Całuję Twoją dłoń…

16 Sty

Zastanawiałeś się czasem, co zrobić z rękawiczkami przy powitaniu? Jedni je zdejmują, inni pozostają w rękawiczkach. Ale jak powinno to wyglądać? Czy obowiązują nas jakieś zasady?

Zacznę od tego, że rękawiczki zaczęły swoją karierę jako dodatek, spełniający czysto praktyczne zastosowanie – czyli chronienie dłoni przed mrozem.

Dopiero w XIV wieku, rękawiczki stały się dodatkiem luksusowym. W epoce renesansu, klasy wyższe wydawały małe fortuny na rękawiczki. Pora dnia definiowała rodzaj noszonych rękawiczek. Dodatkowo każdy strój miał przypisaną osobną parę, która się z nim komponowała. I tak, osoba chcąca być w zgodzie z etykietą, posiadała od paru do nawet parunastu par rękawiczek (rekordziści i do parudziesięciu).

Dziś znów (całe szczęście) rękawiczki sprowadzamy do roli czysto praktycznej. Oczywiście nie jest rzeczą bez znaczenia ich kolor i jakość – to przecież dodatkami podkreślamy swój styl.

Przejdźmy jednak do pytań z początku wpisu, co zrobić z rękawiczkami przy powitaniu?

Przez wieki zasady te się zmieniały, a sama historia rękawiczek jest niezwykle bogata i ciekawa. Ostatecznie jednak, dziś kobieta przy powitaniu może pozostać w rękawiczkach, natomiast mężczyzna za każdym razem powinien je zdjąć.

Dlaczego kobieta „może pozostać w rękawiczkach”? Gdy rękawiczki są eleganckim dodatkiem (nie koniecznie wieczorowym) nie ma potrzeby ich zdejmowania. Jeśli jednak są to rękawice narciarskie, wypada je jednak ściągnąć z dłoni.

Źródło fot.tyt.: www. flickr.com

Monika Staniecka: ‎Szkoleniowiec i Doradca: psychologia kolorów, Dress Code, savoir-vivre biznesowy. Prowadzi stronę Evoniqua, Szykowna strona wizerunku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.