Kiedy i dlaczego wzniesiono latarnię na Faros?
Budowla powstała na wąskiej, skalistej wysepce Faros, leżącej u wybrzeży dzisiejszego Egiptu. Decyzja o jej wybudowaniu zapadła w czasach, gdy Aleksandria przeżywała swój największy rozkwit, stając się centrum nauki, kultury i handlu. Port w tym mieście był wyjątkowo ruchliwy, lecz okolice wejścia do niego obfitowały w niebezpieczne skały i mielizny. Aby zapewnić bezpieczeństwo statkom oraz podkreślić znaczenie metropolii, Ptolemeusz I zlecił postawienie monumentalnego punktu sygnalizacyjnego.
Realizacja projektu przypadła na przełom IV i III wieku p.n.e. Prace zainicjowano za panowania Ptolemeusza I, jednak władca ten zmarł około 283 roku p.n.e. i nie doczekał zakończenia budowy. Ostateczny kształt obiekt uzyskał za rządów jego syna, Ptolemeusza II, a uroczyste oddanie do użytku miało miejsce około 279 roku p.n.e. Proces wznoszenia trwał przypuszczalnie od 14 do 20 lat, co jak na ówczesne możliwości techniczne było imponującym tempem.
Kto zaprojektował aleksandryjską latarnię?
Jej architektem był Sostratos z Knidos, Grek, którego ojciec Deksifanes również parał się budownictwem. To właśnie on skonstruował groblę łączącą wyspę ze stałym lądem. Sostratos, świadomy rangi swojego dzieła, bardzo pragnął, by to jego imię przetrwało w pamięci potomnych. Starożytny zwyczaj nakazywał zdobić budowle inskrypcjami wychwalającymi fundatora, czyli w tym przypadku Ptolemeusza.
Projektant zastosował jednak wybieg godny prawdziwego wizjonera. Na murze latarni wyrył dedykację: „Sostratos, syn Deksifanesa z Knidos, poleca wszystkich żeglarzy opiece bogów”. Następnie całość pokrył grubą warstwą tynku, na którym umieszczono standardową formułkę ku czci króla Egiptu. Gdy po latach tynk skruszał, spod niego wyłonił się właściwy napis architekta. O tym sprytnym posunięciu wspominali później tacy autorzy jak Strabon, Pliniusz Starszy czy Lukian z Samosaty.
Jak wyglądał ten cud świata?
Współczesny obraz budowli opiera się głównie na opisach starożytnych historyków oraz uproszczonym wizerunku zachowanym na monecie z czasów Ptolemeusza II. Nie odkryto dotąd planów technicznych ani szczegółowych rysunków, stąd każda rekonstrukcja zawiera w sobie element hipotezy. Wiadomo jednak, że obiekt górował nad całym ówczesnym światem, a jego rozmiary wprawiały przybyszów w zdumienie.
Józef Flawiusz podawał wysokość 180 metrów, natomiast część dzisiejszych badaczy skłania się ku wartościom bliższym 115–120 metrom. Nawet ta niższa liczba czyniła z niej konstrukcję wyższą niż większość dzisiejszych latarni morskich. Dla porównania, współczesna Jeddah Light w Dżuddzie mierzy 133 metry, co oznacza, że starożytna wieża mogła być od niej wyższa.
Konstrukcja składała się najprawdopodobniej z trzech głównych sekcji. U podstawy spoczywał masywny, jednopiętrowy cokół, prawdopodobnie o planie kwadratu. Z niego wyrastała pierwsza, zwężająca się ku górze wieża zakończona blankami. Nad nią wznosiła się druga, smuklejsza część o mniejszej średnicy, przez niektórych opisywana jako ośmiokątna. Całość wieńczyła otwarta sala kolumnowa z paleniskiem oraz posągiem bóstwa opiekuńczego żeglarzy, którym był prawdopodobnie Posejdon.
Do transportu opału na sam szczyt wykorzystywano specjalny system dźwigowy, a być może także siłę pociągową osłów, które pokonywały spiralną rampę wewnątrz budowli. Dodatkowym ułatwieniem dla załogi była własna cysterna ze słodką wodą umieszczona w dolnych kondygnacjach. W czasach swojej świetności obiekt był nie tylko cudem techniki, ale wręcz wzorcowym modelem dla wszystkich późniejszych latarni basenu Morza Śródziemnego.
Dolna kondygnacja
Najniższy segment stanowił potężny podest, który według doniesień antycznych pisarzy mógł mieć bok kwadratu o długości do 180 metrów. W nim mieściły się magazyny, pomieszczenia służbowe oraz wejścia na wyższe poziomy. Ta część kryła w sobie także mechanizmy niezbędne do obsługi windy dostarczającej paliwo do ognia na szczycie.
