Gdynia nie odwraca kota ogonem

28 Mar

Nowy pawilon w gdyńskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt „Ciapkowo” liczy 105 metrów kwadratowych powierzchni i w całości jest przeznaczony dla kotów. Może zapewnić wygodne schronienie nawet 180 futrzastym czworonogom. Koszt inwestycji wyniósł blisko 1 mln złotych i został sfinansowany z budżetu miasta. W uroczystym otwarciu kociarni wziął udział Michał Guć, wiceprezydent Gdyni.

Dbałość o bezdomne zwierzaki to nie tylko obowiązkowe zadanie gminy, ale przede wszystkim powinność niesienia pomocy najsłabszym. Ciapkowo to schronisko dla bezdomnych psów i kotów, które staramy się krok po kroku modernizować. Najpierw był pawilon dla psów, wybudowany kosztem 1 mln 800 tys. złotych. Dziś oddajemy do użytku kociarnię, zarówno dla kotów gotowych do adopcji, jak i z częścią izolatkową dla kotów po zabiegach. Dzięki temu mają one nieporównywalnie lepsze warunki niż do tej pory – mówił podczas uroczystego otwarcia Michał Guć, wiceprezydent Gdyni.

I dodał: – Za chwilę będziemy przystępowali do budowy kolejnego pawilonu dla psów. Koncepcję docelowego zagospodarowania i projekt budowlany dokonał na zlecenie miasta pan Andrzej Bomerski, człowiek który doskonale rozumie potrzeby schroniska.

Nowa kociarnia składa się z dwóch części: adopcyjnej – cztery pokoje dla kotów przeznaczonych do adopcji oraz weterynaryjnej – izolatki dla chorych kotów, pomieszczenie szpitalne dla kotów po zabiegach operacyjnych oraz kwarantanna. W ramach inwestycji wyremontowany został również budynek socjalny, pełniący tymczasowo funkcje administracyjne, który docelowo przeznaczony zostanie na magazyn. W kolejnych etapach modernizacji, które rozpoczną się jeszcze w tym roku powstanie od strony lasu nowy pawilon dla psów z wybiegami zewnętrznymi oraz budynek kwarantanny dla psów.

Dziś jestem bardzo wzruszona, bo dokładnie pamiętam jak wyglądała kociarnia, gdy przejmowaliśmy schronisko w 2006 roku. Otwieramy wspaniałe miejsc, na realizacje którego środki finansowe zostały przekazane przez władze samorządowe. My jako stowarzyszenie też mamy swój mały udział w tej inwestycji – przekazaliśmy pieniądze na budowę zewnętrznych kojcówEwa Gebert, prezes Stowarzyszenia OTOZ Animals, organizacji pozarządowej, która od lat na zlecenie miasta prowadzi Ciapkowo.

Kociarnia w gdyńskim schronisku to miejsce gdzie trafiają koty, które z różnych powodów potrzebują pomocy i opieki człowieka. Nie jest to przechowalnia zwierząt, ale ich dom – najczęściej tymczasowy, czasem także jedyny, na jaki koty mogą liczyć. Kociarnia w schronisku nie jest natomiast miejscem dla zdrowych kotów wolno żyjących.

Nowy koci gdyński dom jest spełnieniem naszych najskrytszych marzeń. Od wielu lat marzyliśmy o osobnym budynku na uboczu, gdzie koty nie będą musiały słuchać szczekania psów. Pobyt w schronisku sam w sobie jest ogromnym stresem, więc dzięki nowej kociarni uda się go nie potęgować – mówiła Katarzyna Kownacka, kierownik schroniska OTOZ Animals Ciapkowo w Gdyni.

Rola kotów wolno żyjących w mieście przez wielu nie jest doceniana. Są one sprzymierzeńcami w walce z nadmierną ilością gryzoni w piwnicach, domach, na podwórkach. Koty „podwórkowe” są jednak zwierzętami nieufnymi, które nie nadają się do przygarnięcia, a pobyt w schroniskach znoszą źle – są przestraszone i zestresowane, często chorują, co w wielu przypadkach kończy się ich śmiercią. Dlatego otaczamy je opieką w miejscu, w którym przebywają pozostawiając im otwarte okienka w piwnicach lub stawiając na posesjach domki dla kotów.

Wydział Środowiska Urzędu Miasta Gdyni bezpłatnie przekazuje osobom, które dbają o wolno żyjące koty na terenie naszego miasta drewniane ocieplane kocie domki. Od roku 2006 miasto wydało ich już 344. Zgłoszenia przyjmowane są w pierwszej połowie roku, a kocie domy są wydawane opiekunom na przełomie października i listopada – tak aby zapewnić zimą kotom ciepłe schronienie. Stawiane są one na terenach spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych oraz na prywatnych posesjach w bezpiecznych, zacisznych miejscach, z dala od ruchliwych i głośnych ulic, parkingów i placów zabaw.

W celu regulowania populacji wolno bytujących kotów, od lat w Gdyni realizowany jest program ich sterylizacji i kastracji. W ramach programu organizacje pozarządowe, którym gmina przekazuje środki, odławiają, sterylizują i jeżeli jest potrzeba leczą podwórkowe koty. Sterylizacja jest najbardziej humanitarnym i efektywnym sposobem kontroli liczebności populacji, wpływa też bardzo korzystnie na stan zdrowia zwierząt oraz zmniejsza uciążliwości zapachowe i akustyczne, powodowane przez „marcujące koty”.

Adopcja i wirtualna adopcja

Koty trafiają do „Ciapkowa” w różny sposób. Przeważnie są to ranne koty wolno żyjące – po wypadkach komunikacyjnych lub chore, nie mogące sobie poradzić w warunkach naturalnych. Ale zdarza się również, że do schroniska trafia kot, któremu zmarł właściciel lub też taki, którego właściciel jest uczulony. A co dzieje się dalej? Przez 2 tygodnie każdy kot odbywa kwarantannę, podczas której zostaje odrobaczony i odpchlony, a następnie zaszczepiony. Potem rozpoczynają się poszukiwania nowego kochającego domu.

Decyzja o przyjęciu pod swój dach czworonoga powinna być przemyślana. Pracownicy sprawdzają oczekiwania i możliwości nowych właścicieli oraz chętnie pomagają dobrać odpowiedniego kota. Jeśli ktoś marzy o adopcji, lecz nie może przygarnąć kota na stałe, schronisko oferuje wirtualną adopcję. Wówczas na stronie internetowej przy zdjęciu zwierzęcia pojawia się imię bądź nazwa wirtualnego opiekuna. Może nim zostać każdy, a miesięczny koszt takiej pomocy wynosi 30 zł.

Obecnie w schronisku znajduje się około 140 kotów, z których duża część jest gotowa do adopcji.

8 kwietnia w kociarni odbędzie się Dzień Otwarty. To idealna okazja, aby zobaczyć nowy dom futrzastych czworonogów, a także by pomyśleć o nowym domowniku.

Więcej informacji na stronie wydarzenia.

Fot. Karol Stańczak.

Źródło: Informacja prasowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.