,,Raczkowanie” w zielarstwie

18 Wrz

Od zawsze, zioła służyły nie tylko do wzbogacenia smaku potraw czy leczenia ludzi, ale również odstraszały szkodniki i insekty, dezynfekowały pomieszczenia kuchenne, odświeżały powietrze, konserwowały żywność. 

Już starożytni kończyli swoje uczty słodkościami z anyżkiem. Słynny matematyk, Pitagoras, codziennie żuł papkę z własnej mieszaniny ziół. Ludzie morza, do beczek z wodą wkładali miętę, dla utrzymania jej świeżości podczas długich rejsów.

Wydaje się, że modny dzisiaj ekologiczny styl życia powinien wskrzesić te zastosowania, które poszły w niepamięć. Nie stanowią one żadnego zagrożenia dla ludzi, w odróżnieniu od ogólnie stosowanych środków chemicznych. No cóż, najważniejsze, że moda na zdrowy tryb życia, spowodowała, że z tradycji fast foodu, zrodził się kontr-trend lepszego jedzenia –
slow food. Niestety, komercja „dopadła” jednak zioła: „gotowe” bazylie i tymianki oraz gadżety symulujące fragment natury, a to dopiero początek wielkiej zdrowotnej fali.

Jeszcze do niedawna, w naszej powojennej rodzimej kuchni królowały głównie 3 zioła: majeranek, koperek i natka pietruszki. Przyprawiało się nimi w taki sposób, by bardziej czuć było aromat samych ziół, niż nędzny smak potraw. Sól – odwieczny wróg człowieka,

przyczyna wielu schorzeń – była traktowana w powojennej Polsce jako zamiennik ziół, pokrywała brak smaków i zapachów. Kuchnia orientalna oraz francuska, czyli „królowe” ziół przyprawowych, deklasowały naszą kuchnię pod tym względem. I chociaż duża część
popularnych ziół ma pochodzenie śródziemnomorskie, to dziś, Polska zajmuje czołowe miejsce na światowych rynkach jako producent i dostawca ziół. Około 20% produkcji pochodzi z naturalnych stanowisk i plantacji polskich.

Bawienie się smakiem i aromatem potraw zależy głównie od ich odpowiedniego przyprawienia. Zioła kuszą nas nie tylko swoim wyglądem, ale również właściwościami. Pomagają one w trawieniu i dostarczają naszemu organizmowi niezbędne naturalne mikroelementy.
Uchylmy więc rąbka tajemnicy i prześledźmy zastosowanie rozmaitych ziół przyprawowych i leczniczych, których całe zagony możemy uprawiać we własnych ogródkach.

W naszej podróży „szlakami” ziół będę kolejno odkrywać ich tajemnice. Przedstawię jakie są „metody w tym szaleństwie”, czyli sposoby ich używania. „Zioła w kuchni” podzieliłam na 2 grupy: 13 ziół,bez których trudno wyobrazić sobie jakikolwiek ogródek zielny i pozostałe, które będziemy odkrywać wspólnie.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.