Adoptuj – Pies Gucio – ok. 6 lat

7 Sie

O takich psach jak ja mówią „nieoszlifowany diament”. W schronisku mieszkam od 2008 roku, czyli kawał czasu. Dlaczego tak długo? Ano pewnie dlatego, że pobyt tutaj był dla mnie tak dużą traumą, że postanowiłem obrazić się na cały świat za to, co mnie spotkało i początkowo niekoniecznie byłem chętny do nawiązywania bliższych relacji z ludźmi.

Stwierdziłem, że głośne szczekanie skutecznie odwiedzie ich od pomysłu zaprzyjaźnienia się ze mną. Do tego jeszcze obecność moich „kolegów” z boksu, którzy patrzyli na mnie spod byka.

Wszystko się zmieniło, kiedy zainteresowała się mną jedna z wolontariuszek. Oj, ależ ona była uparta! Postanowiła, że nie odpuści mi tak łatwo i za wszelką cenę chciała, żebyśmy się zakumplowali!
I wiecie co? Bardzo szybko przypomniałem sobie, jak to fajnie, kiedy człowiek podrapie za uszkiem, zabierze na spacer, poczęstuje smakołykiem. Obudziły się we mnie te wszystkie uśpione emocje. Teraz dosłownie chce mi się żyć! Uwielbiam spacery, doskonale radzę sobie z chodzeniem na smyczy, cierpliwie znoszę zabiegi pielęgnacyjne (moja nowa przyjaciółka twierdzi, że wymagam regularnego wyczesywania).

Chętnie spędzam czas z człowiekiem, bo nie ma nic przyjemniejszego, niż delikatne drapanie po brzuszku! Jestem małym łasuchem, znam podstawowe komendy, z natury jestem spokojnym, miłym psiakiem. Dzielę wprawdzie kojec z innymi czworonogami, ale bywam o nich zazdrosny – w końcu po tylu latach „abstynencji” chciałbym mieć człowieka tylko dla siebie! Najlepiej odnalazłbym się u boku starszej osoby, w końcu sam mam już te sześć wiosenek. Potrzebuję duuużo miłości, cierpliwości i wyrozumiałości – może Ty jesteś w stanie mi to zapewnić?” Pozdrawiam Gucio.

Ident. 941000002418747 (517/08)
Wielkość: mały
Szczepienia: tak
Kastracja: tak
Miejsce: boks 1

2 Replies to “Adoptuj – Pies Gucio – ok. 6 lat

  1. Piękny, wzruszający tekst. Powinien każdy to przeczytać. Boję się, że gdyby nasi bracia mniejsi umieli mówić naprawdę, padłoby wiele przykrych, a niestety prawdziwych słów pod ludzkim adresem. Popierajmy wszystkie akcje mające na celu ratowanie tych biednych stworzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.