Samotnie spłynął Amazonkę – zacumował w Narodowym Muzeum Morskim

10 Gru

Najbardziej niedostępne miejsca, tysiące kilometrów pokonywane o własnych siłach lądem i wodą. Polscy podróżnicy przyzwyczaili nas do tego, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. W tym roku lista nieprawdopodobnych wyczynów naszych rodaków poszerzyła się o kolejny – wyprawę Marcina Gienieczko Energa Solo Amazon Expedition – spływ Amazonki i trawers Ameryki Południowej od Pacyfiku po Atlantyk. Wszystko to, aby pomóc podopiecznym Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci. Pamiątką po wyprawie jest canoe, w którym podróżnik jako pierwszy na świecie samotnie pokonał największą rzekę świata. Łódź dołączyła właśnie do zbiorów Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

700 km rowerem przez Andy, 5 980 km spływu Amazonką w canoe i 80 km biegu na brzeg oceanu – blisko 7000 km samotnej podróży przez Amerykę Południową od oceanu Spokojnego po Atlantyk, przebyte w 111 dni. Tak w skrócie można opisać wyczyn, którego dokonał pochodzący z pomorskiego Kosakowa Marcin Gienieczko. Jego wyprawa została zgłoszona do Księgi Rekordów Guinnessa w kategoriach „najszybszy samotny trawers Ameryki Południowej i najszybsze pokonanie Amazonki w canoe”. To właśnie canoe było najważniejszym „towarzyszem” podróżnika podczas Energa Solo Amazon Expedition. Teraz łódź znalazła swoje miejsce wśród eksponatów Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Człowiek musi być silniejszy od warunków jakie zastał, musi przez te warunki się przebić nie w formie kombinowania, ale dzięki sile, jaką posiada – mówi Marcin Gienieczko. – Sukces mojej wyprawy to wielka radość, tym większa, że została doceniona przez Narodowe Muzeum Morskie. To canoe to nie tylko tysiące pokonanych kilometrów ale i wiele przygód, często niebezpiecznych, takich w których życie wisiało na włosku. Żeby coś w życiu osiągnąć trzeba być wytrwałym, skoncentrowanym i konsekwentnie realizować swoją misję. Chciałbym zainspirować innych do podążania właśnie tą drogą – dodaje.

Samotne pokonanie Ameryki Południowej i Amazonki nie było jednak celem samym w sobie. Inspiracją do realizacji tego projektu była pomoc Fundacji Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci w Gdańsku, które prowadzi zbiórkę pieniędzy na zakup samochodu niezbędnego do transportu swoich podopiecznych. W pomoc Fundacji aktywnie włączyła się również Grupa Energa, wieloletni partner hospicjum, która wraz z Fundacją Energa zadeklarowała dodatkowe wsparcie powyższego celu w wysokości 10 000 złotych.

Narodowe Muzeum Morskie. Uroczyste przekazanie canoe Marcina Gienieczko, ktorym jako pierwszy Polak i drugi czlowiek na swiecie przeplynal o wlasnych silach Amazonke. Nz Nz Marcin Nowicki - przedstawiciel firmy Energa przekazuje czek dla Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci, na rece Malgorzaty Balkowskiej - prezesa zarzadu oraz dr Macieja Niedzwieckiego. 09.12.2015 fot. Mateusz Ochocki / KFP
Narodowe Muzeum Morskie. Uroczyste przekazanie canoe Marcina Gienieczko, ktorym jako pierwszy Polak i drugi czlowiek na swiecie przeplynal o wlasnych silach Amazonke.
Nz Nz Marcin Nowicki – przedstawiciel firmy Energa przekazuje czek dla Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci, na rece Malgorzaty Balkowskiej – prezesa zarzadu oraz dr Macieja Niedzwieckiego.
09.12.2015
fot. Mateusz Ochocki / KFP

 

Zakończenie projektu Energa Solo Amazon Expedition to dla naszego Hospicjum wielka radość – mówi Maciej Niedźwiecki, przewodniczący Rady Fundacji Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci. – To dla nas ważne, że wspierają nas ludzie, i firmy jak Energa, którzy rozumieją naszą pracę. Jednocześnie gratulujemy panu Marcinowi dopisania kolejnego wielkiego wyczynu do listy osiągnięć polskich podróżników – dodał.

Canoe, w którym Marcin Gienieczko spłynął Amazonkę będzie prezentowane jako jeden z eksponatów Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, w oddziale Spichlerze na Ołowiance.

Więcej informacji na temat Energa Solo Amazon Expedition, osoby Marcina Gienieczko, jego dokonań i planów dostępnych jest na stronach:
http://www.soloamazon.info/
https://www.facebook.com/SoloAmazonExpedition

Fot.tyt.: Mateusz Ochocki/KFP

Źródło: Materiały prasowe

One Reply to “Samotnie spłynął Amazonkę – zacumował w Narodowym Muzeum Morskim”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.