Poradnik biegacza: Kontuzje

11 Wrz

Urazy są niestety nieodłącznym elementem uprawiania sportu – także biegania. Czy zatem sport to rzeczywiście samo zdrowie? Jeżeli zachowa się zdrowy rozsądek, to z pewnością tak. Wielu kontuzji można bowiem uniknąć.

Przyczyn ewentualnych urazów u biegacza jest kilka. Pierwszą z nich może być brak rozgrzewki. Mięśnie nierozgrzane są bardziej podatne na kontuzje, dlatego bezwarunkowo przed każdym treningiem trzeba poświęcić przynajmniej dziesięć minut na rozciąganie (o tym w kolejnym numerze). Urazy mogą powstać także w wyniku przetrenowania, bo jak się okazuje więcej nie zawsze znaczy lepiej. Słowa te szczególnie dotyczą początkujących biegaczy, którzy zaczynają od zbyt dużych obciążeń treningowych. Wpływ na ewentualne kontuzje może mieć również obuwie. Źle dobrane buty mogą stać się przyczyną wielu problemów – m.in. z kolanami. Najtrudniejszą do wyeliminowania przyczyną kontuzji są urazy wynikające z niewłaściwej techniki biegu oraz potknięć, itp.

Co zatem zrobić, kiedy przez kilka dni odczuwamy ból w nodze? Przede wszystkim należy odpocząć od treningów i zregenerować siły. Jeżeli to nie pomoże, konieczna będzie wizyta u specjalisty – najlepiej specjalizującego się w medycynie sportowej. Należy jednak pamiętać, że znacznie skuteczniejsza i prostsza od leczenia jest jednak profilaktyka. Biegacze są bowiem narażeni na kilka podstawowych urazów.

Kolana to niezwykle skomplikowane stawy, będące problemem dla wielu biegaczy. Urazom tej części ciała sprzyja m.in. płaskostopie, zbyt słabe mięśnie czworogłowe ud oraz bieganie po twardej nawierzchni. Z tego powodu lepiej wybrać ścieżkę w lesie niż asfaltową drogę. Ból w okolicach rzepki może oznaczać zużywanie jej chrząstki lub stan zapalny.

Ból goleni to kolejny przykład dolegliwości biegacza, która może być wynikiem przetrenowania i biegania po twardej nawierzchni. Nieleczony uraz może prowadzić do pęknięcia lub złamania kości piszczelowej. Zbyt intensywne treningi i źle dobrane buty to także źródło problemów ze ścięgnem Achillesa. W „grupie ryzyka” znajdują się również mięsień łydki oraz podeszwa stopy.

Liczba potencjalnych urazów biegacza może przerażać, ale nie powinny one zniechęcić do biegania. W większości przypadków zdrowy rozsądek może uchronić od problemów z nogami i wizyty u lekarzy nie będą potrzebne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.