Krytyka w biznesie

6 Lut

Było o komplementach, czas na krytykę. Niektórzy uwielbiają krytykować i czują się z krytykowaniem komfortowo. Większość z nas jednak nie lubi krytykować, bo krytykowanym chyba nikt być nie lubi…

Skupmy się na krytyce w miejscu pracy – w razie potrzeby, zasady te bardzo łatwo przenieść na pole towarzyskie.

Jest parę zasad, które sprawią, że krytyka stanie się mniej nieprzyjemna. I dla krytykującego, i dla krytykowanego. Nie będę omawiać, dlaczego krytyka w firmie czasem jest potrzebna, podejdę do tematu „technicznie” i omówię samą formę krytyki.

Po pierwsze, krytykuj natychmiast, gdy dostrzeżesz niepożądane zachowanie. Takie działanie „na gorąco” daje do zrozumienia, że w firmie obowiązują standardy.

Krytykuj zawsze w cztery oczy – nie chodzi przecież o to, żeby kogokolwiek upokorzyć i to w obecności współpracowników. Kojarzysz „u dyrektora na dywaniku”? Każdy dyrektor powinien mieć taki „dywanik”.

Krytykuj w sposób kulturalny. Bez epitetów, krzyków i ubliżeń.

Krytykuj zawsze działanie, a nie osobę. Co to znaczy? Np. nie mów: „Jesteś niekompetentny, nawet maila nie umiesz wysłać!”, tylko: „Twoje działania są nieprofesjonalne, jeśli umówiłeś się na termin wysłania maila, to go dotrzymaj”. Widzisz różnicę? To nie osoba jest nieprofesjonalna, tylko jej zachowanie. Z takiej perspektywy łatwiej popracować nad niedociągnięciami.

Unikaj także sformułowań zawierających „ty”, a wybierz te z „ja”. Przykładowo, zamiast „TY jesteś niekompetentny!”, użyj „Nie będę (JA) tolerować takiego zachowania”. Dodatkowo mamy uwzględniony punkt wcześniejszy, czyli krytykujemy działania.
Oczywiście krytyka powinna być konstruktywna, i wnosić w życie firmy pozytywne zmiany.

A co zrobić gdy to Ty jesteś krytykowany?
Najważniejsze, zachowaj spokój. Nie warto od razu ripostować, jeśli nie zgadzasz się z krytyką. Poczekaj, aż krytykujący skończy. To też da chwilkę, żeby nabrać dystansu do sytuacji.

To, że krytyka jest słuszna, dochodzi do nas często dopiero po jakimś czasie. Warto jednak na koniec rozmowy podziękować. To jest dopiero przejaw opanowania emocji i siły charakteru.

Powodzenia!

Źródło fot.tyt.: flickr.com

Monika Staniecka: ‎Szkoleniowiec i Doradca: psychologia kolorów, Dress Code, savoir-vivre biznesowy. Prowadzi stronę Evoniqua, Szykowna strona wizerunku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.