Bucki Style

22 Sty

Szkoleniowiec, wykładowca, nauczyciel, dziennikarz, tłumacz, coach. Piotr Bucki ma mnóstwo twarzy.
Czym właściwie się zajmujesz?
To, co mnie najbardziej nurtuje to szeroko pojęta komunikacja. Pokonywanie barier. Moje wystąpienie na TED’exie dotyczyło właśnie komunikacji, głównie od strony technologicznej. Dokładniej za pośrednictwem technologii. Zasady jednak zostają takie same, i to jest właśnie to co mnie fascynuje. Zgłębianie mechanizmów dotyczących odbioru, szukanie odpowiedzi na pytanie o prawidłową komunikację. Co komunikować i jak komunikować? Czy komunikacja jest dobrze przeprowadzona, czy jej odbiór jest zrozumiały.

Czyli komunikacja to jest to czego uczysz?
Sam się jej uczę przede wszystkim. Żeby być mistrzem komunikacji, trzeba ciągle testować różne jej mechanizmy. Jak wspomniałem, sam się ciągle uczę, ale chętnie swoją wiedzą dzielę się z innymi. Wykładam na czterech uczelniach, gdzie przedmioty, których uczę „dotykają” komunikacji.

Jedną z tych uczelni jest Akademia Marynarki Wojennej…
Tak, Akademia Marynarki Wojennej, Wyższa Szkoła Bankowa w Gdańsku, Uniwersytet Gdański oraz Polsko – Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych, filia Gdańsk. W tej ostatniej wykładam tajemniczo brzmiący przedmiot – Psychologia Reklamy i Estetyka Cyberkultury. Wszystkie przedmioty pośrednio lub pośrednio dotyczą komunikacji.

Zajmujesz się e-commerce. Szerokie pojęcie. Jak to wygląda z Twojego punku widzenia?
E-commerce związany jest w dużej mierze z moją działalnością etatową, że tak się wyrażę, gdyż współpracuję z grupą Nokaut. To także pierwsze kroki dotyczące mojej działalności e-commerce w internecie. Jednak moją pierwszą próbą zaistnienia w e-commerce było otworzenie wiele lat temu księgarni internetowej… która nie wypaliła. Ale jak każda porażka, również i ta była cenną lekcją. W każdym biznesie ponosi się porażki. Ważne, by je analizować i wyciągać wnioski. Możemy nie robić nic, wtedy błędów nie będziemy popełniać, ale na pewno nie o to chodzi. Trzeba testować.

Nie inaczej jest w komunikacji. Tu też trzeba testować przykładowo rodzaje komunikacji, czy grupa docelowa komunikatu woli go wysłuchać, czy może obejrzeć. Oczywiście są pewne trendy, które można wyczytać, jednak ich weryfikacja ważna jest, by dostosować je do naszych potrzeb.

Komunikacja w e-commerce to delikatna rzecz. Dogadując się z jedną osobą, nie oznacza, że w ten sam sposób dogadamy się z drugą. Tak samo jest z klientem. Podstawa komunikatu ta sama, ale sam przekaz może się różnić w zależności od grupy docelowej.

Jesteś autorem programów szkoleniowych…
Uważam, że ludzie muszą się szkolić. Temu właśnie służą programy szkoleniowe. Weźmy na ruszt tak trywialną rzecz jak prezentacja. Zauważam, że ludzie tworzący je nie przywiązują w ogóle wagi do nich, one są po prostu brzydkie.

Tzn?
To znaczy, że są niedopracowane wizualnie, że są skopiowaną treścią wykładu. Często nie służą niczemu. Są tylko „protezą” dla mówiącego a nie wartością dodaną. Równie dobrze osoba ta mogłaby rozesłać zainteresowanym taką prezentację i nie wychodzić z domu. Po co męczyć słuchaczy? (uśmiech). Brak użycia odpowiedniego Fontu, czy źle zorganizowana przestrzeń, to najprostsze błędy. Wydawać się może, że to mało ważne, ale to błędne myślenie. Stąd szkolenia jak tworzyć prezentacje.

Podobnie jest z komunikacją. Co? Dla kogo? W jaki sposób? Dlaczego? To cztery najważniejsze pytania jakie zadaję tworzącym prezentacje. To banalne, ale te pytania są trudne. Większość nie wie jaki, jest w ogóle cel ich prezentacji. Po prostuje tworzą, nie wiedząc po co. Warto odpowiedzieć sobie na powyższe, aby nasza praca przyniosła efekt.

Jakiś przykład?
Po co pracuję? Większość odpowie sobie, by zarabiać pieniądze, co dla mnie jest słabe. Pieniądz to wartość dodana. Oczywiste jest, że każdy musi zarabiać, by żyć. Nikt nikomu nie każe pracować charytatywnie. Odpowiedzieć sobie na pytanie – dlaczego?, jest trudne, warto jednak nad nim się zastanowić. Zdaję sobie sprawę, że może być to upierdliwe, bo możemy pytać tak o wszystko. Pytanie o sens jest jednak istotne. Właśnie tego typu szkolenia tworzę i prowadzę.

