Zostań komandosem! Trwa nabór do Formozy

8 Kwi

Masz płuca ze stali, wyjątkową wytrzymałość i nie boisz się odważnych wyzwań? Dołącz do elitarnych morskich komandosów z gdyńskiej Formozy i udowodnij, że podołasz specjalnym zadaniom. Do 15 maja trwa pierwszy etap rekrutacji, w którym wybrani śmiałkowie sprawdzą się podczas testów sprawnościowych.

Jednostka specjalna poszukuje wyjątkowych kandydatów – z ponadprzeciętną sprawnością fizyczną, ogromną odpornością na stres i silną psychiką. Jeżeli sprawdzą się podczas wymagającej kwalifikacji, mogą zostać członkami elitarnej Jednostki Wojskowej Formoza z Gdyni. To złożony z płetwonurków bojowych pododdział polskich Wojsk Specjalnych, który wykonuje ściśle tajne operacje, nierzadko przywodzące na myśl sceny rodem z klasyków kina akcji.

Nabór do 15 maja

Co trzeba zrobić, aby zostać morskim komandosem? Na ochotników czeka kilka etapów rekrutacji, której tegoroczna odsłona właśnie wystartowała. Dołączyć do elitarnej Formozy mogą zarówno żołnierze czynnej służby wojskowej, żołnierze rezerwy i funkcjonariusze innych służb mundurowych, jak i osoby bez przeszkolenia wojskowego – jedynie te, które przejdą wymagającą selekcję.

Kandydaci muszą zmieścić się w widełkach wiekowych, czyli mieć od 19 do 32 lat. Trzeba też, podobnie jak w przypadku innych formacji mundurowych, posiadać obywatelstwo polskie i minimum średnie wykształcenie, a także być niekaranym sądownie. Przyszli komandosi nie mogą też mieć przeciwwskazań zdrowotnych do pełnienia służby w jednostce specjalnej.

Pierwszy krok dla przyszłych komandosów to składanie ankiet personalnych, które zawierają m.in. dane adresowe, informacje o wykształceniu, doświadczeniu zawodowym i posiadanych uprawnieniach oraz krótki list motywacyjny. Ankiety można wypełniać do 15 maja tego roku.

Bycie morskim komandosem gdyńskiej Formozy wymagają wyjątkowych predyspozycji fizycznych i psychicznych, fot. mat. promocyjne Formozy
Bycie morskim komandosem gdyńskiej Formozy wymagają wyjątkowych predyspozycji fizycznych i psychicznych, fot. mat. promocyjne Formozy

Pływanie, bieganie, siła i mocna psychika

Na podstawie ankiet chętni zostaną skierowani do kolejnego etapu – na test sprawnościowy i badania psychologiczne, które odbędą się w pierwszej połowie czerwca. Ten etap dzieli się na „selekcję” i „kwalifikację”. Każdy z kandydatów musi sprostać próbie fizycznej, która pozwala na szybką selekcję tych, którzy nie spełnią wymagań stawianych podczas służby w wojskach specjalnych.

Przyszły morski komandos podczas selekcji musi dobrze pływać, biegać, być silny, dobrze walczyć wręcz i zaliczyć test wodno-wysokościowy. To m.in. przepłynięcie 50 metrów w czasie poniżej 40 sekund, przepłynięcie 25 metrów pod wodą, bieg na 3 kilometry w czasie poniżej 12 minut i 30 sekund, wejście po 5-metrowej linie, bieg wahadłowy 10×10 metrów na czas, skoki i zjazd do wody po „kolejce tyrolskiej”. W przypadku przechodzących przez kwalifikację lista zadań do zaliczenia jest o wiele krótsza.

Badania psychologiczne to już z kolei weryfikacja pożądanych predyspozycji psychologicznych. Badania są wyczerpujące, odbywają się w ciągu jednego dnia i trwają nawet kilka godzin.

Próba charakteru dla przyszłych komandosów

Najbardziej charakterystycznym i wyczerpującym elementem rekrutacji do Formozy jest słynny test w terenie. Jego przybliżony termin to przełom października i listopada tego roku. To prawdziwa próba charakteru, która ma w praktyce sprawdzić, jak duże obciążenia są w stanie znieść kandydaci na komandosów i jak bardzo są odporni na „łamanie” ich charakteru.

W cenie jest przede wszystkim wysoka odporność na długotrwały wysiłek, trudne warunki atmosferyczne i bytowe oraz umiejętność działania pod presją czasu i stresu. Bez tego można zapomnieć o dołączeniu do grona elitarnych komandosów.

Słynny test w trudnych warunkach klimatyczno-terenowych ochotnicy przechodzą w górskiej scenerii. To mordercza wędrówka pełna wyzwań, którą rozpoczynają ze skromnym, ściśle określonym wyposażeniem, mając w plecakach tylko m.in. kompas, zapałki, linkę, gwizdek, latarkę, nóż czy śpiwór. Same opowieści dotyczące tego, co dzieje się na fizycznym sprawdzianie w górach, to już w zasadzie legendy. Kandydaci muszą być gotowi na zimno, przemoczenie, nagłe pobudki w środku nocy, brak czasu na odpoczynek, ogromny stres i zmęczenie, przez co zwiększa się też ryzyko kontuzji, które często pozbawiają nadziei na dołączenie do morskich komandosów. Zwykło się mawiać, że do końca rekrutacji dociera jedynie około 10% tych, którzy zaczynali.

Śmiałkowie, którzy wytrzymają najcięższą próbę, muszą na koniec przejść jeszcze przez rozmowę kwalifikacyjną. To podsumowanie całego procesu selekcji, które polega na sprawdzeniu posiadanej przez kandydata wiedzy czy umiejętności. Wówczas określa się też konkretne stanowisko służbowe w Jednostce Wojskowej Formoza.

Wszystkie przydatne informacje na temat rekrutacji i wymogów dla przyszłych morskich komandosów gdyńskiej Formozy można znaleźć na stronie internetowej formoza.wp.mil.pl w zakładce „Pozostałe” i „Rekrutacja”.

O Formozie

Dzisiejsza samodzielna Jednostka Wojskowa Formoza im. gen. broni Włodzimierza Potasińskiego została utworzona w 2007 roku, kontynuując misję realizowaną wcześniej w ramach Grupy Okrętów Hydrograficznych i Grupy Okrętów Rozpoznawczych 3.Flotylli Okrętów (od 1990 do 2007) oraz w ramach Wydziału Działań Specjalnych 3.Flotylli Okrętów (od 1975 do 1990).

Obecnie trwający okres rozwoju jednostki okryty jest szczelnie wymogami tajemnicy wojskowej. Dotyczy to zarówno organizacji, liczebności, zadań oraz uzbrojenia. W 2011 roku nastąpiła zmiana nazwy formacji z Morskiej Jednostki Działań Specjalnych w Gdyni na Jednostkę Wojskową Formoza w Gdyni. Podlega ona pod Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych w Warszawie. Od 2014 roku jej dowódcą jest kmdr Radosław Tokarski.

Funkcjonuje także cała społeczność stworzona przez byłych morskich komandosów, która przybrała formę stowarzyszenia kulturalno-rekreacyjno-sportowego „KRS Formoza”. Organizacja zawarła oficjalne porozumienie o współpracy z jednostką wojskową i regularnie angażuje się m.in. w akcje charytatywne w najbliższym regionie.

Fot.tyt.: Łukasz Zacharczuk/JWF/Stowarzyszenie Żołnierzy „KRS Formoza”.

Źródło: Informacja prasowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.