Lirycznie i sprawnie. Nagroda dla Magdaleny Witczak

24 Lut
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Print this page

Od zawsze marzyła o występach. Dziś jest solistką Capelli Gedanensis – Magdalena Witczak w niedzielę, 26 lutego o 16.00 w Sali Herbowej Nowego Ratusza, ul. Wały Jagiellońskie 1, otrzyma Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury w wysokości 2000 zł. Nagrodę wręczy dyrektor Capelli Marek Węcławek.

Od dziecka marzyłam o śpiewaniu. Na egzaminie do szkoły muzycznej w wieku 7 lat zaśpiewałam piosenkę Jesteśmy jagódki i… zostałam przyjęta na skrzypce. Zawsze chętnie występowałam – opowiada laureatka.

Od rozpoczęcia pracy zawodowej Witczak śpiewa dzieła oratoryjno-kantatowe (prawie 150 koncertów). Występuje w operach (około 100 spektakli) i operetkach (niemal 70 koncertów). Witczak zagrała również około 50 koncertów pieśni polsko- i obcojęzycznych. Od niedawna bierze udział w musicalach (ponad 20 spektakli). Magdalena Witczak jest sopranistką liryko-koloraturową. – Liryczność to śpiewność, delikatność, a koloratura to biegłość głosu, czyli zdolność do wykonywania wielu nut w bardzo szybkim tempie – wyjaśnia Witczak.

Wydawało by się, że śpiew nie jest wymagającą pracą. Jak jednak stwierdza solistka, śpiew, zwłaszcza operowy, wymaga od wykonującego świetnej techniki wokalnej oraz dbania o kondycję psychofizyczną. – Niekiedy wielkie głosy nie „przebijają” się przez orkiestrę. Potrzeba bowiem połączenia wolumenu z podparciem oddechowym, dbałości o nośność głosu, precyzji intonacyjnej w warstwie muzycznej i idealnej dykcji.

Dla Witczak istotny jest też wielowątkowy rozwój jej kariery: – To dla mnie także niezwykle „higieniczne”, kiedy po operze Rossiniego lub Donizettiego śpiewa dzieło barokowe lub klasyczne z ogromną dyscypliną muzyczno-emocjonalną. Barok właśnie uczy dyscypliny rytmicznej i intonacyjnej, a romantyzm operowy budowania napięcia emocjonalnego każdego dzieła czy też jego fragmentu z wykorzystaniem całego potencjału swojego głosu i podparcia oddechowego – opowiada solistka Capelli Gedanensis.

Magdalena Witczak/fot. Maciej Grochala
Magdalena Witczak/fot. Maciej Grochala

Śpiew to dla mnie przede wszystkim praca, ale także forma oderwania od problemów codziennych i wielka radość z niesienia ludziom formy relaksu. Mnie osobiście relaksują bardzo wyjazdy turystyczne, gdzie myślę tylko o poznawaniu nowych kultur i zwyczajów danego zakątka. A w domu to czytanie książki we własnej wannie z lampką wina… A z muzyki uwielbiam jazz – dodaje Witczak.

Przy takiej różnorodności aktywności warto zadać pytanie, która rola jest najważniejsza: – Wszystkie role były dla mnie bardzo ważne, zarówno debiut rola Rozyny w Cyruliku sewilskim w Operze Bałtyckiej, jak Oskar w Balu maskowym w Operze i Operetce w Szczecinie, a także Matka Przełożonej w musicalu The sound of Music. Każda rola mnie czegoś nowego nauczyła i dała ogromną satysfakcję – wyjaśnia Witczak.

W swojej karierze Magdalena Witczak współpracowała m.in. z: filharmoniami niemal z całej Polski, orkiestrami symfonicznymi z Płocka i Torunia, z teatrami Gdańska i Słupska, pomorskimi ośrodkami kultury, z uczelniami wyższymi, z kopenhaskimi towarzystwami kulturalnymi. Śpiewaczka propaguje też działalność charytatywną, w tym z Dziennym Domem Pomocy Społecznej czy Hospicjum Miłosierdzia Bożego.

Czy śpiew może znudzić? Nie wiem, jak innym, ale mnie śpiew nie może znudzić się nigdy. Bywam zmęczona po dużych występach, zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie, ale zawsze radość i satysfakcja są dominujące – mówi laureatka nagrody.

Nagroda Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury przyznawana jest od 1999 roku. Laureatami są wybitni przedstawiciele szeroko pojętej kultury za osiągnięcia artystyczne, ochronę kultury oraz działania popularyzatorskie. Zgłoszenia do nagrody mogą składać organizacje i instytucje kulturalne szkoły artystyczne, radni Gdańska, członkowie komisji oraz dyrektor Biura Prezydenta ds. Kultury. Łącznie do 2016 roku przyznano około 770 nagród.

O Magdalenie Witczak:
Absolwentka Państwowego Liceum Muzycznego im. H. Wieniawskiego w Łodzi, w klasie skrzypiec. Studiowała w klasie śpiewu w gdańskiej Akademii Muzycznej im. St. Moniuszki. W 2006 roku uzyskała stopień doktora, w 2015 zaś stopień doktora habilitowanego. Witczak debiutowała w 1999 roku rolą Rozyny w Cyruliku Sewilskim G. Rossiniego. Za tę rolę nominowana była do Nagrody im. A. Hiolskiego za najlepszy debiut roku.

Laureatka Nagrody wykonuje muzykę operową, operetkową, oratoryjno-kantatową, pieśni polskie i obcojęzyczne, musical, a także piosenki rozrywkowe. Od 2000 roku współpracuje z Capellą Gedanensis. W 2005 roku wraz z zespołem nagrała prawykonania kantat J.T. Roemhildta, a w 2008 roku nagrała solowo motet In furore A. Vivaldiego.

Magdalena Witczak obecnie uczy prawidłowej emisji i impostacji głosu w Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia w Słupsku. W 2015 roku otrzymała Nagrodę Dyrektora PSM w Słupsku oraz w 2016 otrzymał odznakę honorową od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. Współpracuje z zespołami muzyki dawnej – Cappellą Gedanensis, Musica Antiqua Köln, Sinfoniettą Nordica oraz Śląską Orkiestra Kameralną, to ogromne doświadczenie. Praca ze znawcami muzyki barokowej – studia u prof. Bożeny Harasimowicz, prof. Piotrem Kusiewiczem, prof. Aliną Kowalską-Pińczak, Massimiliano Caldim, Reinhardem Goebelem.

Fot.tyt.: Magdalena Witczak/Piotr Macalak.

Źródło: Informacja prasowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.