Uroboros

12 Paź

„Wieczność? Jednostka czasu.” Stanisław Jerzy Lec

Tym razem, nie ukrywam, traktuję cotygodniowy felieton jako zaproszenie nie tylko do dyskusji, ale i na premierę najnowszej sztuki mojego autorstwa w radiowej inscenizacji Teatru Polskiego Radia w doskonałej reżyserskiej oprawie Janusza Kukuły z udziałem m.in. Grażyny Barszczewskiej, Adama Ferency, Henryka Talara, Krzysztofa Gosztyły czy Mariusza Benoita. Słuchowisko pt „Uroboros” będzie miało swoją radiową premierę w niedzielę, 13 października na antenie I Programu Polskiego Radia ok. godz. 17.05.

Uroboros to pewien symbol odradzającego się nieustannie cyklu życia – wąż, który pożera własny ogon. Czas, który przemija, umiera, ale i rodzi się na nowo – w kolejnej odsłonie.

Głównym bohaterem sztuki uczyniłem stary zegar wahadłowy, który wędruje pomiędzy XIX a XXI wiekiem, lokalizując tę uniwersalną historię (bo mogła się przecież ona zdarzyć wszędzie tam, gdzie – w tyglu historii – mieszały się ze sobą i ucierały w przeszłości narody, kultury i języki) w kurorcie Ostseebad Zoppot i współczesnym Sopocie.

Zegar wahadłowy to jeden z wynalazków genialnego Leonarda da Vinci. Podobnie jak Galileusz, który wpadł niezależnie na identyczny pomysł mierzenia czasu, nie zrealizował on jednak nigdy swojej idei i nie skonstruował zegara na podstawie swoich notatek i szkiców. Może dlatego, że był przekonany, że „wśród wielkości rzeczy, które są wokoło nas, istnienie Nicości dzierży pierwsze miejsce, a władza jej obejmuje rzeczy, które nie mają bytu, a jej istota tkwi w czasie, między przeszłością i przyszłością, i nie posiada zgoła teraźniejszości”?

W każdym razie czas bywa czasami przewrotny i nieubłagany, a podobny im geniusz Christiaan Huygens pozostał niemal zapomniany. Przypominam go nieprzypadkowo, gdyż to właśnie ten XVII-wieczny holenderski uczony – matematyk, fizyk i astronom, który obliczył prędkość światła i odkrył księżyce Saturna – skonstruował pierwszy zegar wahadłowy. Kto dziś o nim słyszał?

Czas to jedno z podstawowych pojęć filozoficznych, wielkość fizyczna określająca kolejność zdarzeń oraz odstępy czasowe między zdarzeniami. Może czas to jednak pewna konstrukcja, który wymyślił człowiek, bo nie mógł sobie poradzić z nieskończonością?

Nic więc dziwnego, że trudno chyba o pojęcie częściej przywoływane w literaturze, sztuce, ale i nauce. Albert Einstein powiedział: „znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.” Grecki poeta Menander uważał z kolei, że „czas jest najlepszym nauczycielem”, a Owidiuszowi przypisuje się jedną z antycznych maksym: „czasy się zmieniają, my też zmieniamy się z nimi. Jedno z praw Parkinsona głosi, że „im więcej mamy czasu na wykonanie jakiejś pracy, tym więcej czasu nam ona zabiera”. Przywołajmy też w tym miejscu jedno z najczęściej powtarzanych stwierdzeń: „Czas to pieniądz”, którego autorem był Benjamin Franklin
Każdy zegar precyzyjnie odmierza czas – minuta po minucie, godzina po godzinie, ale czas – niezależnie od ruchów wahadła i wskazówek- po prostu nieprzerwanie płynie przed siebie, swobodnie, jak nurt rzeki. A człowieka i wszystkie zdarzenia unosi na swojej powierzchni.

Zapraszając Was zatem na premierę sztuki (która ma również swoją wersję sceniczną), zdradzę na koniec pewną tajemnicę. Opisywany w niej piękny zegar wahadłowy Beckera z XIX wieku istnieje w rzeczywistości i do dziś – wyleczony ze swoich ran, odnowiony i doprowadzony do użytku przez starego sopockiego zegarmistrza – wisi na ścianie w naszym domu. Przez lata odmierzał nam czas i wybijał kolejne godziny. Kilka lat temu zmarł jego opiekun – stary zegarmistrz. Zegar stanął i od tej chwili nikt nie potrafi go już uruchomić. Puenty w tej opowieści jednak nie ma. Przynajmniej na razie. Może mój zegar czeka teraz cierpliwie na swój nowy czas?

Wojciech Fułek

PS. Ponieważ Tadeusz sztuki jeszcze nie zna, uwalniam go zatem w tym tygodniu od rodzinnej riposty. Może zareaguje jednak po jej wysłuchaniu?

wojciech_fulekWojciech Fułek (rocznik 1957) sopocianin od zawsze i na zawsze, jak stąd wyjeżdża to nigdy na długo. Człowiek wielu zawodów i umiejętności, z zamiłowania – publicysta, dziennikarz, pisarz, poeta. Autor m.in. historii mola sopockiego, Opery Leśnej i wielu innych książek, tekstów piosenek, scenariuszy filmów dokumentalnych, sztuk teatralnych i słuchowisk oraz szczęśliwy trójki synów  wojciechfulek@kochamsopot.pl

2 Replies to “Uroboros

  1. Zgadzam się z Teresą. Pięknie Pan pisze. Powyższy tekst każe się zatrzymać w tym zwariowanym życia pędzie. Za późno przeczytałem o premierze w radiu. A zegar w Pańskim domu? On nadal chodzi. Nie ma innego wyjścia. Tylko mieszkańcy jeszcze tego nie wiedzą. Mam wrażenie, ze Tadeusz ma ochotę za nim podążyć. Przy takim Ojcu? Zdecydowanie TO Pana oblicze jest mi bliskie. Gratuluję wrażliwości i odwagi, by do niej się przyznać. „Szacun” – jak powiedziałyby małolaty, lub telewizyjni pseudo celebryci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.