Gdańsk wsparł poszkodowanych w nawałnicy

22 Gru

Dziewięć rodziny z trzech gmin, które ucierpiały podczas sierpniowej nawałnicy, otrzymało wczoraj świąteczne paczki od przedstawicieli władz Gdańska. Mikołajkowe spotkanie odbyły się w Parchowie, Studzienicach i Sulęczynie.

Nasza pomoc nie skończyła się wraz z uchwałą o przekazaniu miliona złotych – mówi prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. – Ta solidarność nie może zostać tylko na sztandarach i w pamięci historycznej. To reagowanie na potrzeby sąsiadów.

Poszkodowanych w sierpniowej nawałnicy odwiedził zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej oraz gdańska radna Teresa Wasielewska. Wręczyli paczki żywnościowe o wartości 500 zł oraz talony do sklepów budowlanych o wartości 1,5 tys. zł. Prezenty przygotował Saur Neptun Gdańsk.

 Staramy się być w kontakcie z wójtami gmin, które ucierpiały podczas wichury. Szczególnie przed świętami dopytywaliśmy ich, czy możemy jakoś pomóc, czy są jeszcze rodziny, które nadal potrzebują wsparcia. Okazało się, że tak, dlatego tu przyjechaliśmy – tłumaczy Piotr Kowalczuk. Wszystko po to, by sprawić radość tym ludziom, ale także wysłuchać, jak jeszcze możemy ich wesprzeć.

Zastępca prezydenta podkreślał, że choć od nawałnicy minęło już kilka miesięcy, ofiary wichury nadal potrzebują wsparcia.

Jadąc tutaj widzieliśmy całe połacie powalonego i jeszcze nieuprzątniętego lasu. Tu cały czas potrzebna jest pomoc, wspólne działanie – podkreśla Piotr Kowalczuk. – Podczas tej wizyty usłyszeliśmy także, że poszkodowani bardzo potrzebują wsparcia psychologicznego. Dzięki niemu łatwiej poradzą sobie z tym, co ich spotkało. Tu czas jest odliczany jako „przed” i „po nawałnicy”.

Gdańsk już pomagał

Przekazanie gwiazdkowych prezentów to kontynuacja pomocy, jaką miasto zaoferowało ofiarom nawałnicy krótko po tym, jak w nocy z 11 na 12 sierpnia przeszła na Pomorzu nawałnica. Kilka dni po niej prezydent Gdańska zaproponował, by siedmiu najbardziej poszkodowanym gminom przekazać milion złotych. Uchwałę w tej sprawie jednomyślnie przegłosowali gdańscy radni podczas sesji Rady Miasta.

Usuwanie skutków wydarzeń tamtej nocy będzie niezwykle długotrwałe. Chodzi tu nie tylko o odbudowę uszkodzonych budynków czy dróg. Wielu ludzi zamieszkujących nawiedzone przez nawałnicę tereny przez najbliższe kilkadziesiąt lat nie będzie mogło czerpać zysku z fantastycznego położenia swoich miejscowości. Zmniejszą się dochody z turystyki i sprzedaży runa leśnego, a gminy na długo utracą wpływy z tytułu podatku leśnego. Dlatego pomoc dla nich jest niezwykle ważna i będzie stale potrzebna w ciągu kilku najbliższych lat – argumentował prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Gdzie trafiła pomoc z Gdańska tuż po nawałnicy?

Brusy – 300 tys. zł

Chojnice – 200 tys. zł

Czersk – 200 tys. zł

Linia – 50 tys. zł

Parchowo – 100 tys. zł

Studzienice – 50 tys. zł

Sulęczyno – 100 tys. zł

Do poszkodowanych trafiła również pomoc niesiona przez spółki miejskie – nie tylko rzeczowa, ale także poprzez wsparcie specjalistycznych ekip służb remontowych i hydrotechnicznych. Poza tym Gdańsk zorganizował wakacje dla dzieci z gospodarstw, które ucierpiały w nawałnicy.

Źródło: Informacja prasowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.