Kto rządzi mediami?

26 Lis

Co zrobić, by rozpocząć pracę w znanej redakcji? Kto rządzi mediami? Czy papierowe wydania gazet to już „kaprys bogatych”? Takie tematy poruszone zostały podczas tegorocznych Medionaliów, czyli Konferencji Dziennikarzy Studenckich. Przez dwa dni w gmachu Politechniki Gdańskiej odbywały się dyskusje i warsztaty, prowadzone przez dziennikarzy znanych z mediów publicznych, jak i komercyjnych.

Podczas debaty rozmawiano m.in. na kontrowersyjny temat kreowania przez reklamodawców czy sponsorów treści wiadomości w serwisach informacyjnych. – Mamy do czynienia z programem rozrywkowym. Mediów, wyjaśniających rzeczywistość, może za chwilę już nie być – mówił Wojciech Suleciński, dziennikarz TVP Gdańsk.

Prelegenci niezbyt przychylnie wypowiadali się również o treściach w Internecie, zwracając szczególną uwagę na to, jak często młodzi ludzie tworzą świetne teksty zupełnie za darmo. Prof. Jan Kreft, dziennikarz i medioznawca z UG, nazwał je „darmowymi placami zabaw”, które każdy może wykorzystać w celach komercyjnych. – Wy to oddajecie za darmo! – stwierdził.

Co w takim razie z blogerami? Marek Sterlingow z Gazety Wyborczej nie krył podziwu dla ludzi, których subiektywne opinie czytają tysiące osób. Blogerzy wykonują pracę, za którą w tradycyjnych mediach stoi cała redakcja. Jak to jest możliwe? – tym razem to prelegenci pytali publiczność. Czy zatem można sądzić, że blogerzy rządzą mediami? – Blogerzy próbują uzurpować sobie siłę, której jeszcze nie posiadają. Choć z całą pewnością jesteśmy w epoce kryzysu tzw. starych mediów. Dziś jest moment anarchii. Obecne media są trochę jak jeździec bez głowy – stwierdził Suleciński.

Publiczność pytała również o to, jakie cechy powinna mieć osoba, która chce podjąć pracę w mediach. Odpowiedzi były jednoznaczne: musi być ciekawa świata, śledzić bieżące wydarzenia w telewizji i radiu, i przede wszystkim dużo czytać. – Im bardziej będziesz się dziwić, dlaczego ten świat jest, taki jaki jest, tym lepszym dziennikarzem będziesz – stwierdziła Dorota Abramowicz z Dziennika Bałtyckiego.

Młodzi dziennikarze popełniają jednak szereg podstawowych błędów. Głównym z nich, jest przeświadczenie, że jeśli skończyło się studia dziennikarskie, jest się dziennikarzem. Takie myślenie skrytykował Jan Błaszkowski z TVN – Jeśli skończyło się studia dziennikarskie, to jest się magistrem dziennikarstwa i nic poza tym. A podstawowym błędem jest myślenie, że w redakcji wystarczy ładnie pachnieć i ładnie wyglądać, a wszyscy rzucą się na ciebie z otwartymi ramionami i będą chcieli, żebyś został gwiazdą telewizji. – Choć początki pracy bywają trudne, warto zacisnąć zęby i nie odpuszczać. -Dostają się najbardziej ambitni, ale przede wszystkim najmądrzejsi – dodał.

Oprócz 2-dniowego panelu debat, jednym z najciekawszych punktów programu Medionaliów były warsztaty, prowadzone przez specjalistów w danej dziedzinie. Uczestnicy mogli wybierać spośród zajęć: fotograficznych, telewizyjnych, redakcji i korekty tekstów oraz PR-u. Ostatnie cieszyły się największym zainteresowaniem.

Medionalia zorganizowane zostały już po raz czwarty. Wstęp na konferencję był bezpłatny.

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.