Nowe zasady w tenisie

14 Lut
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Print this page

Świat nie znosi próżni. Człowiek, który stoi w miejscu, tak naprawdę się cofa. Wszyscy potrzebujemy się rozwijać, żeby zmierzać we właściwym kierunku. Podobnie rzecz ma się ze światem sportu. Każda dyscyplina chce być coraz bardziej atrakcyjna, iść z duchem czasu, żeby sprostać coraz brutalniejszym wymogom stacji telewizyjnych, uzależnionych od wyników słupków oglądalności.

I tak; piłka nożna wprowadziła system VAR (video assistant referee), w celu wyeliminowania błędów sędziowskich, które psuły widowisko. Tak popularne w Polsce skoki narciarskie wprowadziły cały szereg przeliczeń komputerowych, związanych m.in. z pomiarami wiatru, żeby wyniki były bardziej sprawiedliwe. Wszystko to ma na celu zwiększenie popularności i atrakcyjności danej dyscypliny. Przykłady można mnożyć. Skupmy się jednak konkretnie na tenisie.

Wielu znawców tej dyscypliny sportu uważa bowiem, że zasady, istniejące niemalże bez zmian od 1885 roku, kiedy to spisał je major Wingfield, są zwyczajnie przestarzałe. Zarzuca się np., że mecze są zbyt długie, przez co nie mieszczą się w żadnej rozsądnej ramówce telewizyjnej. Za przykład może tutaj posłużyć chociażby finał Australian Open z 2012 roku, kiedy to Novak Djokovic walczył z Rafaelem Nadalem przez blisko 6 godzin, rozgrywając najdłuższy finał wielkoszlemowy w historii.

Żeby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości, światowe władze tenisa ziemnego testują coraz częściej nowe, rewolucyjne systemy rozgrywania meczów; Fast4Tennis oraz tie break tens. Postarajmy się pokrótce przybliżyć zasady obowiązujące w tych formatach.

Fast4Tennis to system wymyślony przez Australijski Związek Tenisowy. Głównym celem jest oczywiście skrócenie gry, uczynienie jej bardziej widowiskową i atrakcyjną dla widzów. Pierwszy towarzyski mecz według tych zasad odbył się 12 stycznia 2015 w Melbourne, gdy Roger Federer pokonał Lleytona Hewitta 4:3, 2:4, 3:4, 4:0, 4:2. W roku 2017 miał miejsce oficjalny turniej Masters NextGen, czyli dla najlepszych zawodników poniżej 21 roku życia, w całości rozegrany na zasadach Fast4Tennis. Pierwszym zwycięzcą został Koreańczyk Hyeon Chung.

Omówmy pokrótce zasady obowiązujące w tym systemie; po pierwsze sety rozgrywane są do 4 wygranych gemów. Przy wyniku 3:3 rozgrywany jest szybki tie break do 5 punktów (w tradycyjnym systemie rozgrywkowym tie breaki gra się do 7 zdobytych punktów). Poza tym znacznemu przyspieszeniu ulegają także poszczególne gemy, bowiem przy równowadze rozgrywa się decydujący punkt, bez grania „na przewagi”. W takiej sytuacji gracz odbierający serwis, decyduje z której strony chce zagrywać return przy tej rozstrzygającej piłce. Kolejną rewolucyjną zmianą jest uznawanie netu po serwisie za serwis ważny, bez powtórki takiej zagrywki, podobnie jak to się dzieje od kilku lat w siatkówce. Zatem, jeśli piłka po serwisie dotknie taśmy i spadnie w pole serwisowe przeciwnika, to serwis jest uważany za ważny a punkt zaliczany.

Spekuluje się, że system ten na stałe wejdzie do rozgrywek tenisowych po 2021 roku.

 

Drugim nowym formatem rozgrywkowym jest tzw. tie break tens, czyli zwyczajnie rozgrywanie meczów bez gemów, za pomocą tie breaków, czyli dogrywki do 10 zdobytych punktów. Pozostałe zasady pozostają niezmienne.

Twórcy tej odmiany gry, w celach promocyjnych używają następujących haseł: brak gemów, brak setów, tylko tie breaki. Pokonaj zasady, pokonaj przeciwników, wyzwól się z szablonu. Liczy się każdy punkt.

Brzmi atrakcyjnie, prawda? 5 marca 2018 roku, w nowojorskiej Madison Square Garden odbędzie się towarzyski turniej kobiet, z udziałem m.in. sióstr Williams, właśnie na zasadach tie break tens. Warto będzie śledzić ten turniej i przekonać się na własne oczy jak szybkie i atrakcyjne są to rozgrywki. Przed tegorocznym Australian Open odbył się podobny mini turniej mężczyzn, w którym udział wzięli m.in. Novak Djokovic i Rafael Nadal i obaj bardzo komplementowali te rozgrywki.

Format ten warto wprowadzić podczas kolejnych towarzyskich czy pokazowych turniejów, rozgrywanych w dowolnych kategoriach wiekowych. Gwarantuje to duże emocje, szybkie mecze, co czyni je atrakcyjnymi dla widzów, zaś na graczach wymusza koncentrację przy każdym, pojedynczym punkcie i zagraniu.

Czas pokaże czy te rewolucyjne i kontrowersyjne zmiany, korzystnie wpłyną na rozwój dyscypliny, czy też nie. Na pewno warto przekonać się samemu, wyrobić sobie własne zdanie na ich temat. Towarzyskie, amatorskie turnieje, rozgrywane na lokalnych kortach, to idealna okazja, żeby przetestować zarówno Fast4Tennis, jak i tie break tens. Emocje oraz dobra zabawa gwarantowane. A czy któryś z tych systemów rozgrywek przyjmie się na poziomie globalnym, to już czas tylko pokaże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.