Krew, pot i łzy. Jak skutecznie sprzedać swoją markę w social mediach?

25 Lut
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Print this page

Zastanawiasz się,  jak odnaleźć się w social mediach? Chcesz wypromować firmę i zastanawiasz się, jak najkorzystniej to zrobić? Gdański Inkubator Przedsiębiorczości STARTER wychodzi naprzeciw oczekiwaniom organizując tegoroczne tygodniowe zamieszanie, nazwane Social Media Show.

SMS rozpoczął się od cyklicznego Creative Morning. Jego temat to: Jak zrobić zamieszanie w social media, czyli złote rady Michała Góreckiego.

Michał Górecki, który jest współzałożycielem Koszulkowo.com oraz blogerem, postanowił opowiedzieć o swojej drodze do sukcesu i pierwszych krokach stawianych w social media. Bardzo ceni posiadanie chwili dla siebie, oddechu od pracy, co jest możliwe tylko dzięki umiejętnej organizacji naszych zajęć.

Social media są jak seks dla nastolatków. Wszyscy chcą to robić, lecz nikt do końca nie wie jak – twierdzi Michał Górecki.

Kluczem do odniesienia sukcesu swojej firmy w obszarze social media jest wykonanie kilku kroków. Nadal najważniejszym medium społecznościowym jest Facebook,  a wykreowany przez nas fanpage to pierwszy krok jaki musimy wykonać w celu promocji firmy. Oprócz przekazywania informacji służy on również za świetne narzędzie graficznej komunikacji.

Miej pomysł na to jak przekazujesz informacje o produkcie na Faceboku. Nie przedstawiaj non stop produktu, ale też nie odbiegaj zbyt często od tematu. Znajdź złoty środek, dzięki któremu połączysz luźny kontakt z klientem i przedstawienie mu swojej oferty – przekonuje Michał Górecki.

Wbrew pozorom warto zainwestować fundusze twojej firmy w fanpage na Facebooku. Nawet niewielki budżet pozwoli poszerzyć grono twoich odbiorców.

Kolejny etap to RTM (Real Type Marketing), czyli niezaplanowane działanie marketingowe. Należy wysyłać krótkie hasła, przyciągające wzrok odbiorcy i czekać na odzew. Najważniejsze również aby pamiętać o obsłudze klienta. Akcja-reakcja, poprzez bezpośredni zwrot do odbiorcy, jest najbardziej odpowiednią metodą.

Adaptuj się. Myśl. Poznaj siebie. Nawiązuj kontakty z ludźmi. I najważniejsze – uwierz w siebie.

Kolejny dzień Social Media Show odbył się pod hasłem Communication, czyli o tym jak najlepiej komunikować się z naszym klientem.

Marta Bednarska, specjalistka w dziedzinie psychologii i zarządzania, opowiedziała o tym, w jaki sposób Facebook zaspokaja nasze potrzeby.

Nasza ukryta facebookowa publiczność nie jest tak niewielka jak nam się wydaje. Średnio aż do 61% naszych znajomych czyta zamieszczane posty i przegląda naszą aktywność na Facebooku.
Jesteśmy budowniczymi, społecznościowymi Stachanowcami. Budujemy wizerunek firmy, relacje biznesowe i kreujemy siebie w wirtualnej przestrzeni – twierdzi Marta Bednarska.

Media społecznościowe mają ogromny wpływ na nas samych. Facebook pozwala pokazać siebie takimi jakimi chcemy być. Możemy edytować wielokrotnie treści przez nas zawarte, w kilka sekund usunąć nieudaną wypowiedź – dodaje.

Facebook nie tylko przynosi radość, również powoduje smutek. Porównujemy siebie do innych i ich osiągnięć, śledzimy życie poprzednich partnerów. FOMO (Fear of Missing Out) to nazwa zjawiska, strachu przed tym, że coś nas ominie. Często odczuwamy żal spowodowany decyzją o takim, a nie innym spędzeniu czasu. Dołączanie znajomych do ciekawych wydarzeń, na których będziemy nieobecni pogłębia w naszych myślach stwierdzenie – wszędzie jest dobrze, tam gdzie nas nie ma.

Aby nie popaść w depresję musimy odnaleźć bezpieczną granicę pomiędzy idealnym Ja, a realnym Ja. Doceńmy to jak nasze życie wygląda teraz, jakie odnieśliśmy sukcesy do tej pory.

sm

Kamil Mirowski, specjalista od PR i mediów społecznościowych twierdzi zaś, że klient jest najważniejszy. Zależy nam żeby nawiązać z nim korzystne relacje. Wielkie korporacje takie jak McDonald’s czy Warka wychodzą naprzeciw oczekiwaniom tworząc oryginalne kampanie mające na celu pokazać bliską więź pomiędzy firmą, a klientem.

Korporacje poprzez odpowiadanie bezpośrednio na zapytanie klienta sprawiają, że bariera klient-firma staje się niewidzialna. Natychmiastowa reakcja przez odpowiedź firmy na komentarz zbulwersowanego klienta odnosi zamierzony skutek.

Klienta traktuj jak psa. Opiekuj się nim – rozwiąż jego problem, pomóż mu. Baw się z nim – prowadź dialog, nie rozmowę. Nakarm go – wpłyń na jego życie, dzień godzinę. Szalej – zaproponuj coś innowacyjnego, pokaż ludzką twarz – przekonuje Kamil Mirowski.

Jeżeli kochamy swoją markę, dzielmy się nią z innymi. I najważniejsze, spróbujmy zaprzyjaźnić się z naszym potencjalnym klientem!

A wy dbacie o swoich klientów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.