Humanista w IT

14 Lut

Branża IT zawsze mi się kojarzyła z informatykami i programistami. Jakoś ciężko mi jest pomyśleć, że ktokolwiek z innym wykształceniem niż kierunkowe może w tej dziedzinie znaleźć pracę.

A jednak można. Oczywiście nic się nie dzieje z „bomby”, ale warto przyjrzeć się tej możliwości, zważywszy na to, że z pracą jest dość krucho.
IT, dwie magiczne litery działające niczym magnes, pobudzające wyobraźnię, dzięki czemu zobaczyć można duże zarobki i pewne zatrudnienie. Świat technologii informatycznych to żadne odkrycie. Po prostu postęp technologiczny współczesnego świata coraz bardziej ją eksponuje.

Przewaga absolwentów kierunków technicznych w strefie IT jest jak najbardziej zrozumiała, pożądana oraz po prostu naturalna. To potwierdziłoby moje pierwsze myśli, że praca w tej branży zarezerwowana jest dla grafików, programistów i informatyków. Nic bardziej mylnego. Oczywiście umysł ścisły musi stworzyć, najlepiej rewolucyjny, produkt lub aplikację, jednak sam twór to nie wszystko. Produkt trzeba jeszcze sprzedać, opisać. Nikt nie zrobi tego lepiej, jak dobrze władający słowem pisanym i mówionym – humanista!

Wszystko ładnie, pięknie, ale….. Ale nie jest tu jakoś specjalnie nie do przeskoczenia. Humanista koniecznie musi być osobą kreatywną, wytrwałą, energiczną. Wszystko to jest bardzo ważne dlatego, że najbardziej wymyślne sformułowania, podane przez informatyka, muszą znaleźć swoje zrozumienie w świecie zwykłego śmiertelnika. W skrócie – wszystko musi być zrozumiałe dla każdego, a przy tym nie może stracić sensu i logiki. To właśnie jest ten moment, w którym może wykazać się osoba po studiach polonistycznych, dziennikarskich, a nawet filologicznych. Tak powstaje osoba, nazwana z angielskiego – copywriter, czyli osoba zajmująca się opisywaniem produktów lub technologii.

Copywriter może być autorem tekstów, sloganów, które mogą być wykorzystane np. w reklamie telewizyjnej, prasowej czy radiowej. Zastosowań można by wymieniać całe mnóstwo. Chodzi wyłącznie o pokazanie samego fundamentu, do którego można już dobudować cokolwiek się chce.

Z własnego doświadczenia wiem, że to również pożądany na rynku zawód. Szczególnie widoczne jest to w obszarze e-commerce, a więc w miejscu, gdzie usługi, a także produkty sprzedawane są poprzez dobrze sformułowany opis czy slogan. Zobaczcie, ile powstaje sklepów internetowych, ile blogów tematycznych czy nawet funpage’ów na Facebook’u. Na sklepie – setki czasami produktów do opisania, funpage i blog – ciekawe wpisy, opinie.

Jak widzicie, można zawojować branże IT nie tylko będąc umysłem ścisłym ale i humanistycznym. To jednak nie wszystko. Często bywa tak, że producenci często korzystają z usług copywriter’a, jak i agencje reklamowe czy PR. Pracy więc nie brakuje. Wiem coś o tym bo sam często wykonuję takie prace.

Jest coś, co jednak przeskoczą tylko nieliczni, a mianowicie – powtarzalność. Mam na myśli powtarzalność, związaną ze zleceniami. Rzadko się zdarza, aby ten rodzaj pracy pełnić na umowie o pracę, co nie jest wykluczone. Zwykle jest to praca jednorazowa, lub na część etatu. Powiecie, ze to żaden interes bo liczy się umowa. Może i tak, ale za to jest wiele innych zalet takiej pracy. Praca zdalna – bo o niej mowa, to ciekawa forma zatrudnienia, która na rynku cieszy się coraz większym powodzeniem, nie tylko w środowisku copywriter’ow. Warunki zatrudnienia są bardzo elastyczne i dają możliwość efektywnego gospodarowania własnym czasem pracy. Zwykle praca zdalna to praca przy określonym projekcie, a więc otrzymujemy wynagrodzenie za efekt, a nie za przepracowaną ilość godzin. To jak dla mnie taki dodatkowy motor do efektywnej pracy. Osobiście nie lubię tracić swojego czasu i staram się by jak najszybciej, ale i jak najlepiej, oddać powierzony mi projekt. To, ile czasu poświęcimy na projekt, zależy od nas i zleceniodawcy. Pamiętajcie jednak, żeby nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę. Oprócz dużej elastyczności pracy zdalnej liczyć się trzeba z tym, że wpadnie czasami więcej pracy od kilku firm i nikogo nie można zawieść. Na pewno nie w tych czasach.

Nie zapominajmy również, że jest to wygodna forma współpracy nie tylko dla zleceniobiorcy, ale również zleceniodawcy, ponieważ zwykle osoby pracujące zdalnie, wykorzystują do tego własne zaplecze techniczne, takie jak komputer, dostęp do Internetu, telefonu. Dla mniejszych firm, jest to ogromna wygoda. Nie muszą bowiem tworzyć samodzielnego stanowiska pracy, co stanowiłoby dodatkowy koszt.

Branża IT nie jest zarezerwowana wyłącznie dla „mózgów”. Kłamałbym jednak, pisząc, że wystarczą same chęci. Wciąż mam na myśli humanistów. Talent do pisania, kreatywnego myślenia, twórczego myślenia to podstawa do tego, by pracę zdobyć. Czy znajomości? Może również, ale warto liczyć na siebie. Nie obejdzie się też na pewno bez talentu. Sami wiecie, że można coś opisać, i można coś opisać.

Warto na pewno próbować. Sam jestem dowodem na to, że to się opłaca. Nie zniechęcajcie się po pierwszych niepowodzeniach. Nic nie przychodzi z dnia na dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.