MP klas olimpijskich – zakończenie

20 Wrz

Od czwartku do niedzieli 164 zawodników rywalizowało w Gdańsku w Żeglarskich Mistrzostwach Polski w Klasach Olimpijskich. Organizatorem regat, które piąty raz z rzędu odbyły się na akwenie w Górkach Zachodnich, był Polski Związek Żeglarski przy współpracy z Urzędem Miasta Gdańsk, Narodowym Centrum Żeglarstwa AWFiS Gdańsk i AZS Centralnym Ośrodkiem Sportu Akademickiego Gdańsk. Mistrzowskie tytuły wywalczone rok temu udało się obronić Zofii Noceti-Klepackiej (YKP Warszawa) w klasie RS:X, Kacprowi Ziemińskiemu (SEJK Pogoń Szczecin) w Laser Standard oraz Agnieszce Skrzypulec (SEJK Pogoń) w 470.

W niedzielę zaplanowano podwójnie punktowane wyścigi medalowe z udziałem 10 najlepszych zawodników w każdej klasie, ale ze względu na brak wiatru nie odbyły się one w RS:X oraz Laser Radial. – Szkoda, że nie doszło do tego wyścigu, bo zawsze wzbudza on ogromne emocje. Nie zmienia to faktu, że w Polsce jestem niepokonana. W żadnym krajowym championacie, w którym brałam udział, zarówno wśród seniorek jak i juniorek, i to nie tylko w klasie RS:X, ale także w Mistralu i Aloha, nie zajęłam innej pozycji niż pierwsza. W Gdańsku pływało mi się bardzo dobrze. Znakomicie wytrzymałam te regaty pod względem fizycznym, bo praktycznie w ogóle nie odczuwałam zmęczenia. To ogromna zasługa mojego klubowego szkoleniowca Witka Nerlinga oraz trenera przygotowania motorycznego Pawła Skrzecza, z którymi ćwiczyłam przez ostatnie dwa miesiące. Ostatnio trenowałam głównie na Zalewie Zegrzyński i te zajęcia znakomicie przygotowały mnie do tych regat. W Górkach Zachodnich mieliśmy do czynienia, ze względu na bardzo zmienny wiatr, z warunkami takimi jak na jeziorze i dlatego w tych mistrzostwach bardzo istotna była taktyka żeglowania – oceniła Zofia Noceti-Klepacka, która wyprzedziła duet deskarek SKŻ Ergo Hestia Sopot Małgorzatę Białecką i Maję Dziarnowską.

Z kolei wśród mężczyzn pod nieobecność ubiegłorocznego złotego medalisty, kontuzjowanego Pawła Tarnowskiego (SKŻ Ergo Hestia Sopot) na najwyższym stopniu podium stanął Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk). Drugi był Przemysław Miarczyński (SKŻ Ergo Hestia), który zgromadził tyle samo punktów co triumfator, ale o wyższej pozycji gdańszczanina zadecydowała większa liczba wygranych wyścigów – czterech przy trzech triumfach „Ponta”. – Uważam, że Przemek i ja razem powinniśmy otrzymać złote medale. Mam do niego duży szacunek, bo podczas tych regat równo walczyliśmy przez dziewięć wyścigów. Bardzo cieszę się z trzeciego wywalczonego w Gdańsku tytułu. To były świetne zawody, które okazały się dla nas dobrym oraz wymagającym treningiem. Muszę bowiem przyznać, że były to jedne z najtrudniejszych mistrzostw w jakich startowałem w Górkach Zachodnich. Okazało się bowiem, że młodzi zawodnicy, którzy nie mieli z nami nawiązać walki, podjęli rękawice i nieźle na nas naciskali – zapewnił Piotr Myszka.

Fot.tyt.: PZŻ Sailing Jacek Kwiatkowski
PZŻ Sailing Jacek Kwiatkowski

 

Na wielką próbę wystawiona zastała cierpliwość zawodniczek w klasie Laser Radial – w niedzielę czekały one bowiem na wodzie ponad godzinę na rozegranie wyścigi medalowego, a i tak, z powodu braku wiatru, został on odwołany. W tej sytuacji mistrzynią Polski została prowadząca po dziewięciu startach Paulina Czubachowska (UKS FIR Warszawa), która zgromadziła tyle samo punktów co Agata Barwińska (MOS SSW Iława). O triumfie warszawianki przesądziła większa liczba wygranych wyścigów – trzech przy dwóch żeglarki z Iławy. Trzecie miejsce zajęła 17-letnia mistrzyni Polski oraz brązowa medalistka mistrzostw świata juniorek Magdalena Kwaśna (CHKŻ Chojnice), która tym samym powtórzyła swoje osiągnięcie sprzed roku

