Sapore, czyli włoskie smaki na gdańskiej starówce

5 Wrz
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Print this page

Na ulicy Tkackiej, w centrum starego Gdańska otwarto nową, włoską restaurację o nazwie Sapore. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie to, że jej prawdziwie włoski styl firmuje tam Polak. Doceniają ją już Włosi, a gdańszczanie i turyści mają okazję nie tylko poznać regionalne smaki Italii, ale także kult jedzenia z najbliższymi.

Celebrować jedzenie

Jednym z pomysłodawców i właścicieli Sapore jest rodowity gdańszczanin, który niemal 10 lat swojego życia spędził we Włoszech, a dokładnie w Umbrii, prowadząc tam własną restaurację. Zafascynowany kuchnią i zwyczajami tego regionu postanowił przenieść jej namiastkę do serca Gdańska. Istotą restauracji jest nie tylko dobra, włoska kuchnia, ale również związane z nią obyczaje i kult jedzenia, tak bardzo charakterystyczny dla Italii.

– We Włoszech spędziłem sporą część swojego życia, a w tej kuchni jestem autentycznie zakochany. W niej nie chodzi jednak tylko o konkretne potrawy, ale cały rytuał, który towarzyszy wspólnemu spożywaniu posiłków. To celebrowanie czasu spędzanego z najbliższymi w restauracji chciałbym, aby na stałe przeniosło się również do Gdańska – mówi Daniel Rydzewski, właściciel Sapore.

W kuchni Sapore na próżno szukać sztampowych włoskich klasyków. Szef kuchni oferuje wiele charakterystycznych dla umbryjskiego regionu dań przygotowywanych według oryginalnych włoskich przepisów, co stanowi nowość na trójmiejskim rynku. Produkty wykorzystywane w kuchni pochodzą od najlepszych, sprawdzonych dostawców, niektóre sprowadzane są bezpośrednio z Włoch. Są też takie, które kucharze robią sami na miejscu, jak chociażby włoska, biała kiełbasa podawana później z makaronem, czosnkiem, pieczarkami i śmietaną. Jak mówi właściciel Sapore, kluczem do stworzenia udanej, włoskiej kuchni są dobrej jakości produkty, świeże zioła oraz prostota ich łączenia.

sap

Podstawą jest u nas świeżość serwowanych dań. Wszystkie posiłki oprócz lasagne con ragu, która musi „odsiedzieć swoje” w piecu, przygotowywane są na bieżąco, tuż przed wydaniem – podkreśla restaurator.

W menu znajdziemy antipasti czyli włoskie przekąski (np. z kalafiorem, kozim serem czy truflami), krewetki tygrysie, mule, tradycyjną pizzę na cieniutkim cieście, różnorodne pasty oraz starannie wyselekcjonowaną wołowinę. Właściciel dodaje, że lokal gościł już włoskich klientów, którzy byli zachwyceni i stwierdzili, że zjedli „jak u siebie”.

– Gościliśmy już kilka grup włoskich turystów, którzy odwiedzali akurat Gdańsk, więc była to dla nas ciekawa konfrontacja z osobami, które dobrze znają tą kuchnię i towarzyszące jej rytuały. Byli mocno zaskoczeni, że mogli u nas zjeść tak typowe i prawdziwe dla nich dania, w dodatku z regionalnym akcentem. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak przekonać do tej kuchni lokalnych klientów – dodaje właściciel Sapore.

Wystrój w klimacie Gdańska

Wystrój restauracji nie do końca odzwierciedla klimat włoskiej tawerny, jednak i tu nie ma przypadku. Właściciel Sapore z jednej strony nie chciał wykorzystywać powielanej już w wielu miejscach oprawy, z drugiej zależało mu na bardziej poważnym i estetycznym klimacie. Wnętrza są więc stonowane, ale ciekawe. Odnajdą się w nich zarówno goście chcący zjeść obiad z rodziną, jak i wieczorni odkrywcy gdańskiej starówki, którzy zapragną napić się dobrego wina z przyjaciółmi degustując przękąski. W lokalu puszczana jest tylko włoska muzyka, także ta najnowsza. Warto dodać, że jest to pierwsza restauracja na ulicy Tkackiej, która do tej pory, mimo, że jest to ścisłe centrum Gdańska, nie kojarzyła się raczej z gastronomią. Swoim charakterem Sapore zdecydowanie wpisuje się też w klimat romantycznych, zabytkowych uliczek starego miasta. Lokal posiada 50 miejsc wewnątrz oraz około 120 dodatkowych miejsc funkcjonujących w ramach letniego ogródka, a w planach jest także uruchomienie dużej przestrzeni na piętrze. Właściciel zapowiada, że menu będzie się też w pewnym zakresie zmieniać, dopasowując do sezonu turystycznego, więc na przełomie września i października pojawią się z pewnością nowe pozycje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.