Gdańsk wyzwala emocje i… budzi drzemiącą w ludziach energię

4 Lip
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Print this page

Gdańsk idzie za ciosem. Nie tak dawno został podwójnie uhonorowany nagrodami Międzynarodowego Festiwalu Filmów Turystycznych, Ekologicznych i Artystycznych FilmAT za swoją Opowieść o wolności, a już zrealizował kolejną produkcję. 

Początek filmu zaskakuje widza. Rozespani młodzi ludzie, rozleniwieni, rozkoszują się ciepłem porannego słońca w niecodziennych sytuacjach. Dziewczyna lewitująca na łóżku zawieszona gdzieś między jawą a snem, błękitnym niebem a pustą plażą czy chłopak jak lunatyk podążający za zapachem porannej kawy, nagle się ożywiają, zrywają z posłania i zaczynają biec kierowani jakąś energią.

Pełni optymizmu młodzi ludzie, piękno otaczającej ich przyrody i malownicze plenery miasta jako miejsca najróżniejszych aktywności na świeżym powietrzu – tak w skrócie można opisać najnowszy film promocyjny Gdańska. To miasto, jego nieuchwytny genius loci wyzwala w ludziach energię i radość, pobudza i motywuje do działania. Niezależnie czy uprawiają sport, czy aktywnie odpoczywają, dobrze się bawią. Jak wszystkie poprzednie produkcje, tak i  ten film w przenośni  prezentuje wolność i jej ożywczą siłę, która zmienia gdańszczan i tych, którzy zapragną przyjechać do Gdańska, by się w niej zanurzyć.

Wolność, determinująca wizerunek miasta, musiała być obecna również w kolejnym filmie – mówi Anna Zbierska, Dyrektor Wydziału Promocji, Informacji i Komunikacji Społecznej w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. – Bohaterowie, wtopieni w malownicze plenery: Park Oliwski, Wyspę Sobieszewską, pięknie zagospodarowane okolice zbiorników retencyjnych, trasy wrotkarskie, czy rowerowe, pokazują, że aktywność fizyczna to uśmiech, to pozytywna energia i nieskrępowana swoboda. Wolność w wyrażaniu siebie i możliwościach, jakie oferuje Gdańsk. A nic nie sprawia więcej radości, niż pasje, które możemy spontanicznie realizować – dodaje Zbierska.

prod.: Baltic Media Group, scen., reż.: L. Chmiel, zdj.: A. Puciłowski. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.