Zakończyły się wyścigi konne w Sopocie

28 Lip
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Print this page

Bomba poszła w górę już 15 lipca. Rozegranych zostało łącznie 27 gonitw, w których wzięły udział konie pełnej krwi angielskiej, czystej krwi arabskiej oraz kłusaki francuskie. Wstęp na wyścigi był bezpłatny, a na widzów czekały dodatkowo food trucki, stoiska handlowe, strefa zabaw dla dzieci oraz pokazy specjalne.

Wyścigi konne to tradycja starsza niż sam Sopot – pierwsze gonitwy odbywały się na terenie dzisiejszego Hipodromu już w 1898 roku. Dziś jest to jedyna w swoim rodzaju impreza, która łączy tę najbardziej widowiskową dyscyplinę jeździecką z licznymi atrakcjami dodatkowymi. Wyścigom towarzyszą pokazy konne i nie tylko, organizowany jest także konkurs kapeluszy, do udziału w którym zapraszamy wszystkie Panie.

 

Wręczenie nagród w konkursie kapeluszy

Wyścigi konne w Sopocie odbywają się tradycyjnie w lipcu podczas przerwy letniej na Służewcu. Wszystkie sopockie gonitwy mają swoich patronów, którzy uczestniczą w uroczystych dekoracjach zwycięzców. Publiczność ma dzięki temu dodatkową okazję do oklaskiwania swoich faworytów i podziękowania im za wspaniałą rywalizację. Emocje są więc ogromne.

W minionym tygodniu rozegrano między innymi gonitwy Kryterium Mediów Jeździeckich, o Puchar Prezesa Totalizatora Sportowego, oraz o Puchar Prezesa Saur Neptun Gdańsk. Sopocki Hipodrom, w ramach integrowania trójmiejskiego środowiska sportowego, zaprosił do współpracy (oraz wspólnego kibicowania) trójmiejskie kluby sportowe – MKS Ogniwo, Sopot Tenis Klub, Sopocki Klub Jeździecki, Sopocki Klub Żeglarski oraz Sopocki Klub Lekkoatletyczny, których przedstawiciele także brali udział w uroczystym dekorowaniu zwycięzców. W ciągu pierwszych dwóch dni rozegrano ogółem13 gonitw, w tym dziewięć galopem. Choć przeznaczone są one dla koni najniższych grup, to rywalizacja w Sopocie może mieć wpływ na rozstrzygnięcia w czempionatach.

Kryterium Mediów Pomorza, Sunny Amber KRF

Z jeźdźców walczących o tytuł czempiona ścigał się tym razem tylko Aleksander Reznikov, który w miniony weekend odniósł dwa zwycięstwa. W Sopocie ze swoimi końmi pojawił się również lider czempionatu trenerskiego (i obrońca tego tytułu) Adam Wyrzyk. Nie udało mu się jednak powiększyć dorobku 25 zwycięstw, ponieważ jego konie w trzech gonitwach finiszowały na drugim miejscu (Lady Art, Mentalista i Herbatnik). Z trenerskiej czołówki wygrał jedynie czwarty w klasyfikacji Krzysztof Ziemiański (ma łącznie ma 16 zwycięstw), dzięki arabskiemu trzylatkowi Vag El Condor, dosiadanemu przez Wiaczesława Szymczuka. W rywalizacji kłusaków francuskich wygranymi podzieliły się dwie najmocniejsze aktualnie stajnie. W sobotę wygrywały trenowane przez Annę Frontczak-Salivonchyk i powożone przez Tarasa Salivonchyka Barbariska oraz debiutujący na polskich torach Djobi Djoba. W niedzielę górą były przygotowywane przez Magdalenę Kieniksman klacze Ukamaya Verderie (z trenerką w sulce) oraz niespodziewanie America Seven (prowadzona przez Roberta Kieniksmana).