W każdym obszarze warto sobie zadawać pytanie: dlaczego? Niesamowitym zjawiskiem jest wrzucanie postów na Facebook’u, opisujących czynność wykonywaną w danej chwili. Czemu ona ma służyć? Czy zadajecie sobie pytanie, dlaczego go umieszczacie? Do kogo on ma trafić? Co ma być skutkiem? A przecież każdym działaniem budujemy nasz wizerunek. Wszystko jest komunikacją.

Internet daje bardzo proste narzędzia. Technicznie są proste, ale skomplikowane, jeżeli chodzi o wychwycenie pewnych niuansów. Wszystko to jest komunikacja łączona. Oznacza to, że mamy jakąś informację zwrotną. Fanpage to nie jest prosta sprawa. Sam prowadzę ich kilkanaście. To nie tylko pisanie czegokolwiek, ale pełna analiza potrzeb. Jeżeli wiemy, co chcemy osiągnąć i dlaczego coś robimy, jest to podskórnie czytelne dla ludzi.

Podobnie jest na wykładach. Studenci wiedzą do czego zmierzam, oni to czują. Po prostu wiedzą.

Nadal współpracujesz z czasopismami?
Oczywiście. Współpraca z magazynem „MaleMan” rozpoczęła się przypadkowo. Redaktor prowadząca – Joanna Rachoń zaproponowała mi przy jednym ze spotkań przeprowadzenie wywiadu Robertem Cialdinim, którego znałem. Zgodziłem się ze względu na fajną propozycję. Wcześniej nie zajmowałem się dziennikarstwem, to był mój pierwszy raz. Wywiad wyszedł nieźle. Tekst był słaby, ale po kilku poprawkach udało się go puścić. Później napisałem kolejne artykuły i trwa to do dziś, jednak nie jest to regularna współpraca. Taką mam natomiast z magazynem „DolceVita”. Piszę w obszarze komunikacji, który jest dość szeroki, więc pole do popisu też duże.

Niedawno zaproponowano mi współpracę z ciekawym serwisem, ale w tej chwili nie mogę więcej o tym mówić. Czasami również piszę do magazynu „Charaktery”. Tworzę również teksty na własnego bloga.

Przetłumaczyłeś sporo książek. Jak tu odnalazł się Piotr Bucki?
Kiedyś pracowałem w wydawnictwie, gdzie na próbę przetłumaczyłem kilka tekstów. Było ok, więc zlecono mi przetłumaczenie kilku książek. Oprócz tego nadarzyła się możliwość tłumaczenia tekstów z uczelni. Dla Polskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego tłumaczyłem kilka tekstów z polskiego na angielski. Tłumaczenie to ciężka i długa praca. Trzeba poznać tekst, nauczyć się go, aby wszystko miało sens. To także fajne doświadczenie jakiego doznałem. Ostatnio tłumaczyłem prace doktoranckie z zakresu politologii.

Jak ogarniasz tyle rzeczy. Człowiek orkiestra?
(uśmiech) Takie stwierdzenie mogłoby sugerować, że jak ktoś robi wiele, to tak na serio robi wszystko po łebkach. Z niektórymi rzeczami tak jest na pewno. Jest tak, że pewnym rzeczom poświęcam mniej uwagi, ale wiem, że one są. Po prostu łączę wątki. Zawsze uważałem się za osobę, która potrafi to robić. Człowiek orkiestra, tak, chociaż z czasem dostrzegam, że w moim przypadku wspólnym mianownikiem działań jest komunikacja. Można mnie nazwać człowiekiem orkiestrą, który zajmuje się komunikacją. Bada ją w różnych obszarach.

Ja lubię poznawać. Jestem edukatorem, ale i sam lubię się uczyć. Uważam, że uczenie się jest czymś fascynującym. Dodając do tego technologię mamy wszystko, by wiedzę zdobywać. Uwielbiam uczyć się od młodszych od siebie ludzi. Moi studenci są ode mnie często młodsi o 17 lat. Ciekawe jest to, aby w rozmowie dowiedzieć się co ich interesuje. Najgorzej to zamknąć się w swoich przekonaniach. Świat idzie do przodu, trzeba iść razem z nim.

Najbliższe plany?
Na pewno dalej będę współpracował z Grupą Nokaut, bo lubię pracować z najlepszymi ludźmi, a tam trafiam na naprawdę wspaniałych specjalistów. Chciałbym przygotować więcej autorskich szkoleń. Oczywiście dalej będę pracował nad wykładami na każdej z uczelni, aby były bardziej doskonałe. Myślę, że to już wiele.

One Reply to “Bucki Style”

  1. Pingback: Strój, gesty i profil na Facebooku drogą do sukcesu | my3miasto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.