Widzieliście otyłego Tajlandczyka?

3 Paź

Są jak makijaż  u kobiety. Ze zwykłej potrawy potrafią zrobić niepowtarzalne danie o smaku oryginalnym i jedynym w swoim rodzaju. Ubarwią, musną zapachem, kolorem i charakterem.  Z łaciny „aromata”, po włosku „spezie”, po hiszpańsku ”especias”, na francuski „épices”, a w języku suahili „viungo”.

Jeżeli do tej pory jadaliście proste potrawy, solą i pieprzem namaszczone, nie mieliście odwagi na kulinarne eksperymenty, to dobrze trafiliście! Od teraz macie szansę na poznanie i zaprzyjaźnienie się z Aromatycznymi Przyprawami. Pomogą Wam one w każdej sytuacji „zwykłe” danie zamienić na coś ciekawszego, bardziej orientalnego, momentami pikantnego lub niebiańsko delikatnego. I teraz już tylko od Was zależeć będzie, czy Wasza potrawa nabierze charakteru i zachwyci podniebienie.

Podstawowe przyprawy, znajdujące się w każdym z naszych domów, to sól, która jest niezdrowa, i pieprz, który powinniśmy używać tylko świeżo mielony. Dlatego też na pierwszym miejscu stawiamy CHILI. Przyprawa jakże niedoceniania, a wręcz bagatelizowana przez większość kulinarnych amatorów.
Jest to jedna z najostrzejszych przypraw w kuchni, która stanowi mieszankę różnych odmian suszonej, zmielonej papryki z rodziny chilli. Rozgrzeje nie tylko usta ale i cały organizm.

chilli_1

Dzięki zawartości kapsycyny, posiada właściwości lecznicze, a ostatnio udowodniono, że również odchudzające. Nic więc dziwnego, że istnieje na rynku nawet czekolada z chili. W kuchni meksykańskiej jest niemalże podstawowym składnikiem. Kuchnia węgierska, tajska i chińska nie posiadałaby bez tej przyprawy charakterystycznego dla siebie ostrego posmaku. Faktem jest, iż chili świetnie komponuje się z niemalże każdym rodzajem smaku: słodkim, kwaśnym, słonym.

Chili możemy używać dowolnie, świetnie smakuje w gulaszach, daniach mięsnych, z warzywami. Fasola i chili to niemal nierozłączny duet. Możemy dodawać ją również do: śledzi, zup, ziemniaków oraz past. Nawet nasz tradycyjny żurek, po dodaniu chili nabiera południowego temperamentu. Aromatyczna kawa, czy herbata z dodatkiem chili wspaniale rozgrzewa w chłodne dni. A lody z dodatkiem chili, to najwyższa kurtuazja spektakularność smaku. Jak ogień i lód chciało by się rzec: Jednym słowem “Wolnoć Tomku w swoim chilidomku” ?

Na drugim miejscu wspomnę o Tabasco – sos na bazie zmielonych i oczyszczonych papryczek z rodziny chili, soli i octu winnego. Dojrzewający w beczkach po whisky – chyba brzmi wystarczająco, by go pokochać. Opracowane zostało przez niejakiego Edmunda McIlhenny’ego w 1868 roku, uważam, że należałaby mu się za to co najmniej nagroda Nobla. Połączenie ostro-słono-kwaśnego smaku rozpala zmysły i ciało oraz nadaje potrawom ten jedyny, niepowtarzalny smak. W moim domu, zakrapia się nim niemalże wszystko. Od naleśników, przez tosty, zupy, pierogi, jajka, pizzę, a nawet tradycyjnego „schabowego z kurczaka”. Sos ten zdecydowanie dodaje przenikliwości i wyrazistości, które moja rodzina uwielbia. A drinki typu Krwawa May, czy Wściekły pies nie istniałyby bez Tabasco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.