Open’er dzień po dniu: sobota

7 Lip

Mimo przeciętnej oferty zaserwowanej festiwalowiczom ostatniego dnia, finał tegorocznej edycji Open’era pozwolił – na szczęście – zaliczyć imprezę do udanych. – Na zakończenie chciałbym Wam wszystkim po prostu bardzo podziękować. To była naprawdę wspaniała edycja! – żegnał open’erowiczów Ziółkowski.

Prosto z open’erowego autobusu trafiłam na końcówkę koncertu Miguel’a na scenie głównej. Ludzie coraz ciaśniej gromadzili się pod sceną zajmując miejsca, na występujące zaraz po nim – Kings of Leon. Po chwili ścisk był już tak duży, że przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Wiem, że mają w Polsce masę fanów i wiem, że niemalże w stu procentach wpisują się w open’erowy klimat, ale nie przypuszczałam, że amerykańska grupa jest w stanie przyciągnąć na swój koncert prawie dwukrotnie więcej publiczności niż Blur! Mam jednak nieodparte wrażenie, że Kings Of Leon, który zgromadził największą publikę w tym roku, mocno rozczarował swoich fanów. W porównaniu z występem na scenie głównej cztery lata temu, tegoroczny koncert wypadł nieciekawie i momentami nudno. Przeciętna interakcja z publicznością i do bólu przewidywalny chwyt zagrania najbardziej uwielbianych i rozpoznawalnych utworów na samym końcu, to nie to, czego spodziewałam się po, tak mocno wyczekiwanej przez open’erowiczów, grupie.

hof2013-opaska

Po kilku słowach podziękowania i pożegnania ze strony organizatorów przyszedł czas na zakończenie koncertów na scenie głównej. W tym roku było raczej spokojnie. Najpierw solowy występ gitarzysty Radiohead – Jonny’ego Greenwooda, który zmierzył się z kompozycją Steve’a Reicha „Electric Counterpoint”, a później melancholijne „Music for 18 Musicians”. Utwór przeznaczony na wiolonczelę, skrzypce, dwa klarnety, cztery fortepiany, trzy marimby i cztery głosy kobiece został wzbogacony o wizualizacje przedstawiające festiwalowe kadry.

opener-ul/kr-logo

Około 1:30 na scenie AlterSpace pojawił się duet UL/KR. Klimatyczny występ zaczarował zgromadzoną w namiocie publikę, która równo z zespołem recytowała tajemnicze, poetyckie teksty. Podczas koncertu, oprócz utworów z pierwszej płyty, Maurycy i Błażej zaprezentowali materiał z wydanego niedawno drugiego studyjnego albumu grupy zatytuowanego „Ament”. Ich skromność fascynuje – mimo tysiąc razy cieplejszego, w porównaniu z ubiegłym rokiem, przyjęcia, dalej można odnieść wrażenie, że na scenie czują się jeszcze mocno stremowani. Jesteście zajebiści! – krzyknął ktoś pod sceną. – Wy też. – podsumował wokalista.

Ci, którzy nie są jeszcze zmęczeni mogą wybrać się dziś na koncert Rihanny. Barbadoska wystąpi na terenie lotniska Gdynia-Kosakowo, dokładnie na tej samej scenie, na której przez cztery dni będą prezentowali się Blur, Kings Of Leon, Queens Of The Stone Age i Arctic Monkeys. Przypominamu, że wszyscy posiadacze karnetów czterodniowych na Open’era, mogą uczestniczyć w koncercie bez dodatkowych kosztów, a pobyt na polu namiotowym zostaje przedłużony o kolejną noc.

Stwórz razem z nami galerię FANI NA HEINEKEN OPEN’ER FESTIVAL 2013. Wyślij  zdjęcia zrobione podczas festiwalu na adres: agnieszka.gutowska@my3miasto.pl i śledź zakładkę KULTURA w portalu my3miasto.pl.

Do zobaczenia za rok!

 

2 Replies to “Open’er dzień po dniu: sobota

  1. Dobrze powiedziane! Linie LOVE 777 (Zwłaszcza-300ER), ze względu na zdnloość przenoszenia ładunku, ktf3ry jest wielkim zwycięzcą dla linii lotniczych. Wiele osf3b nie wie, że A380-800 wcale nie zbliżył się do przenoszenia ładunku, że 777 może.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.