Idzie wiosna, wskakuj na rower!

12 Mar

Zima powoli nas opuszcza i coraz więcej czasu spędzamy na dworze. Najwyższy czas odkurzyć nieużywany poza sezonem sprzęt rowerowy i popedałować… do pracy, na uczelnię, albo po prostu na wycieczkę po mieście. Dlaczego warto wybrać akurat ten środek transportu?

Powodów, dla których mieszkańcy Trójmiasta często wybierają dwa kółka zamiast czterech jest sporo. Jednym z nich jest oszczędność czasu.

– Do pracy dojeżdżam na rowerze z oczywistych powodów: czas, który zabiera mi dojazd z Gdańska Wrzeszcza do Sopotu jest praktycznie taki sam, jak ten, którego potrzebuję, żeby dojechać tam SKM-ką (włącznie z dojściem na dworzec i do pracy). A co najlepsze, oszczędzam sobie tego okropnego uczucia, kiedy wbiegam na peron, a pociąg ucieka mi sprzed nosa. Nie mówiąc już nawet o tym, że nie muszę płacić za bilet, wystarczą mi sprawne nogi – mówi Paula, gdańszczanka pracująca w Sopocie.

Michał, student Uniwersytetu Gdańskiego, ceni sobie wolność w jeździe na rowerze– Rower pojedzie tam, gdzie ty akurat chcesz, a nie gdzie akurat ktoś ci pozwoli. Przejedziesz na nim wszędzie, od dróg pod prąd, przez pola jęczmienia aż po bagna. Nie muszę sprawdzać rozkładów jazdy, czekać na przystankach i oglądać tych wszystkich gburowatych twarzy w komunikacji miejskiej. Do tego, po drodze mogę podziwiać widoczki i szukać nowych, ciekawych tras dojazdu w to samo miejsce.

Kolejną zaletą jazdy na rowerze jest oszczędność pieniędzy. Nie trzeba go podlewać paliwem, a eksploatacja jest dużo tańsza, niż użytkowanie samochodu.

– Pierwszy raz wsiadłem na rower, żeby się gdzieś dostać, a nie pojeździć dla samej jazdy, jakoś w zeszłym roku – relacjonuje Tomek, student psychologii. – Do tej pory jeździłem na rowerze tylko dla przyjemności, środkiem transportu zawsze był dla mnie samochód. W pewnym momencie musiałem pożegnać się z furą, nie było mnie stać na jej utrzymanie. Odkryłem, że w obrębie miasta poruszanie się na rowerze nie jest wcale uciążliwe, a co najważniejsze roweru nie trzeba ubezpieczać ani tankować – dodaje.

kurier_rowerowy

Ważnym skutkiem ubocznym dojazdów do pracy na rowerze jest wpisanie aktywności fizycznej w codzienną rutynę.

– Dojeżdżam do pracy z Moreny na Przymorze i nie wyobrażam sobie codziennej podróży autobusem ulicą Słowackiego w godzinach szczytu. Pewnie stałbym dłużej w korkach. Pracuję od rana do wieczora, 6 dni w tygodniu i nie mam kiedy wyjść się poruszać. Dojazdy, a szczególnie powroty pod górkę, pozwalają mi utrzymać formę – Mówi Bartek, pracownik dużego call center w Gdańsku.

Skoro mowa o skutkach ubocznych, poruszanie się na rowerze ma też minusy. Nie w każdym miejscu pracy mamy do dyspozycji prysznice. W gorące dni intensywnie pedałując można się nieźle spocić, a nikt nie chce przychodzić nieświeżym do pracy. Poza tym rower jest środkiem transportu bardzo uzależnionym od pogody, jazda w deszczu też nie należy do przyjemnych.

Kolejną rzeczą, która może ograniczyć nasz zapał do poruszania się na rowerze do pracy jest brak miejsca, gdzie można bezpiecznie zostawić rower. Uniwersytety i większe firmy mają specjalnie przygotowane parkingi dla rowerów, ale jeśli naszym miejscem pracy jest mały kiosk przy ruchliwej ulicy, nie zawsze istnieje możliwość dojazdu na dwóch kółkach.

– Kiedyś jeździłam do pracy na rowerze, ale musiałam zostawiać go za rogiem, żeby było go gdzie przypiąć. Nacieszyłam się rowerem jakiś tydzień, potem mi go ukradli – opowiada Aneta, pracownica niewielkiego sklepu spożywczego.

put_the_fun_between_your_legs

Rower jest świetną alternatywą dla samochodów czy autobusów, żeby poruszania się po mieście. Mimo że nie można z niego korzystać 365 dni w roku, pozwala zaoszczędzić czas, zdrowie i pieniądze. Grono użytkowników dwóch kółek ciągle rośnie, a jazda dostarcza dużo przyjemności. Zgodnie z hasłem put the fun between your legs zachęcamy do zabawy!

One Reply to “Idzie wiosna, wskakuj na rower!”

  1. Pingback: Wielkie otwarcie sezonu rowerowego w Sopocie | my3miasto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.