 

Nagroda Mucle Hill pod patronatem Mediów Jeździeckich Ukamaya Verderie i pow. M. Kienigsman

Drugi weekend także należał do Aleksandra Reznikova, który wygrał dwa wyścigi. Dzięki temu przesunął się na pierwsze miejsce w klasyfikacji jeźdźców, wyprzedzając Michala Abika dzięki większej liczbie drugich miejsc. W niedzielę Reznikov, sześciokrotny czempion Służewca, triumfował na trenowanej przez Janusza Kozłowskiego Rose Knot (Memoriał Leszka Gniazdowskiego), a następnie na przygotowywanej przez Małgorzatę Łojek Promenadzie (Puchar Dyrektora Oddziału Gdańsk Totalizatora Sportowego). Oba konie należą do spółki Plavac i były wymieniane w gronie faworytów. Każdy z pozostałych wyścigów podczas tej dwudniówki wygrał inny jeździec, również trenerzy zgodnie podzielili się wygranymi. Ze ścisłej czołówki 17. zwycięstwo odniósł Janusz Kozłowski, który jest trzeci w czempionacie trenerskim (wyprzedzają go Adam Wyrzyk – 25 oraz Michał Borkowski – 21).

Puchar Dyrektora Oddziału Gdańskiego Totalizatora Sportowego Promenada i dż. A. Reznikov

W przeciwieństwie do niedzielnych rozstrzygnięć, w sobotę doszło do kilku niespodzianek. Dzień rozpoczął się od wygranej mocno faworyzowanego Meltimo (dż. P. Krowicki, tr. M. Jodłowski), ale w drugim biegu jako pierwsza celownik minęła liczona w ostatniej kolejności Javorka (dż. W. Szymczuk, tr. K. Rogowski), pokonując najwyżej notowaną Defar. W kolejnym wyścigu, tym razem dla kłusaków francuskich, zdyskwalifikowane za galop zostały dwa najczęściej wymieniane przez publiczność zaprzęgi, a zwycięzcą został Bogdan (pow. H. Miksha, tr. A. Frontczak-Salivonchyk). W kolejnych biegach również dochodziło do sensacyjnych rozstrzygnięć: Brandjelina, Parus i Sopran Pokeer były jednymi z najmniej liczonych koni, a od Bereniki znacznie mocniej liczone były Bonna Castelets oraz Domino Deco.

 

Puchar Prezesa Sopockiego Klubu Żeglarskiego Javorka i dż. W.Szymczuk

Wyścigom towarzyszą pokazy specjalne – w pierwszy weekend widzowie mogli podziwiać umiejętności najmłodszych zawodników klubu karate Randori z Sopotu oraz występ Marysi Rowińskiej i Julki Głuszak. Obie dziewczynki są uczennicami Szkoły Mistrzostwa Sportowego Olimpijczyk w Gdańsku. Marysia Rowińska ma 9 lat, w październiku 2016 roku w Serbii wywalczyła tytuł Mistrzyni Świata dzieci do lat 9, w kwietniu potwierdziła to zdobywając najpierw w Gdańsku Mistrzostwo Polski w tej kategorii, a dwa tygodnie później w Niemczech wywalczyła tytuł Mistrzyni Europy. Julka Głuszak ma 11 lat, w październiku zdobyła brązowy medal podczas Mistrzostw Świata w kategorii do lat 9 a w kwietniu brązowy medal Mistrzostw Polski a potem ponownie brązowy medal podczas Mistrzostw Europy w Niemczech.

Z kolei zawodnicy Klubu Randori Sopot odnieśli wiele sukcesów na arenie krajowej i międzynarodowej. W Klubie ćwiczą Mistrzowie Polski, Europy i Świata. Zawodnicy brali udział w Mistrzostwach Świata w Dublinie w Irlandii, Mistrzostwach Europy w Montichiari we Włoszech oraz w Herstal w Belgii. Na każdym z turniejów zdobywali medale.

Pokaz Klub Karate Randori

Podczas drugiego weekendu sopockim widzom zaprezentowały się dziewczyny, które całe swoje serce wkładają w promowanie adopcji bezdomnych psów z sopockiego schroniska. Ania i Joker, Julia i Robin, Kaja i Choco oraz Monika i Nero zaprezentowali umiejętności iście cyrkowe – psy na co dzień trenują różne dyscypliny, między innymi Rally Obedience, które pozwalają nie tylko na aktywny trening, ale też pomagają pieskom pozbyć się traum, które są tak często u bezdomnych zwierząt.

Wyniki gonitw znajdują się na stronie www.hipodrom.sopot.pl.

Fot.tyt.: Nagroda Zoogina America, Seven i pow. Robert Kienigsman/fot. Monika Metza Jodłowska.

Źródło: Informacja prasowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.