Atomówki kończą siatkarski rok kalendarzowy z Developresem SkyRes

11 Gru

W najbliższą niedzielę o godzinie 15:00 siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot rozegrają ostatni mecz w tym roku kalendarzowym z Developresem SkyRes Rzeszów. Mecz będzie ostatnim spotkaniem w roku kalendarzowym, ale też pierwszym, jakie rozpocznie rundę rewanżowa tego sezonu. Zespół z południa Polski boryka się obecnie z kilkoma problemami i wydaje się, że nie powinien zagrozić sopociankom. Siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot zdają sobie jednak sprawę, że w siatkówce nikt nie przyznaje nikomu punktów za darmo.

Atomówki przystąpią do spotkania z Developresem SkyRes po wygranej 3:1 z sensacją ligi, PTPS Piła. Poprzednie spotkanie w ERGO ARENIE było bardzo emocjonujące i dramatyczne, ale najważniejsze, że trzy punkty pozostały w Sopocie.

 Czwarty set był bardzo emocjonujący i bywało w nim różnie, ale mimo tego, ze przeciwniczki fajnie punktowały, my z każdym naszym kolejnym punktem powtarzałyśmy sobie, że ten mecz jest po prostu nasz. Nasze ambicja i wola walki sprawiły, że komplet punktów pozostał w naszej hali i z tego jesteśmy bardzo szczęśliwe – podsumowała spotkanie przyjmująca PGE Atomu Trefla, Klaudia Kaczorowska.

Teraz przed sopociankami rywal teoretycznie dużo, dużo słabszy. Developres SkyRes wywalczył do tej pory zaledwie 4 punkty zwyciężywszy z SK bankiem Legionovią Legionowo i KSZO OSTROWIEC, ale dopiero po tie breakach. Z drugiej strony rzeszowianki przegrały z KS PAŁACEM Bydgoszcz, ale potrafiły urwać seta Chemikowi Police. Wydaje się jednak, że to wciąż zbyt mało, by pokusić się w Sopocie o sensację. Tym bardziej zresztą, że w tym tygodniu klub rozwiązał za porozumieniem stron umowę z dotychczasowym pierwszym trenerem, Mariuszem Wiktorowiczem. Sytuacja w przedostatniej drużynie tabeli nie jest zatem zbyt wesoła.

Czym jednak przyjezdne mogą zagrozić Atomówkom? Jeżeli już, to na pewno blokiem. To jedyny element, w którym przepaść między zespołami nie jest aż tak wielka. Dotychczas sopocianki zdobyły blokiem 136 punktów, a ich rywalki 106. W tym elemencie prym wiodą Ana Otasević i Magdalena Hawryła. Obie zdobyły dla drużyny 51 punktów blokiem, a duet Maja Tokarska – Zuzanna Efimienko 52 „oczka”. W innych elementach zespoły dzieli jednak sporo więcej – Atomówki zaserwowały dotąd 80 asów, a rzeszowianki tylko 35. Znaczące różnice są także w procentach przyjęcia i ataku. Liderka atakujących po stronie Debelopresu SkyRes, Agata Skiba, ma w tej chwili zdobyte 104 punkty i jest jedyna siatkarką tego zespołu, której udało się przekroczyć trzycyfrowa liczbę. Po stronie PGE Atomu Trefla najlepiej punktującą jest Maret Balkestein (124 punkty), a zaraz za nią plasuje się Katarzyna Zaroślińska, którą trener Lorenzo Micelli stara się jeszcze co nieco oszczędzać.

Warto przypomnieć, że mecz z Developresem SkyRes pomimo wcześniejszych ustaleń ligowego kalendarza jest ostatnim, jakie drużyny ORLEN Ligi rozegrają w tym roku. 13. kolejka została bowiem przeniesiona na 3 lutego, więc pierwszym meczem Atomówek w nowym roku będzie starcie z KS PAŁACEM Bydgoszcz. To spotkanie zespoły rozegrają w sobotę, 16 stycznia, o godzinie 18:00 w Hali 100-lecia Sopotu.

Podróż do przeszłości w klimacie świąt!
Ostatni mecz siatkarek PGE Atomu Trefla Sopot w tym roku będzie nie lada atrakcją dla wszystkich przybyłych gości. Poza tym, że klub przygotował dla kibiców fantastyczną, bardzo oryginalną i świąteczną niespodziankę, którą ujawni w trakcie niedzielnego spotkania, na przybyłych fanów będzie czekać mnóstwo innych atrakcji związanych z tematycznym okresem przypadającym na ten właśnie mecz – przeszłością.

Przeszłość podczas meczu Atomówek nawiązywała będzie nie tylko do świąt Bożego Narodzenia, ale to z tym czasem wiąże się sporo aktywności. Ponieważ święta są już za pasem, kibice, w tym także dzieci, będą mogli przy specjalnym stanowisku ozdobić świąteczne pierniki. W tym celu przygotowano m.in. kremy dekoracyjne, lukier czy różne kolorowe posypki.

Przy okazji świąt dodatkową atrakcję zyska także kącik zabaw. Poza standardowymi aktywnościami zostaną także zorganizowane warsztaty, w których ze zwykłych skarpetek powstaną prawdziwe cuda! Wystarczy, że każde z dzieci przyniesie ze sobą jedną czy nawet kilka skarpetek – im będzie ich więcej, tym liczniejsze będą postacie, jakie można będzie z nich zbudować. Do kibiców na trybunach wyrzuconych zostanie zaś kilkadziesiąt czapeczek mikołajkowych.

W czasie cofniemy się jednak do dużo, dużo bardziej. Na boisku zagoszczą także bohaterowie sprzed wielu stuleci – będą ubrani w zbroje i całość rycerskiego ekwipunku. Ich pokaz będzie całkowicie profesjonalny. Jeżeli będą rycerze, nie może zabraknąć jednak także twierdzy! Dmuchany zamek będzie czekał na dzieci w strefie przeznaczonej do zabaw – zapowiadają organizatorzy.

Wspomniana niespodzianka dla kibiców zostanie ujawniona po drugim secie. Co nią będzie? Niech jedynym uchyleniem rąbka tajemnicy pozostanie, że nie będzie to wcale nagranie nowej świątecznej kolędy. Z jednej strony klub zaplanował dla kibiców coś namacalnego, co każdemu będzie mogło towarzyszyć podczas świąt Bożego Narodzenia, a z drugiej okraszone bardzo ciekawym filmem z udziałem zawodniczek i trenera.

Fot. tyt.: Sandra Recka

Źródło: Informacja prasowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.