Jak zajrzeć życiu w dupę?

4 Cze

Wakacje. Czas podejmowania nieodpowiedzialnych decyzji, niezaplanowanych wyjazdów i próbowania wszystkiego, o czym mama mówiła: ,,Nie rób tego, bo coś tam…złego”. Młodzież lawinowo ruszyła na wszelkiej maści wydarzenia, imprezy i zabawy. Co z tego wyjdzie? Jaki będzie tego efekt?

Wielu młodych-gniewnych spędzi nadroższą noc w życiu. Izba wytrzeźwień to dla niektórych punkt obowiazkowy. Inni wręcz robią wszystko, by to właśnie od izby zacząć wakacje. 250 złotych to jeszcze nie majątek, ale pięć gwiazdek to też nie jest. Zapomnijcie o dostaniu śniadania, ciepłego prysznica przed snem i zamówieniu porannego budzenia. Jedyne, co dostaniecie, to w pysk z otwartej od ‚saniatariusza’ i smaganie zimną wodą z ogrodowego szlauchu. Uwaga! Brytysjcy turyści odwiedzają Polskę m.in. dlatego,żeby przeżyć nocleg w izbie. A! I zapomnijcie też o odzyskaniu zawartości kieszeni. Kiedy się o to upomnicie, możecie powtórzyć za strażnikiem słowa: ,,Jak policja cię znalazła,to nie miałeś niczego w kieszeniach”. Koniec dyskusji.

Narkotyki. Temat tabu. Nikt nie bierze, ale każdy lubi. Być może jest to największy paradoks wśród wspołczesnie młodych. Trawka? Jaka trawka? Amfetamina – a co to jest? Extasy, koks, czy butapren to już nie jest imprezowy margines. No może z tym butaprenem to przesada,ale z resztą zdecydowanie NIE! Ufunduję nagrodę dla tej osoby, która nie zna choćby jednego palacza ganji. Nagrodą będzie poznanie kilku naprawdę dobrych zawodników! Amfetaminka – ja dziękuję. Ale grono się zdecyduje i zasmakuje. Będą skakać jak gumisie po soku z gumijagód, przegadają całą noc ze spienioną śliną w kącikach ust, a na końcu stwierdzą, że jedzenie jest przereklamowane, bo łatwiej się ‚nasztyrać’. Ryzykowna zabawa. Nie polecam.

Festi

Izbę i dragi mamy już za sobą, a więc…przyszedł czas na nierząd. Ileż to dziewic zasmakuje rozkoszy seksu, ilu prawiczków straci ten niechlubny wśród kumpli status? Ileż prezerwatyw się sprzeda, a ilu zapomni o gumce w tym jedynym w swoim rodzaju momencie? Kto to zliczy? Dzięki nieostrożności i dzikiej namiętności urodzi się kolejne pokolenie, które zwiększy prawodopodobieństwo na przetrwanie narodu polskiego. Jakież to piękne, jakie patriotyczne! Skoro jestem w tym miejscu, to chciałbym zwrócić uwagę na pewien fakt. Krzaki w pobliżu dyskoteki to najpewniejsze miejsce na poczęcie. Tam niemal każde zbliżenie kończy się zajściem. Poddaję to pod rozwagę, zwłaszcza tym, którzy od dłuższego czasu nie mogą sobie z tym poradzić. Może trzeba po prostu pójść w przyimprezowe krzaki? Młodzieży polecam łóżko. Przynajmniej nerek i pęcherzy sobie nie przeziębicie.

Z czym jeszcze wiąże się wakacyjne szaleństwo? Co powinien zrobić młody, ciekawy świata człowiek? Pojechać na festiwal, wypić tanie wino, zasnąć w parku? Jedno jest pewne, kiedy zrobicie to wszystko, o czym napisałem, śmiało będziecie mogli stwierdzić, że zajrzeliście życiu w dupę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.