę otworzyły dwie walki amatorskie. Wystąpili w nich zawodnicy, którzy są debiutantami w formule półprofesjonalnej. W pierwszym, na kickboxerskich zasadach K-1, Damian Hajduk z klubu Fightman Bochnia pokonał na punkty swojego imiennika, Damiana Piątka, z Underground Elbląg. W drugiej walce 17-letni Sebastian Porębski, także z Fightmana Bochnia, uporał się przed czasem ze swoim rówieśnikiem, Bartoszem Szklarczukiem z Sambo Elbląg.

DSC_9570
Sopocką galę rozpoczęły dwa amatorskie pojedynki

Główne wydarzenia rozpoczął międzynarodowy pojedynek. Były judoka –  Emil „Róża” Różewski, toczył niełatwy bój z Białorusinem – Antonem Shimukiem. Walka trwała trzy rundy, ale sędziowie nie mieli wątpliwości kogo wytypować jako zwycięzcę walki, którym okazał się młody fighter z Warszawy.

Kolejna walka na zasadach K-1 wzbudziła poruszyła publikę z uwagi na fakt występu, pochodzącego z Trójmiasta, Jarosława Daschke. Najlepszy polski zawodnik wagi półśredniej w kickboxingu, za rywala miał dobrze znanego sobie Łukasza Gawlika z Tom Center Piotrków Trybunalski. Przy aplauzie i wsparciu lokalnej publiczności, zawodnik Champion Gdańsk pokazał klasę, panując od początku do końca walki. Podopieczny trenera Bogdana Bliźniaka zdołał w każdej z rund ustalić, kto zasługuje na wyróżnienie.

DSC_9841
Jarosław Daschke

Następny pojedynek rozegrał się między dwumetrowym Tomaszem Kowalkowskim z Mighty Bulls Gdynia a Robertem Maruszakiem z Corpus Gym Gdańsk. Akcje i sytuacja zmieniały się jak w kalejdoskopie, a kibice obu zawodników przeżywali huśtawkę nastrojów. Maruszak zwyciężył dzięki determinacji i posłał kończący lewy sierp, po którym zakończył pojedynek serią uderzeń w parterze.

DSC_9988
Do ostatniej chwili nie było wiadomo, kto zwycięży ten pojedynek

Tuż po tej walce w ringu stanęli – 19-letni Patryk Rogóż z Fightmana Bochnia, który przystępował do pojedynku z ośmioma zwycięstwami na koncie i 23-letni Jacek Kreft z Mad Dogs Gdynia, który przy ogromnym wsparciu swoich fanów, zatrzymał bardzo utalentowanego młodzieńca. Po niespełna trzech minutach ręka Patryka Rogóża znalazła się w pułapce, a za chwilę w geście zwycięstwa ręka Jacka Krefta powędrowała w górę. To najcenniejsze zwycięstwo Jacka w karierze i na pewno nie ostatnie. Jego talent rozwija się dynamicznie w polskim MMA, co zauważył, zarówno tuż po walce, jak i podczas konferencji po gali prezes FEN – Paweł Jóźwiak.

Jacek Kreft z Gdyni zwyciężył już w pierwszej rundzie
Jacek Kreft z Gdyni zwyciężył już w pierwszej rundzie

Do gry, po marcowej porażce, powróciła także rutynowana była mistrzyni świata w Kickboxingu, Marta Chojnoska. W drugim tego wieczora pojedynku na zasadach K-1, wypunktowała znaną sobie i zaprzyjaźnioną koleżankę Monikę Porażyńską z GKS Corpus Gdańsk. Porażyńska zdołała się przebudzić pod koniec walki, ale wcześniej pokazała niezwykłą odporność na całe serię ciosów. Niestety, mimo wielkiego hartu ducha, przegrała ten bardzo techniczny pojedynek. Dla Chojnoskiej to cenne zwycięstwo i pierwsze w FEN od czasu porażki z Sylwią Juśkiewicz w marcu 2014.

Pierwsza zawodowa walka Porażyńskiej
Walka w Sopocie była pierwszą zawodową walką Porażyńskiej

Pojedynkiem, który zdawał się być jednym z najbardziej oczekiwanych starć wieczoru, okazała się walka w kategorii wagi ciężkiej. Będący odkryciem poprzedniej edycji gali FEN we Wrocławiu – Dawid Mora – z Zielonej Góry, w swojej drugiej walce w karierze, starł się z faworytem trójmiejskiej publiczności – Michałem Wlazło, który na koncie miał tytuły mistrza Polski Muay Thai. Pojedynek obfitował w nagłe zwroty sytuacji i pokazał hart ducha obu zawodników, a nade wszystko ich znakomite przygotowanie. Wlazło szybko zyskał przewagę, czym zaskoczył wszystkich. Dawid i Michał pokazali klasę i w pojedynku i tuż po nim, gdy doceniali siebie nawzajem sportowymi gestami. Walkę rozstrzygnął na swoją korzyść mocno porozbijany Dawid Mora, który okupił to groźnie wyglądającą kontuzją oka. W drugim starciu, po tym jak był obijany i obalany, zdołał się dźwignąć i założyć duszenie mataleo, czyli duszenie zza pleców i zmusić do poddania Wlazło, który z niedowierzaniem kręcił głową po walce.

Trójmiejscy kibicie byli zaskoczeni wynikiem walki Wlazło vs. Mora
Trójmiejscy kibicie byli zaskoczeni wynikiem walki Wlazło vs. Mora

Ostatnia walka gali to występ Tymoteusza Świątka z Fightmana Bochnia i jego heroiczny bój z Pavlem Svobodą z Czech. Svoboda zaskoczył wszystkich włącznie ze Świątkiem, zapaśniczymi obaleniami. Dodatkowo świetnie punktował ciosami bokserskimi. Czeski zawodnik kapitalnie bronił próby poddań i uciekał z nieprawdopodobnych pułapek, jakie serwował mu leżący na plecach Świątek. Ostatecznie, w trzeciej rundzie zdołał zajść za plecy rywala i zdusić jego opór.

Ostatnia walka gali FEN w sopockiej Hali 100-lecia
Ostatnia walka gali FEN w sopockiej Hali 100-lecia

Wszyscy sympatycy podobnych eventów mogą być spokojni – organizacja kierowana przez Pawła Jóźwiaka i Rafała Sawickiego już zapowiedziała swój powrót do Trójmiasta.

belka-galeria2

>>ZOBACZ TAKŻE: Zawodnicy MMA i K1 oceniają galę w Sopocie (WIDEO)<<

3 Replies to “Widowiskowa gala Fight Exclusive Night w Sopocie (FOTO)

  1. Pingback: Odliczamy godziny do gali Time of Masters 2015 w Sopocie | my3miasto.pl

  2. Pingback: Time of Masters 2015. Fighterzy zmierzą się w Hali 100-lecia | my3miasto.pl

  3. Pingback: Kickboxing na najwyższym poziomie – gala KOK World GP w Gdańsku (WIDEO) | my3miasto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.