Nie znam starego narkomana

13 Kwi

Istnieje opinia, że każdy student bierze. Jeden się do tego przyznaje, inny niekoniecznie. Jednych stać na koks, inni wspomagają się amfetaminą, metaamfetaminą, pico, tabletkami ekstazy, marihuaną lub ,,zwykłymi” dopalaczami. A wszystko w zależności od kasy, potrzeby, możliwości i znajomości ,,rynku”.

My nie jesteśmy aż takimi pesymistami. Aby nie spać trzy noce pod rząd w czasie sesji – trzeba brać. By wyrwać laskę – na odwagę – trzeba brać. By mieć power – trzeba się czymś ,,posiłkować”…

Naszym zwyczajem nie opieramy się na teorii. Sami przeprowadzilismy wśrod gdańskich studentow błyskawiczną sondę.

Niestety, 40% respondentów odpowiedziało, że narkotyki ,,bierze” regularnie.

 

Nie brzmi to dobrze. Jako powód ,,brania”, studenci (którzy mają odwagę przyznać się), twierdzą, że biorą jak jest fajnie i jak jest ,,kijowo”. Oczywiście ,,panują” nad tym i wcale nie są uzależnieni. Biorą…bo lubią. Naiwność? Głupota? Brak wiedzy?

Rozmawiamy z psychologiem i terapeutą, który nim zaczął pracę z osobami uzależnionymi, sam miał poważny problem z narkotykami. Nasz ekspert, dr Arkadiusz, niestety nas nie pociesza :

,,Młody człowiek bierze, bo w ten sposób reguluje odczucia. Manipuluje swoimi uczuciami. Efekt PO powoduje, że świat wydaje się piękny, a my – silni i wspaniali. Narkotyk wypiera straty a generuje zyski. Ale tylko pozornie. Zgubne w tym potwornym nałogu jest to, że w miarę brania, tolerancja organizmu na narkotyk rośnie a nie maleje, jak np. przy uzależnieniu alkoholowym. Alkoholikowi z czasem wystarczy piwo, by się upić. Narkoman potrzebuje coraz większych dawek, by osiągnąć stan euforii. Największym niebezpieczeństwem jest złudność odczuć. Bo nawet ktoś, komu udało się rzucić nałóg i wierzy, że po przerwie może zacząć znowu, bo jest ,,czysty” – niestety przegrywa. Właśnie po takiej przerwie, pierwsza dawka w ilości na jakiej skończył przed laty, jest petardą dla organizmu. Strzał, który przeważnie kończy się śmiercią. Jest to tzw. złoty strzał.
Powiem jedno: NIE ZNAM starego narkomana… Narkoman – chociaż żaden tak SIEBIE nie nazwie, nie dożywa sędziwego wieku. ŻADEN. Czy dla najpiękniejszych odjazdów naprawdę warto? Dobrze, ale krótko? To NIGDY się nie sprawdza”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.