Czym jest strategia samoutrudnienia? Cz.1

16 Gru

Czasami bywa tak, że bardzo chce się coś zrobić ale nie można. Coś nas trzyma, powstrzymuje, blokuje. W sumie widzimy siebie już na podium…ale jak dochodzi do startu to wycofujemy się. Skąd takie utrudnienie w nas samych? Jak z tym powalczyć i dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź nie jest jednoznaczna ale może chodzić o wyuczoną bezradność.

Wyuczona bezradność to syndrom zaburzeń poznawczych, motywacyjnych i emocjonalnych wywołanych uprzednim kontaktem z sytuacją niekontrolowaną. Jest to poddanie się, zaprzestanie działania, które wynika z przekonania, że cokolwiek się zrobi, nie będzie miało żadnego znaczenia.

Trening bezradności – obiektywna, długotrwała niemodyfikalność istotnych wyników, czyli brak zależności między nimi, a działaniami jednostki. W trakcie wyników zachodzi uczenie się niezależności wyników od działania. Wyuczona bezradność wynika z nadmiernego uogólnienia doświadczeń treningowych – z oczekiwania, że również w nowych sytuacjach działania nie będą miały żadnego wpływu na pojawienie się pożądanych wyników.

Deficyty poznawcze czyli to coś, co nas powstrzymuje – polegają na ogólnym przekonaniu, że nie ma się wpływu na bieg zdarzeń i niedostrzeganiu sposobu rozwiązania problemów czy dróg do określonego celu.

Deficyty emocjonalne to coś, co blokuje nas i wzbudza emocje – przeżywanie stanów apatii, lęku, depresji, uczucia zmęczenia, niekompetencji czy wrogości.

Deficyty motywacyjne „na pewno mi się nie uda” – osoba zachowuje się biernie, jest zrezygnowana i nie podejmuje żadnych działań, aby zmienić swoją sytuację.

Czy łatwo i szybko można zmienić wyuczoną bezradność w działanie i bieg pod wiatr, łamanie schematu utartego od lat?

Nie jest to proste, potrzeba czasu i często pomocy terapeuty behawioralno poznawczego.
Jednak bez tego, życie może zamienić się w twierdzę lub złotą klatkę a uroki życia i świata pozostaną odległe na zawsze.

Samodzielna próba wydostania się z uzależnienia od wyuczonej bezradności jest możliwa. Potrzebna jest jednak obok wspierająca osoba, która posiada wiedzę na ten temat i bezustannie wspiera nasze działania i mówi „dasz radę”. Rola tej osoby nie jest łatwa a często wymaga przeciwstawienia się drugiej bliskiej osobie. Jednak jest to konieczne w odrzuceniu nawyków. Bo jak to zawsze powtarzam, nauka to głównie proces oduczania, potem nowego uczymy się już szybko. Już sama świadomość i odkrycie w sobie tego mechanizmu może spowodować złamanie schematu i przedarcie się na drugą stronę własnego oblicza.

Warto podejmować próby, otworzyć się na zmianę, pokonywać własne ograniczenia…to początek ale bardzo ważny, który może doprowadzić wreszcie do końca własnych projekcji i żyć zgodnie z oczekiwaniami własnymi.

No to co – pozostaje mi trzymać kciuki za tych, którzy podejmą wyzwanie i zrobią coś dla siebie i odważą się powalczyć o swoje wymarzone życie.

Więcej na Care&Coach

Fot. tyt.  flickr.com/MatteoParrini

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.