Nie przeprowadzam babć przez ulicę

30 Cze

Przeprowadzają babcie przez ulicę albo wyjadają korę z drzew. Liczba skautów na świecie znacznie przekracza populację Holandii czy Peru, mimo to widok harcerza wciąż jeszcze jest tak samo kontrowersyjny jak biegnący ulicą golas.

Mimo że wszyscy znają Beara Gryllsa, niewielu wie, iż człowiek, który na pustyni chowa się do wielbłąda, jest Naczelnikiem Skautów w Wielkiej Brytanii. Na świecie w tej organizacji działa dzisiaj 30 milionów ludzi, jednak dla wielu to wciąż banda dzieciaków sprzedająca ciasteczka.

Stare czy nowe
Kiedyś harcerzem był każdy: największy gangster z podwórka i cicha myszka z sąsiedniego bloku. Po stu latach harcerstwo stało się raczej alternatywne niż mainstreamowe. Działają, żeby wychowywać młodych ludzi i pokazywać im więcej, niż tylko ekran monitora. Dorosły harcerz to nie infantylny gość biegający w krótkich spodenkach, ale ktoś, kto wie, czego chce i komu nie odpowiada „bylejakość”. Dziś organizacja stawia na braterstwo, przyjaźń, samodzielność, a tradycyjne wartości próbuje opakowywać w nowoczesne pomysły.

ZHP fun
Ponad stuletni kolos dzielnie dotrzymuje kroku nowej rzeczywistości. Wchodzi internet? – ZHP zakłada stronę. Facebook bije rekordy popularności? – Powstaje funpage ZHP Fun. Obok tradycyjnych telefonów polowych, na zbiórkach pojawiają się GPS-y i krótkofalówki. Dzieci bez problemu potrafią poradzić sobie z obsługą nowoczesnych noszy do przenoszenia rannych czy strzelaniem z paintballa.

Konieczne jest dobranie odpowiedniej metody do czasów. Wyobrażasz sobie harcerstwo oparte wyłącznie na wiadomościach sms? – pyta Ada Lenkiewicz, drużynowa w Związku Harcerstwa Polskiego. Chociaż harcerze wciąż biegają po lesie, niektóre drużyny zaczynają przypominać raczej profesjonalne biura turystyki aktywnej niż sprzedawców ciastek.

Musimy dać uczestnikom argument. Dobra, Ty grasz w CS’a, ale my na zbiórce gramy w paintballa – mówi Krzysiek Piekarski, też drużynowy w ZHP.

Ideał lub frajer
Niektórzy widzą w harcerzach nudny ideał: szóstki w szkole, świadectwa z paskiem, zawsze grzeczni, potulni i do tego strasznie monotonni. Jeszcze inni mają ich za frajerów, zawsze w krótkich spodenkach, którzy nie znają się na życiu. Jacy są naprawdę? Normalni, energiczni i bardzo różni. Krótkie spodenki noszą, ale te zwyczajne, z sieciówki. Raczej nie zobaczysz ich też w czarnych golfach i moro, bo wcale nie chcą wtapiać się w tło mijanych po drodze krzaków.

Mamy wielki temperament i dobrze go wykorzystujemy, bo harcerstwo to abstynencja, ale nie abstynencja od życia czy znajomych – mówi Ada Lenkiewicz.

Procenty – punkt zapalny
Jednak punktem zapalnym zawsze pozostaje alkohol. W świetle harcerskiego prawa „harcerz (…) nie pali tytoniu, nie pije napojów alkoholowych”. Mimo to są tacy, którzy podejrzewają ich o libacje alkoholowe w trakcie wyjazdów. Inni bez zastanowienia klasyfikują skautów jako nudziarzy. Kiedy o tym rozmawiamy, zdecydowanie zaprzeczają.

My naprawdę jesteśmy odpowiedzialni i zdajemy sobie sprawę, że zajmowanie się dziećmi to praca 24/7. Nigdy nie pijemy na obozach – mówi Krzysiek Piekarski. A czy prywatnie idąc do pubu, wypiją piwo? Tak.
Harcerstwo uczy postawy. My znamy nasze granice. I chociaż czasem je przekraczamy, to wiemy, że nie możemy przesadzać – tłumaczy Karol Szulc, instruktor ZHP. – Tutaj nikt Ci niczego nie narzuca. To Ty decydujesz, co zrobisz, jednak już wiesz, że nie chcesz sam siebie rozczarować – dodaje Ada Lenkiewicz.

Nie tylko dla dzieci
Chodzenie w tym „dziwnym mundurze” może się jednak przydać. Współpraca w zespole, sąd, czyli rozważania nad problemem – twarde negocjacje dziesięciolatków czy występowanie przed dużą grupą ludzi – to nie tylko zajęcia na zbiórce, ale też umiejętności uwielbiane przez pracodawców.

– Jeśli widzimy, że ktoś chce się specjalizować w Human Resources, to szkolimy go właśnie w tym. Już w harcerstwie dowiaduje się, jak planować pracę, pracować z projektem i oceniać jego efekty – mówi Marcin Wasielewski, członek Zespołu Kadry Kształcącej w Hufcu Gdańsk-Śródmieście, instruktor ZHP. – Dziś wszystko opiera się na kontaktach, a harcerstwo to ludzie z całego świata pracujący chyba w każdej możliwej branży – dopowiada po chwili.

Coś za nic
Ci, którzy raz wstąpili do harcerstwa, zostają na długo i nie mają zamiaru wychodzić. I choć w dzisiejszym świecie za tę samą pracę można byłoby zarobić trochę kasy, oni wciąż robią to za darmo. Matki Polki, wariaci? Nie, ludzie z pasją, którzy chcą robić więcej.

W tym świecie wszystko jest za coś, więc musi być jedno miejsce, w którym coś jest za nic – tłumaczy mi Ada.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.