Nie cudzołóż, nie rzucaj popcornem

10 Paź

Ile razy w trakcie seansu filmowego słyszycie dzwoniące telefony, głośne plotki lub szelest opakowań od cukierków? Drażni, prawda? Redaktorzy BBC stworzyli kodeks zakazujący najbardziej wkurzających zachowań w kinie. Co jest przekroczeniem zasad dobrego wychowania w kinie, a na co można sobie pozwolić? Sprawdźcie!

Mało kto ma w sobie tyle odwagi, żeby zwrócić uwagę osobie przeszkadzającej wszystkim widzom dookoła podczas seansu w kinie. Decydujemy się na wymowne spojrzenie albo prosimy obsługę kina, która raczej też niewiele może zdziałać.

Z drugiej strony czy zjedzenie kartonika popcornu to już grzech? Twórcy kinowego dekalogu twierdzą, że chodzi im raczej o zachowania skrajne – ciągłe rozmawianie przez telefon i wysyłanie smsów, głośne plotki, chrupanie i mlaskanie. Czy kodeks najbardziej wkurzających zachowań w kinie stworzony przez redaktorów BBC sprawi, że nasze seanse będą przyjemniejsze?

Po pierwsze – Nie chrupać

Odgłosy głośnego, ostentacyjnego jedzenia to chyba najczęstszy powód przez który przyjemny wypad do kina może zamienić się w istny koszmar. Jeśli nie chcesz zepsuć seansu sobie i wszystkim w promieniu kilku kinowych foteli wszelkiego rodzaju „głośne” przekąski lepiej chyba zostawić na później…

Nie siorbać

Sprawa wydawałaby się oczywista, ale z pokusą, rozpuszczających się na dnie ogromnego kubka, kilku kostek lodu, przegrywa wielu.

Nie szeleścić

Opakowania cukierków, chipsów, żelek i innych przyjemności – jeśli już musicie je zabrać – najlepiej otworzyć przed wejściem na salę kinową. Uniknięcie wyczekiwania w filmie na właściwy (czyt. głośniejszy moment) w celu dobrania się do zawartości paczki, która niestety bardzo często ląduje na kolanach otwierającego.

Nie ignorować zachowań swoich dzieci/podopiecznych

Ta zasada powinna obowiązywać w każdym miejscu publicznym. Jedliście kiedyś obiad w restauracji, w której, w tym samym czasie przebywało ignorowane przez rodziców dziecko? A może oglądaliście film w obecności wycieczki szkolnej? Tia… więcej chyba nie trzeba dodawać!

Nie zajmować się niczym innym niż oglądanie

Sala kinowa to nie miejsce na aktualizowanie statusu na facebooku, rozwiązywanie krzyżówek, granie w węża, handel narkotykami, puszczanie samolocików, śpiewanie czy uprawianie seksu. Jeśli film nie sprostał Twoim oczekiwaniom nikt przecież nie będzie trzymał Cię w sali na siłę…

Nie rozmawiać 

„A teraz ona go pocałuje” – i tak przez cały film. Przepowiadacze akcji to kolejna zmora sal kinowych, którzy uniemożliwiają skupienie i prawidłowy odbiór. Zdarzają się także szkodniki, którym film nie przypadł do gustu i zamiast odpuścić seans decydują się pozostać na sali i przeanalizować przyczyny modernizacji mostów w Poznaniu…

Nie korzystać z telefonu 

W tym przykazaniu mieści się zrezygnowanie z : wysyłania smsów, mmsów, sprawdzania godziny, korzystanie z gier, używanie aplikacji, videorozmów i wszystkich innych, nowoczesnych opcji, które posiadają telefony komórkowe. Najlepszym rozwiązaniem jest wyłączenie komórki na czas trwania filmu, jeśli jednak musisz odebrać telefon pamiętaj o wyciszeniu go i ostatecznie – wyjdź z sali zamiast wtapiać się w fotel.

Nie kopać siedzeń 

Żaden reżyser nie wpadł chyba jeszcze na pomysł efektów specjalnych w postaci wibrującego fotela, a mimo tego zawsze trafi się ktoś kto o to zadba. Moim prywatnym zdaniem to chyba najgorsze co możesz zafundować współoglądającym. No może zaraz po tych nieprzypilnowanych dzieciach…

Nie spóźniać się

Film powinno oglądać się od początku do końca. Nikt z nas nie chce oglądać reklam, ale wchodzenie na salę w połowie seansu wiążące się z poszukiwaniem odpowiednich siedzeń, zdejmowanie kurtek i szepty to gruba przesada. Może zaraz zaczyna się kolejny seans?

Nie ściągać butów

Nie jesteś w swoim własnym domu. Kino to przestrzeń publiczna tak jak poczekalnia w ośrodku zdrowia, galeria sztuki czy tramwaj. Sprawa wyglądałaby inaczej gdyby ktoś codziennie kąpał się w Chanel No. 5!

Dotarliśmy do końca. Ile z kinowych grzechów macie na sumieniu? Zgodzicie się z autorami kodeksu? Może dodalibyście coś od siebie?

Na zakończenie zachęcam do obejrzenia filmiku stworzonego przez znanych, brytyjskich krytyków filmowych ilustrującego najbardziej irytujące grzechy kina. Enjoy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.