22 września 2026 tuż przed godziną 19:00 na ulicy Lawendowe Wzgórze w Gdańsku patrol ruchu drogowego podjął interwencję wobec osoby kierującej elektrycznym jednośladem. Funkcjonariusze zauważyli, że pojazd porusza się bez włączonych świateł i dali sygnał do zatrzymania. Kierujący nie zatrzymał się, przyspieszył i kontynuował jazdę, przemieszczając się także chodnikiem pomiędzy pieszymi, aż doszło do upadku na schodach z podjazdem.
Jak przebiegała ucieczka?
Patrol skierowany na zgłoszenie dotarł na miejsce, kiedy jednoślad poruszał się bez świateł. Kierujący zignorował polecenie zatrzymania, przyspieszył i przemierzał ulicę oraz chodnik, co spowodowało zagrożenie dla pieszych. Przy próbie wjazdu na schody z podjazdem kierowca ostro skręcił, stracił panowanie nad motocyklem i upadł; policyjny radiowóz zatrzymał go tuż za tym miejscem, co uniemożliwiło dalszą jazdę.
Co wykazała kontrola pojazdu?
Po zatrzymaniu policjanci dokonali oględzin elektrycznego jednośladu. Stwierdzono, że pojazd nie był dopuszczony do ruchu i nie miał obowiązkowej polisy OC.
Na motocyklu znajdowała się imitacja tablicy rejestracyjnej, której numer identyfikował autentyczny motocykl o pojemności 600 cm3. Pojazd odholowano na policyjny parking.
Zarzuty i konsekwencje prawne?
Po zdjęciu kasku okazało się, że kierującym jest nieletni. Sprawdzenie danych w policyjnych systemach wykazało, że ma mniej niż czternaście lat; nastolatek został przekazany opiekunowi.
Na osobę nieletnią skierowano zarzuty obejmujące niezatrzymanie się do kontroli drogowej, używanie przerobionej tablicy rejestracyjnej, kierowanie bez wymaganych uprawnień oraz jazdę bez włączonych świateł. Sprawa zostanie rozstrzygnięta przez sąd rodzinny i nieletnich.
Dla osoby dorosłej kodeks przewiduje karę do 5 lat więzienia za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz taką samą karę za używanie przerobionej tablicy rejestracyjnej. W opisywanym zdarzeniu dalsze kroki wobec nieletniego podejmie sąd rodzinny.