Spowiedź hieny, walka o rzetelność mediów, czyli MEDIONALIA 2014

12 Lis

Dobiegły końca tegoroczne Medionalia – konferencja studencka dla ludzi mediów. Spotkanie w Bibliotece Manhattan we Wrzeszczu otworzyła szczera rozmowa z Piotrem Mieśnikiem (na zdjęciu tyt. – fot. Bartek Serkowski), dziennikarzem, autorem książki Wyznania hieny. Jak to się robi w brukowcu.

Piotr Mieśnik swoją siedmioletnią współpracę z tabloidem zakończył w zeszłym roku. Przykre wydarzenia, które dotknęły jego rodzinę, scementowały duże zmiany w jego życiu. Postanowił zakończyć pracę w brukowcu i zmienił podejście do dziennikarstwa.

Hieną, jak sam siebie nazywa, określa dziennikarzy, którzy pracują w brukowcach. Książkę traktuje jako rozliczenie się z przeszłością, zrzucenie garbu. Dziennikarz opowiadał o pracy w tabloidzie od kuchni, o wiecznej hipokryzji, hiperbolizowaniu nic nieznaczących wydarzeń do rangi katastrofy narodowej.

Piotr Mieśnik - fot. Bartek Serkowski
Piotr Mieśnik – fot. Bartek Serkowski

Wyjaśniał także specyficzne dla swojego kręgu zawodowego słownictwo jak pistolety, czyli zadania specjalne mające na celu publiczne zniszczenie danej osoby, bądź półkowniki, czyli artykuły, które zalegają na półkach w redakcjach, ponieważ są niepoprawne politycznie i niewygodne dla danej opcji współpracującej z brukowcem.

Wszyscy się tabloidyzujemy – stwierdził Piotr Mieśnik. Uważa, że my, czytelnicy takich pism czy też portali mamy ogromny wpływ na jakość treści tam zamieszczanych. Dziennikarze widząc, że materiał o show biznesie czy rozterkach ludzi dotkniętych przez los, się sprzedaje, tworzą nierzetelne artykuły jako pożywkę dla spragnionych czytelników. Pracując w szanowanej redakcji dostrzega świat dziennikarski bez poczucia nieustannej groteski jaka towarzyszy niewątpliwie pracy w brukowcu.

8 listopada w gmachu Politechniki Gdańskiej odbył się drugi dzień konferencji studenckiej, dzień wypełniony debatami.

Pierwsza z debat odbyła się pod hasłem Czym są źródła. Znani dziennikarze, głównie pracujący na terenie Gdańska, opowiadali o meandrach Internetu jako rodzaju dziennikarskiego źródła. Tematem dyskusji był również sposób odróżniania informacji od rzeczywistości przez odbiorcę w dzisiejszych mediach.

Adam Hlebowicz wskazywał na tabloidyzację mediów jako zjawisko, które staje się coraz bardziej powszechne. Maciej Sandecki stwierdził, że trudno odróżnić źródło od zmultiplikowanej informacji.

Wszyscy prelegenci zgodnie stwierdzili, że należy uczyć ludzi odbioru mediów oraz upowszechnić płatne treści informacyjne, ponieważ pozwoliłoby to zwiększyć jakość i rzetelność zamieszczanych artykułów. Jarosław Zalesiński podkreślał narzucanie określonego obrazu rzeczywistości poprzez setki gotowych materiałów przysyłanych im dziennie przez PR-owców.

W kwestii odróżnienia informacji od rzeczywistości skupiono się na utrzymaniu niezależności mediów. Jarosław Zalesiński stwierdził, że każdy może być dziennikarzem, ale świat bez prawdziwych dziennikarzy jest światem destrukcji. Jednak wszyscy zgodnie zauważyli, że blogosfera i media profesjonalne się przenikają, pozwalają kontrolować rzetelność dziennikarzy poprzez nieustanną recenzję w sieci.

Przerwę miedzy debatami wypełniła owocna sesja networkingowa. Zostali zaproszeni dziennikarze z różnych środowisk, portali, gazet, którzy przybliżyli swój zawód zza kulis.

Kolejna debata dotyczyła zagadnienia: Informować czy komentować. Mówcy debatowali nad prawem dziennikarza do bycia publicystą, dyskusja również dotyczyła obecności komentarza, opinii w informacji.

