Jarmark po raz pierwszy #wGdyni

10 Gru

Dekoracje, grzane wino i rozgrzewające napoje, ciastka, wędliny – to tylko niektóre z rzeczy, które można znaleźć na gdyńskim jarmarku świątecznym. Po raz pierwszy do miasta przybyła bożonarodzeniowa tradycja znana na całym świecie. W niedzielę jarmark na Placu Grunwaldzkim został oficjalnie otwarty.

Tłumy gdynian ruszyły w niedzielne popołudnie na świąteczny jarmark, który jest nowością w Gdyni. Przy Placu Grunwaldzkim, w centralnym punkcie miasta stanęły charakterystyczne stoiska, w których można od teraz niemal aż do samych świąt zaopatrzyć się we wszystko to, co się z nimi kojarzy: od słodyczy po wina, sery, wędliny, ozdoby, rękodzieło czy drobne upominki.

Tuż po godzinie 16:00 prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek powitał mieszkańców oraz gości i otrzymał symboliczne klucze, które „otworzyły” pierwszy gdyński jarmark.

To piękna tradycja i bardzo się cieszę, że rozpoczynamy ten rodzaj przygotowań do świąt także w Gdyni. Już co roku będziemy organizować jarmark. Tysiące gdynian, którzy są tu dzisiaj razem z nami najlepiej dowodzą, jak ten czas przygotowań, świąteczna atmosfera we wspólnym spotkaniu może być świetnym pomysłem na świąteczne oczekiwanie i poczucie tego nastroju – mówił Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.

Teren jarmarku to stoiska ze sklepikami i gastronomią, kolorowa karuzela dedykowana najmłodszym, efektowne, świąteczne oświetlenie i… Święty Mikołaj, który będzie dyżurował w muszli koncertowej. Samych stoisk jest ponad 20, więc łatwo znaleźć coś dla siebie. Z wszystkich atrakcji można korzystać codziennie.

– Jarmark zaprasza do 22 grudnia włącznie, od poniedziałku do czwartku jest otwarty między 13:00 a 19:00, w piątki między 13:00 a 21:00, a w soboty i niedziele jarmark można odwiedzać już od godziny 11:00 do 21:00. Każdego dnia będzie obecny Święty Mikołaj, w muszli koncertowej przewidzieliśmy występy – zapowiada Witold Okun z Agencji Rozwoju Gdyni.

Podczas jarmarku działają też pokazy multimedialnej choinki, którą uruchomiono podczas gdyńskich mikołajek.

Fot. Karol Stańczak.

Źródło: Informacja prasowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.