Świąteczna katastrofa, czyli jakich prezentów lepiej unikać

22 Gru

Rok w rok, w okresie przedświątecznym, pojawia się ten sam problem: co kupić bliskim pod choinkę?  Czasu coraz mniej, a wiadomo, że im później zabieramy się za świąteczne prezenty, tym gorsze pomysły przychodzą do głowy. Sprawdźcie, jakich prezentów należy unikać!

Karty upominkowe, czyli prezent kup sobie sam

karta-podarunkowa

Od jakiegoś czasu panuje moda na kupowanie kawałka plastiku. Obsługa w sklepie w kilka sekund nadaje mu określoną wartość i prezent gotowy. Tylko czy rzeczywiście to jest prezent? Co prawda, wręczając bliskiej osobie kartę upominkową nie narażamy się na efekt nietrafionego prezentu, a obdarowana tym cudem techniki osoba za określoną kwotę może kupić sobie coś do ubrania bądź książkę, o której od dawna marzyła. Z drugiej strony jednak, świadczy to trochę o tym, że nie znamy za dobrze osoby, której ten bon wręczamy. Może wystarczyłoby trochę popytać i poczytać między wierszami, żeby wpaść na coś bardziej kreatywnego?

Pieniądze

pieniadze

Kolejny, po kartach upominkowych, dowód, na to, że kompletnie brak nam kreatywności. A może to tylko kwestia pójścia na łatwiznę? W każdym razie wręczenie pieniędzy nie jest niczym pomysłowym i zaskakującym. O ile przypływ gotówki w zwykły, powszedni dzień sprawiłby wiele radości, to pod choinką wyczekujemy raczej większych niespodzianek.

Żele, mydełka, kremy

mydelko

Z kosmetykami może być problem. Perfumy wydają się być znakomitym prezentem, pod warunkiem, że wiemy jakie konkretnie podobają się obdarowywanej osobie. Jeżeli nie wiemy, lepiej sobie odpuścić. Przecież istnieje ryzyko, że będziemy później wąchać różane zapachy niczym po starej ciotce. Dodatkowo, niektóre kosmetyki mogą sprawić przykrość – ktoś może odebrać prezent jako niegrzeczną sugestię.

Świąteczne figurki i inne pierdółki

figurki-koty

Wigilia tuż tuż, nie mam prezentu, wezmę jakąś figurkę do postawienia, byleby coś dać. Jeżeli chcemy komuś dołożyć roboty w domu, to owszem, można podarować taki zbieracz kurzu. Jednak to, że ktoś zbierał w przeszłości różne porcelanowe figurki, nie znaczy wcale, że teraz czeka na nie z niecierpliwością. A po co komu prezent, który znajdzie się z resztą innych pierdółek w kartonie na strychu? Kompletny brak pomysłu? Jeżeli do postawienia, to tylko ładna ramka na zdjęcie.

Zwierzaki – te sztuczne i te żywe

kot-pies

Nic tak nie wzrusza jak ładny pluszowy miś. Chyba, że jest to żywy piesek lub kotek. O ile zakurzoną maskotkę możemy schować w szafie, to zwierze stanowi dużo większy problem. Zdarza się nam robić prezenty wyjątkowo nieprzemyślane, a żywy zwierzak to chyba najbardziej skrajny przykład takiego działania. Jeśli jednak mamy pewność, że osoba, którą chcemy obdarować ma warunki i rzeczywiście pragnie przygarnąć czworonoga, wyboru pupila powinno się dokonywać razem z obdarowywanym. Zapobiegnie to między innymi późniejszym nieporozumieniom.

Worek słodyczy

cukierki

Kto, jako dziecko nie czekał na ogromne paczki słodyczy pod choinką? Było ich mnóstwo, mogłoby się wydawać, że wystarczą do kolejnych świąt. Czy teraz słodycze nas tak cieszą? W dobie diet, fitnessu i liczenia kalorii – chyba nie. Można zadbać o słodki dodatek w postaci pralinek, ale nie wrzucajmy w supermarkecie do kosza wszystkiego, co mamy pod ręką. Oczywiście, ucieszymy się, jeżeli dostaniemy w prezencie świątecznym paczkę pełną słodkości. Niestety po zjedzeniu tego wszystkiego, dosięgną nas wyrzuty sumienia, z radości nici, a za dodatkowe kilogramy w pasie będziemy winić naszego Świętego Mikołaja.

Garnki, miski

garnki

Baby! Do garów marsz – powiedziałby seksista. Owszem, gotujemy naszym dzieciom, mężom, chłopakom i nie robimy z tego afery. Mało tego, niektóre z nas uwielbiają to robić. Tylko czy nowy garnek bądź patelnia są tym, na co czekamy? Chyba, że mamy stać się właścicielkami cudownego garnka za 4 tysiące, który śpiewa, tańczy, wiąże krawaty i usuwa ciążę. W innym przypadku same dobierzemy sobie idealny sprzęt do naszego kuchennego królestwa. Wigilia to czas, w którym czekamy na coś bardziej oryginalnego.

Majciochy, skarpety

skarpetki

Jeżeli nie są to seksowne body dla kobiety, to bielizna odpada. Co może być ładnego, wzruszającego, sprawiającego radość w gaciach czy skarpetkach? Bielizna to raczej intymny zakup. Każdy samodzielnie woli dopasować sobie tę część garderoby.

Na zakończenie przypomnimy, że najlepsza zasada, którą warto kierować się przy wyborze prezentów to: nie kupuj tego, czego sam nie chciałbyś dostać. Ponadto, postarajcie się wybrać  na zakupy trochę wcześniej – zmniejszycie ryzyko poszukiwań upominków na ostatnią chwilę i unikniecie świątecznej katastrofy. Powodzenia na zakupach!

2 Replies to “Świąteczna katastrofa, czyli jakich prezentów lepiej unikać

  1. Tak apropos pupili, to ja na święta kupiłem swojemu dowód pupila z clubcard com pl 😛 Był super szczęśliwy jak zobaczył swoje zdjęcie 😀

  2. Pingback: Co nas wkurza w Świętach? (WIDEO) - my3miasto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.