Negatywne emocje. Złość i jej rola w życiu

14 Paź

Po co nam są negatywne emocje? Czym jest złość? Czy jest nam potrzebna? Czy bez złości można żyć bez kosztów własnych? Co się stanie jak nie będziemy doznawać negatywnych emocji?

Złość organizuje i reguluje wewnętrzne procesy zachodzące w nas od środka ale nie tylko. Jak już wiadomo również psychiczne, związane z samoobroną i dominacją, a także kontrolowaniem zachowań w tym głównie społecznych. Złość reguluje zachowania interpersonalne a także jest regulowana w trakcie uczenia się relacji z innymi, w tym głównie w okresie dorastania – ”młodzież”.

Wyrażanie złości w sposób społecznie konstruktywny wiąże się z lepszymi osiągnięciami w szkole. Złość stanowi również ważną rolę w rozwoju niemowląt – to ważne źródło energii dla zachowań przystosowawczych u niemowląt i wiąże się z poczuciem skuteczności.

W okresie przedszkolnym dzieci reagują stresem i pobudzeniem emocjonalnym w sytuacji gdy obserwują nasycone złością interakcje między dorosłymi, czego wynikiem może być skłonność do agresji. W okresie przedszkolnym rodzina i rówieśnicy nakładają na dziecko ogromne wymagania dotyczące regulowania emocji i wyrażania ich w sposób konstruktywny społecznie. Niektóre dzieci przejawiają trudności z radzeniem sobie z emocjami (szczególnie złości), a trudności te mogą być powodem gorszego funkcjonowania społecznego.

W okresie szkolnym widoczne są trudności z regulowaniem złości w sytuacji prowokacji przez dzieci odrzucane i/ lub agresywne. Trudności w kontaktach z rówieśnikami w dużym stopniu zmniejszają szanse dziecka na nauczenie się radzenia sobie ze złością w konstruktywny sposób.

Często też rodzice namawiają dzieci do odrzucania negatywnych emocji mówiąc – nie płacz, bądź mężczyzną, nie rób cyrków. To bardzo niepożądane działanie gdyż dotyczy zjawiska „tłumienia emocji”. Dziecko jak nie będzie ćwiczyć negatywnych emocji nie będzie umiało sobie z nimi poradzić i nie wyćwiczy strategii radzenia sobie w takich sytuacjach. To może mieć wpływ na całe jego życie emocjonalne i sposoby radzenia sobie między innymi ze stresem, relacjami co może dalej negatywnie wpłynąć na samoocenę. Dziecko będzie ruminować – czyli obniżać samoocenę pod wpływem stosowania nieadekwatnych sposobów radzenia sobie w konkretnej sytuacji a w kontynuacji tego nie będzie odnosić sukcesów. I koło się nakręca od początku…

Tak więc zachęta do ekspresji wszystkich emocji w tym złości jest bardzo przydatna dla dzieci i młodzieży. Nie unikniemy wszystkich przykrości świata naszym dzieciom i nie ochronimy naszych dzieci od wszelkiego zła. Ale możemy pomóc przejść przez trudne chwile kiedy tego potrzebują i zamiast tłumić emocje pomóc je przeżyć i dać poczucie bezpieczeństwa i wsparcia w trudnych momentach.

Dysregulacja emocjonalna – wzorzec słabej samoregulacji ogranicza elastyczność reakcji i stanowi czynnik w przyszłości ryzyka psychopatologii. Wiąże się też z ryzykiem problemów behawioralnych. Zatem pozwólmy dzieciom się pozłościć, popłakać czasami, niech mają nasza zgodę żebyć być czasami słabymi ….to może je wzmocnić i nauczyć innych strategii radzenia sobie, alternatywnych do obecnych.

Czyli – tak po prostu – nie rozwiązujmy problemów naszych dzieci tylko pozwólmy im samym poradzić sobie z ich problemem. Jeżeli sobie nie poradzą wówczas zasada „wędki” powinna być maksymalnym wsparciem z naszej strony.

Inaczej nie nauczymy naszych dzieci radzić sobie w trudnych sytuacjach i wystawiamy je na duże ryzyko w życiu.

Więcej na stronie Care&Coach

Fot.tyt.: flickr.com/Flipsen&Gaabstra

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.