Górne wieże i palenisko
Na platformie podstawy stała ośmiokątna wieża o wysokości szacowanej na 70–80 metrów, a z niej wyrastała następna, cylindryczna. Na jej wierzchołku znajdowała się otwarta kolumnada, w której nocą podtrzymywano stały płomień. Światło z ognia było potęgowane za pomocą wielkich, wypolerowanych metalowych zwierciadeł, dzięki czemu jego blask docierał do statków z odległości nawet 300 stadiów, czyli około 55 kilometrów.
Jaką funkcję pełniła latarnia na Faros?
Podstawowym zadaniem obiektu było wskazywanie bezpiecznej drogi do portu, ponieważ wejście do aleksandryjskiej przystani należało do jednych z najtrudniejszych w całym regionie. Widoczny z daleka płomień ratował życie marynarzy i chronił cenny ładunek przed rozbiciem o przybrzeżne skały. Ta praktyczna rola szła w parze z drugą, nie mniej ważną dla Ptolemeuszy.
Latarnia stanowiła manifestację potęgi i bogactwa dynastii. Aleksandria, nazywana w czasach helleńskich „lampra kai lamprotate” – świetna i najświetniejsza – potrzebowała symbolu adekwatnego do swojej rangi. Monumentalna budowla, której budowa mogła kosztować aż 800 talentów, górowała nad całym wybrzeżem niczym ówczesny odpowiednik najwyższych, współczesnych drapaczy chmur będących wizytówkami takich miast jak Dubaj.
Proces zniszczenia budowli
Konstrukcja zaczęła stopniowo podupadać wraz z końcem złotego okresu Egiptu. Pierwsze poważne uszkodzenia wywołał najazd Juliusza Cezara, choć późniejsi cesarze, tacy jak Klaudiusz czy Neron, podejmowali próby jej renowacji. Prawdziwym zagrożeniem okazały się jednak trzęsienia ziemi, które cyklicznie nawiedzały ten obszar.
W IX wieku zmieniono jej przeznaczenie, adaptując dolną część na nietypowo zorientowany meczet. Kolejne wstrząsy sejsmiczne w latach 1261, 1303 i 1323 systematycznie naruszały stabilność wieży. Ostateczny cios przyniosło trzęsienie ziemi w 1326 roku, które zepchnęło pozostałości do morza. W 1375 roku odnotowano dalszą destrukcję leżących tam ruin, a w 1477 roku sułtan Al-Aszraf Kajtbaj wykorzystał ocalałe fundamenty i kamienne bloki, aby zbudować na ich bazie fort obronny. Pozostałości latarni do dziś spoczywają na dnie w pobliżu portu, a odkrycia włoskiego nurka z 1962 roku potwierdziły lokalizację tych reliktów.
Co warto wiedzieć o aleksandryjskiej latarni?
Ślady istnienia tego obiektu są widoczne nie tylko w archeologii, ale i w języku codziennym. Od nazwy wyspy Faros pochodzą słowa oznaczające latarnię morską w wielu językach europejskich, na przykład francuskie „phare”, włoskie i hiszpańskie „faro” czy greckie „faros”. To ewenement językowy, który dobitnie podkreśla siłę jej legendarnego statusu.
Pewną zagadką pozostaje spór pomiędzy historykami na temat pierwotnego pomysłodawcy. Choć oficjalnie inwestorem był Ptolemeusz I, niektórzy badacze sugerują, że śmiały plan wzniósł sam Aleksander Macedoński, który założył miasto w 332 roku p.n.e. Z braku jednoznacznych dowodów hipoteza ta pozostaje jednak w sferze domysłów. Znane jest też opowiadanie o zamknięciu w jej komnatach 72 uczonych, którzy mieli niezależnie przetłumaczyć Stary Testament, co przy okazji dało początek nazwie Septuaginty.
Poniżej zestawiono kilka kluczowych danych porównawczych dotyczących wysokości starożytnej konstrukcji oraz wybranych budowli z czasów nowożytnych:
| Obiekt | Wysokość | Epoka |
| Latarnia na Faros (wg. Flawiusza) | 180 m | III w. p.n.e. |
| Latarnia na Faros (szacunek współczesny) | ok. 115-120 m | III w. p.n.e. |
| Jeddah Light (Arabia Saudyjska) | 133 m | XX w. n.e. |
| Wieża Piasków na Faros (replika w Taposiris Magna) | Znacznie pomniejszona kopia | Okres Ptolemejski |
Pod warstwą tynku chwalącego króla, Sostratos ukrył wyryty w marmurze napis dedykujący budowlę bogom ocalenia – i tym samym samemu sobie.