W pozostałych klasach zdołano rozegrać wyścigi medalowe. Właśnie w nim miejsce na podium w klasie Laser Standard stracił Maciej Grabowski – 37-letni zawodnik YK Stal Gdynia był w wyścigu medalowym ostatni i dał się wyprzedzić o jeden punkt Jakubowi Marciniakowi (AZS Politechnika Gdańska), który przypłynął do mety na dziewiątej pozycji. Triumfował Kacper Ziemiński, a drugi był Tadeusz Kubiak (obaj SEJK Pogoń Szczecin). –To zwycięstwo wcale nie przyszło mi łatwo. Muszę nawet przyznać, że były to dla mnie jedne z najtrudniejszych mistrzostw, w których losy złotego medalu ważyły się do końca. W ostatnim wyścigu, ze względu na niestabilny wiatr, wszystko się mogło przecież wydarzyć. Na szczęście wygrałem go, ale w tych mistrzostwach nie wszystko układało się dla mnie tak pomyślnie – przyznał Ziemiński, który już wcześniej zapewnił sobie udział w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.

W Gdańsku rywalizowali także żeglarze z Czech, Białorusi, Norwegii, Meksyku, Danii, Kanady, Litwy, Holandii oraz Australii. I właśnie reprezentant tego ostatniego kraju Jake Lilley okazał się najlepszy w klasie Finn, ale mistrzem Polski został drugi w generalnej klasyfikacji Mikołaj Lahn (UKS FIR Warszawa). – Jake to znakomity zawodnik, który regularnie plasuje się w „10″ zawodów Pucharu Świata. Pokonanie go w poszczególnych wyścigach można uznać za spory sukces. Świadczy to również o tym, że poczyniliśmy pewien postęp. Zajmowałem generalnie wysokie lokaty, ale nie udało mi się wygrać żadnego wyścigu. Cieszę się oczywiście z pierwszego mistrzostwa, ale właśnie z tego względu pewien niedosyt pozostał. Nie dopisało mi również szczęście w ostatnim wyścigu medalowym. Falstart zanotował jeden z mastersów, który zamknął mnie, a ja z ostatniej pozycji miałem spore problemy, aby wygrzebać się na lepsze miejsce – stwierdził Mikołaj Lahn.

Fot.:  PZŻ Sailing Jacek Kwiatkowski
Fot.: PZŻ Sailing Jacek Kwiatkowski

 

Srebrny medal wywalczył ubiegłoroczny champion Piotr Kula – reprezentant GKŻ Gdańsk wygrał wyścig medalowy, dzięki czemu awansował z czwartej na drugą pozycję. Podobnie jak rok temu na najniższym stopniu podium stanął Miłosz Wojewski – ten sukces zawodnik SEJK Pogoń Szczecin zawdzięcza drugiemu miejscu w wyścigu medalowym – płynął w nim na pożyczonej łódce, bo jego jednostka została w sobotę uszkodzona.

Wyścig medalowy był natomiast formalnością w klasie 470. Zakończył się on zdecydowanym zwycięstwem Agnieszki Skrzypulec (SEJK Pogoń Szczecin) i Irminy Mrózek Gliszczynskiej (CHKŻ Chojnice), które triumfowały w klasyfikacji generalnej. Dla Skrzypulec był to już siódmy z rzędu tytuł wywalczony w tej klasie. – Pierwszy raz stanęłam na najwyższym stopniu podium w 2009 roku w Łebie. Cztery tytuły zdobyłam razem z Jolantą Ogar, a dwa kolejne ze swoją klubową koleżanką Natalią Wójcik. Z Irminą pływamy od listopada 2014 roku i podczas mistrzostw świata, które rozpoczną się 10 października w Izraelu, walczyć będziemy o olimpijską kwalifikację – skomentowała szczecinianka.

W mistrzostwach nie wzięli udziału przedstawiciele klasy 49er, którzy swój championat rozegrali pod koniec lipca w ramach regat Volvo Gdynia Sailing Days 2015 – triumfował wówczas duet AZS AWFiS Gdańsk Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński.

Szczegółowe wyniki mistrzostw Polski dostępne są na stronie http://mistrzostwa.pya.org.pl/wyniki.

Fot.tyt.: PZŻ Sailing Jacek Kwiatkowski

Źródło: Informacja prasowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.