Miarczyński lubi brąz

26 Sie

Przemek Miarczyński nie zwalnia tempa. Po igrzyskach w Londynie, w których rzutem na taśmę zdobył brązowy medal olimpijski, kontynuuje passę. Z Mistrzostw Świata w Formule Windsurfing ,,Pont” wraca z kolejnym brązem, a jego koleżanki klubowe z SKŻ Ergo Hestia – Maja Dziarnowska i Agnieszka Bilska – odpowiednio – ze srebrem i brązem.

Scenariusz regat w łotewskiej Lipawie dla sopockiego deskarza niemal bliźniaczo podobny do tego na akwenie olimpijskim w klasie RS:X. Od początku rywalizacji ,,przyczaił się” tuż za plecami czołówki, żeglował w okolicach czwartego – piątego miejsca w klasyfikacji generalnej. Niestety, również od początku Przemkowi dokuczało przeziębienie i, tak jak pozostałym deskarzom – kapryśna aura.

To ona sprawiła, że trzeciego dnia zawodów, przymusowo odpoczywali. Sztorm i wysoka fala nie pozwoliły kontynuować regat, które wznowiono następnego dnia, kiedy wiatr znacznie osłabł. – Ze względu na mimo wszystko dużą falę, nie było to łatwe pływanie. Wielu zawodników poniszczyło sprzęt, wychodząc na wodę, zdarzyło się też wyjątkowo sporo kolizji – relacjonował Miarczyński.

Pech dopadł między innymi dotychczasowego lidera regat, Arnona Dagana. Izraelczyk najpierw uszkodził statecznik, przez co nie ukończył jednego z wyścigów, a podczas usuwania usterki skaleczył rękę i nogę. Ostatecznie w ,,generalce” spadł na siedemnastą pozycję i przestał liczyć się w walce o podium.

Przed ostatnim dniem rywalizacji na Łotwie Miarczyński do drugiego w klasyfikacji Steve’a Alena tracił zaledwie dwa punkty, ale Australijczyk żeglował czujnie i nie dał się wyprzedzić ,,Pontowi”. Najniższy stopień podium znów zatem dla Przemka! Bezkonkurencyjny okazał się Brytyjczyk Ross Williams.

Do regat w Lipawie sopocianin przystąpił z marszu, bez żadnych przygotowań w uważanej za najbardziej widowiskową klasie Formuła Windsurfing. Co więcej – ostatni start zaliczył w ubiegłorocznych mistrzostwach Europy, które zresztą… wygrał. Jakby tego było mało – startował na pożyczonym sprzęcie.

Miarczyński przymierza się do pierwszych prób w kitesurfingu, który zyskał status dyscypliny olimpijskiej od igrzysk w 2016 roku.

Rywalizację pań zdominowały Polki, które zajęły całe podium. Zwyciężyła warszawianka Agnieszka Pietrasik, przed Mają Dziarnowską i Agnieszką Bilską (obie SKŻ Ergo Hestia Sopot).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.