Dariusz Szreter uważa, że prawo dziennikarza do własnego zdania zależy od miejsca, jakie zajmuje w redakcji. Marek Twaróg stwierdził, że brak poglądów u dziennikarza równa się objawowi bierności. Komentowanie natomiast może być ryzykowne, zwłaszcza jeśli nasze poglądy mocno odbiegają od linii redakcji, w której pracujemy.

Debata Informować czy komentować? - od lewej Marek Twaróg (red. nacz. Dziennika Zachodniego), Dariusz Szreter (Dziennik Bałtycki), Jacek Naliwajek (Radio Gdańsk) fot.: Mateusz Feldzensztajn
Debata Informować czy komentować? – od lewej Marek Twaróg (red. nacz. Dziennika Zachodniego), Dariusz Szreter (Dziennik Bałtycki), Jacek Naliwajek (Radio Gdańsk). Fot.: Mateusz Feldzensztajn

Dziennikarze również dyskutowali o zacieraniu się gatunków w dzisiejszych mediach. Ze względu na social media, które są coraz bardziej obecne w naszym życiu, utarte formy pisarskie ulegają modyfikacji. Marek Twaróg wyjaśnił, że dzieje się tak z powodów czysto cywilizacyjnych.

Emocje, emocje i jeszcze raz emocje. To one leżą u źródeł mediów i można je wywoływać w innym kierunku niż ckliwymi, tabloidowymi historiami, które najczęściej mają niewiele wspólnego z prawdą. My, odbiorcy, powinniśmy być zaangażowani podczas przyswajania informacji, bo tylko to pozwoli nam dokonać selekcji przy wyborze rzetelnej informacji – powiedział.

W godzinach popołudniowych odbyły się warsztaty fotograficzne, redaktorskie, dziennikarskie oraz telewizyjne z udziałem specjalistów.

Drugi dzień Medionaliów zakończył występ grupy improwizacyjnej GIT w Instytucie Archeologii i Etnologii Uniwersytetu Gdańskiego.

W Instytucie Kultury Miejskiej odbył się ostatni dzień studenckiej konferencji, której towarzyszyły dwa seminaria: Siła obrazu oraz Sposób na rozmówcę.

Pierwsze seminarium poprowadzili laureaci Grand Press Photo 2014 – Dominik Werner oraz Paweł Wyszomirski. Opowiadali o swoim projekcie, który realizowali na Ukrainie, na Majdanie na przełomie 2013 i 2014 roku. Wykreowali go według formy fotokastu, czyli multimedialnego połączenia audio, wideo oraz zdjęć. Zawodowo zajmują się robieniem fotografii dla ogólnopolskich redakcji. Zwracali uwagę na storytelling, czyli opowieść, przekazanie poprzez zdjęcia pewnej historii. Sami siebie porównują do mickiewiczowskiego człowieka, który sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Fotoreporter w dzisiejszych mediach musi łączyć rolę dziennikarza oraz fotografa, ponieważ oprócz kunsztu tworzenia fotografii musi także posiadać zręczne pióro.

Dominik Werner oraz Paweł Wyszomirski - laureaci Grand Press Photo 2014 w kategorii fotocast. Fot.: Mateusz Feldzensztajn
Dominik Werner oraz Paweł Wyszomirski – laureaci Grand Press Photo 2014 w kategorii fotocast. Fot.: Katarzyna Michałowska

Sposób na rozmówcę poprowadził Adam Kasprzyk, dziennikarz pracujący dla stacji informacyjnej. Redaktor zgłębił tajniki współpracy z drugim człowiekiem, umiejętności dotarcia do rozmówcy. Kluczem do sukcesu jest utożsamienie się z osobą, z którą rozmawiamy oraz niepokazywanie, że pochodzimy z innego świata. Adam Kasprzyk dzielił się również licznymi anegdotami z pracy na stanowisku reportera w radiu i telewizji. Spotkaniu towarzyszyło wiele śmiechu, osobowość prelegenta to jeden ze znaków rozpoznawczych dobrego dziennikarza. Jako cenną wskazówkę dla chętnych do pracy w jego zawodzie polecił być człowiekiem w kontakcie z drugim człowiekiem. Seminarium Adama Kasprzyka zakończyło tegoroczne Medionalia i naładowało odbiorców pozytywną energią do zmiany mediów na lepsze i bardziej rzetelne.

Ad fontes! Wracajmy do źródeł!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.