Za nami VIII „Weekend Architektury”

10 Wrz

4 dni spacerów, prelekcji, warsztatów fotograficznych, dyskusji i pokazów filmowych. Wczoraj zakończyła się ósma odsłona festiwalu popularyzującego architekturę i urbanistykę „Weekend Architektury”.

Jak co roku największą uwagę uczestników przyciągnęły „Archi prelekcje, czyli cykl spotkań z wybitnymi architektami, krytykami architektury i urbanistami. Piątkowe prelekcje odbyły się pod hasłem „Życie między budynkami”. To zaczerpnięte z tytułu książki duńskiego architekta Jana Ghela zdanie prowokuję szereg pytań o istotę przestrzeni publicznej we współczesnym świecie.

Zależy nam, aby architekci mogli pokazać, jakie są jeszcze możliwości i trendy w projektowaniu przestrzeni publicznych. Bardzo potrzebne są rozwiązania takie jak w Kopenhadze. Mam tu na myśli m.in. pomysły Jana Ghela na przekształcanie ulic w deptaki – mówił Jacek Debis z Agencji Rozwoju Gdyni. – Współcześnie nie tylko samochody zmieniają nasz styl życia, więcej czasu spędzamy także przed komputerami i smartfonami. Stąd rodzi się pytanie, jak obecnie stymulować prawdziwe życie między budynkami? – dodał.

Co to znaczy przestrzeń publiczna? Do kogo należy? Jak o nią dbać? Skąd wzrost zainteresowania przestrzenią publiczną? To tylko niektóre z wątków, jakie poruszyli prelegenci.

Przestrzeń publiczna ma wiele definicji. Ogólnie to przestrzeń wspólna, położona między budynkami, w której ludzie mogą wspólnie spędzić czas. Myślę, że tu najważniejsza jest funkcjonalność – mówił Michał Stangel, architekt. – Często architekci projektujący przestrzeń skupiają się na posadzce czy designerskich meblach, a często zapominają o takich rzeczach, jak ładny widok, miejsc do siedzenia w słońcu lub cieniu, sposób ustawienia ławek, otaczającą ludzi przyroda. Przestrzeń oczywiście nie musi być banalna. Może być zaprojektowana z ciekawych materiałów i form, ale nie można pomnieć o jej podstawowym zadaniu, czyli funkcjonalności – podkreślał.

Współcześnie w rozwoju naszych miast i rozwoju naszego życia społecznego nastał okres, w którym chcemy więcej. Polska wchodziła w transformację z brzydkimi budynkami, z dużym kryzysem mieszkaniowym, również łapczywie rozwijającym się wolnym rynkiem. Dlatego potrzeby komercyjne załatwiane były w pierwszej kolejności – mówił Grzegorz Piątek, krytyk architektury. – Natomiast Polska architektura stała się wyższej jakości, kiedy zdobyliśmy dostęp do lepszych materiałów i technologi. Wtedy zaczęliśmy żądać trochę więcej od przestrzeni między budynkami, zaczęliśmy rozmawiać o jakości życia, o wygodzie poruszania się po mieście oraz o jego dostępności i estetyce – dodał.

Zwieńczeniem pierwszego dnia była dyskusja „Życie między budynkami — partycypacyjne projektowanie przestrzeni wspólnej w mieście” z udziałem prelegentów, a także zaproszonych ekspertów.

Sobotnie spotkania odbyły się pod hasłem „Modernizm a kontekst miejsca – archi kooperacje w II RP”. O twórczości „Stanisława Płoska i jego gdyńskich realizacjach – budynku biurowym Polskrob i Domu Marynarza Szwedzkiego” mówiła Weronika Szerle. Temat „Architektury międzywojennej Gdyni i Torunia” przedstawił Michał Pszczółkowski. Anna Orchowska-Smolińska oraz Marcin Szerle wygłosili wykład pt. „Białe miasta. Gdynia i Tel Awiw jako symbole modernizmu”. Hubert Bilewicz wprowadził w zagadnienie związane z „Architektami modernizmu”. „W kooperacji – budownictwo mieszkaniowe międzywojnia” to z kolei był temat prelekcji Grzegorza Mika. Na zakończenie odbyła się zorganizowana wspólnie ze Stowarzyszeniem Traffic Design debata zatytułowana „Ocieplanie wizerunku. Jak modernizować powojenną architekturę?”. Celem dyskusji było stworzenie wytycznych dla właścicieli kamienic czy wspólnot dotyczących m.in. termomodernizacji bloków.

„Bliskie spotkania z architekturą współczesną”, czyli wykłady poświęcone aktualnym trendom w architekturze oraz przestrzeni miejskiej zemknęły blok prelekcji tegorocznego „Weekendu Architektury”. Jednym z poruszanych wątków był rola kooperacji w pracy współczesnych biur i pracowni architektoniczno-urbanistycznych, w tym jej znaczenie w podejmowaniu najtrudniejszych, najbardziej ambitnych wyzwań – mówił Jacek Debis.

Marek Karzyński, dyr. Biura Planowania Przestrzennego w Gdyni przedstawił „przegląd kluczowych projektów urbanistycznych”, Zbigniew Reszka, Michał Baryżewski (Arch Deco Gdynia), Katarzyna Dziemidowicz (Akant) opowiedzieli o „Parku Centralnym w Gdyni”, natomiast Maciej Nagórski (NANU Architekci), Łukasz Pancewicz i Monika Arczyńska (A2P2) zaprezentowali temat pt. „Woonerf gdyński i inne projekty. Ponadto Paulina Kisiel dociekała czy „Przestrzeń miejska = architektura publiczna”. O „Wielkich projektach urbanistycznych w Polsce w XXI wieku” mówił Stangel. „Co NOWEGO i co znaczy ‚NOWE’?” to z kolei była prelekcja Cezarego Bednarskiego. Na zakończenie Bolesław Stelmach wygłosił wykład pt. „Notacje Czasu Teatr w budowie”.

Dużą popularnością cieszyły się także spacery po Gdyni. Na spacer z widokiem zaprosił Arkadiusz Brzęczek, to w trakcie oprowadzania po modernistycznych dachach i tarasach. W podróż śladami projektów warszawskich architektów zabrał u uczestników varsavianista Grzegorz Mika. Ciekawostkami ze spaceru po wnętrzach modernistycznych kamienic dzielili się wspomniany już Grzegorz Mika oraz Jarosław Kaczmarczyk i Robert Chrzanowski. O budownictwie TBO oraz ZUPU opowiedziała Weronika Szerle, historyczka i badaczka modernizmu. Po raz pierwszy w programie „Weekendu” pojawił się spacer trasą modernistycznej architektury Oksywia. Poprowadził go duet przewodników, Jerzy Kaczmarczyk i Robert Chrzanowski.

Hasłem przewodnim tegorocznej odsłony „Weekendu Architektury” była „Kooperacja”.

Fot.tyt. Jan Ziarnicki.

Źródło: Informacja prasowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.